Pozytywnik


Mam już serdeczne dość tej zimy.

I nie mam nic konkretnie przeciw tej porze roku, jako takiej. 

W takim żyjemy klimacie, a równowaga w przyrodzie została ustalona daleko poza moją wiedzą i wolą, więc się z tym godzę.
Jednak, jeśli jest grudzień i styczeń, to wtedy pownien być mróz i śnieg, bo wtedy to ma sens i składa się wraz z wczesnym zmrokiem na prawdziwy zimowy krajobraz.
Teraz kiedy dzień jest dłuższy, świeci dużo słońca, a rośliny zaczęły wypuszczać pąki, pora już na przedwiośnie.


Męczy mnie więc niedotlenienie, brak wycieczek i dłuższych spacerów.

Wiem, że powinno wychodzić się na spacery, bez względu na pogodę, ale komu się  chce i co to za przyjemność :-) 

To moje marudzenie jest takie przekorne i wplata się w ogólny nurt panujący na blogach czy mediach społecznościowych, że wszyscy wypatrują już wiosny.
Jesteśmy pewnie zmęczeni ponad czteromiesięcznym okresem niskich temperatur, mroku i opadów. Stąd ten marudny nastrój.

Aby podładować baterie i nastroić się bardziej optymistycznie wbrew aurze, wykleiłam sobie pozytywnik


pozytywnik, pozytywny kalendarz, wiosenny kalnedarz

Ulubione barwy, radosne hasła i pogodny wygląd, wpływają pozytywnie na moje sampopoczucie.
Przyjemnie jest zerknąć na taki optymistyczny kalendarz w przerwie od pracy. 
Myśli od razu stają się bardziej radosne.
 
poztywynik, wiosenny kalendarz

Mój pozytywnik powstał na bazie starego kalendarza biurkowego. Pozbyłam się nieaktualnych kartek, a szkielet kalendarza okeiłam papierami i optymistycznymi hasłami.
 

Kiedy na niego patrzę, to oczekiwanie na wiosnę nie wydaje się już takie męczące :-)


 poztywny kalendarz, pozytywnik, wiosenny kalendarz, simple
 

A Wy jak poprawiacie sobie zimowy nastrój?

 

51 komentarzy:

  1. Odkąd w lutym dowiedziałam się, że muszę mocno ograniczać mój naturalny poprawiacz humoru, jest mi już tylko gorzej. Mowa oczywiście o... CZEKOLADZIE :( :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No, ale powiedzenie: "idzie luty, podkuj buty" znikąd się nie wzięło ;) Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze tylko 3 tygodnie i będzie wiosna. Ciepło i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Długie zimowe spacery działają cuda. Po powrocie herbatka, coś pysznego do jedzenia i od razu miło się robi. A wiosna przecież nadejdzie, jutro dopiero koniec lutego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe rozwiązanie, muszę je zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi wyjątkowo te zimne dni pasują w tym roku, bo zdążyłam się z życiem wyrobić i mam czas na popołudnia i wieczory przy kominku, na granie w planszówki z dziećmi na dywanie, i na kawę leniwą, pod kocem, nawet w środku tygodnia:) Oczywiście lepiej, żeby nie trwało to wiecznie, od weekendu będę wypatrywać ciepła i wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekolada, toona czekolady:) Można ją zagryźć żelkami albo gumami maoam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy pomysł jest dobry aby uprzyjemnić oczekiwanie na wiosnę:)))Twój jest super:)))Pozdrawiam serdecznie i słoneczka życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  9. My mieliśmy postanowienie ,że codziennie wychodzimy,bez względu na pogodę:)wczoraj przy -14 poszliśmy na dość długi spacer i jak już wracaliśmy to wiatr dał się mocno we znaki,więc dziś jak zobaczyłam -16 i usłyszałam wyjący wiatr to niestety odpuściłam:))siedzę w domku,przeglądam stare gazety -m-jak mieszkanie,upiekłam ciasteczka,zrobiłam ravioli z brokułem i jakoś daję radę:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. No fakt, zima częściej pojawia się w naszym kraju pod koniec lutego. Nawet kiedy w grudniu moja koleżanka powiedziała, że chce śnieg na święta, to zapytałam się jej na które. Na początku nie wiedziała o co chodzi, ale potem zaczęła się śmiać. Bardzo mi się podoba idea pozytywnika. Jest przecież tyle pozytywnych chwil w naszym życiu, które należy ocalić od zapomnienia, a taki zapiśnik jest ku temu idealny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj u mnie ziąb okrutny bo do mrozu dołączyła wiatr, ale może tą wyczekaną wiosnę przywieje i porzucę czekoladę nareszcie:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie prawo natury - zima też ma swój urok. Mój pozytywnik to słoik nutelli :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też już nie mogę doczekać się słoneczka i ciepła... Fajny pomysł z tym pozytywnikiem :) U mnie taką funkcję pełnią kolorowe, energetyczne makijaże.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekny pozytywnik :). Sama scrapuję jak tylko znajdę chwilę :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio kawą z olejem kokosowym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja własnie planuję zakup sukulentów i będę robiła sobie ogródek w szklanej misce z ikei ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tez już czekam na cieplejsze dni, dłuższe spacery bez obłoku pary wydobywającej się z ust i bez okropnego smrodu z coponiektorych kominów... Lubię zimę ale im bliżej wiosny tym bardziej ją już chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne pozytywne spojrzenie.Super pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny jest ten pozytywnik. Ja ostatnio posiałam kwiaty w doniczkach , przygotowuję się do wiosny bez żadnej dyskusji :-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Pozytywnik świetny pomysł i wykonanie, pewnie wpływa kojąco na brak energii i pozytywnego nastawienia, atego faktycznie w lutym brakuje:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł :) Coraz bliżej do wiosny... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten sam problem z zimą :) Nie chce mi się wychylać nosa z domku. Umilam sobie czas czytaniem książek i oglądaniem seriali :)

    Piękny pozytywnik <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny pomysł :D Ja osobiście szykuję się na moje pierwsze w życiu hodowanie ziół na balkonie <3

    OdpowiedzUsuń
  24. piękny, bardzo ciekawy pomysł^^ podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawe rozwiązanie, będę musiała z niego skorzystać :) Pozdrawiam ciepło.

    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  26. Super pozytywnik!!! Wspaniały pomysł!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny pomysł. Ostatnio dopadło mnie przeziębienie,więc nic konkretnego nie robiłam, był ciepły koc,herbatka i książka. Dzisiaj ziàb niemiłosierny.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tam ciesze się, że wciąż jest zimno :D Ba, ja czekam na śnieg! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozytywnik to jest strzał w 10 ! Trzeba w tą zimową, mroźną aurę poprawiać sobie nastrój. Ja lubię oglądać filmy, czytać i słuchać dobrej muzyki. Filmy od dziecka były dla mnie lekiem na całe zło :)
    Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo oryginany pomysł. I niestety zgodzę sie,ze zima powinna byc w grudniu i styczniu a nie teraz, kiedy marzec to prawie poczatek wiosny. Pozytywnik przyda się wielu z nas,bo my jak to Polacy kochamy narzekać 😊

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeczekuje siedząc w internecie , dobrze że nie zapadam w jakąś hibernację albo letarg :-)))
    Nie cierpię zimy ogólnie , a nie tylko teraz :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też już tęsknię za wiosną...mam po końcówki zmarzniętych uszu tego mrozu!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana moja , Twoje prace są przepiękne ! Jestem zakochana w aktusach więc kalendarz skradł moje serce najbardziej ! Ja też już mam dosyć zimy Potrzebuje już ciepełka i odpoczynku Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajnie wyszedł. Ja nie wiem jak sobie poprawiam nastrój, ostatnio tak dużo się dzieje, że próbuję nie oszaleć :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny!! Ja też nie mogę się doczekać wiosny!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Taki recykling, to ja rozumiem :D Wspaniale wyszedł. Pięknie dobrane kolory. Ten z kaktusami jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja patrzę z bólem na młode pierwsze listki tulipanów ( Tak, tak, pierwsze wyszły do połowy). Teraz są zupełnie czarne. Jak św Franciszek mi nie pomoże to tej wiosny nie ujrzę ani jednego kwitnącego tulipana. A wsadziłam ich w tym roku ...chyba z 200 . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo fajnie wygląda - zdecydowanie lepiej sięgać po coś tak pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  39. To się nazywa coś z niczego! Niestety zima skutecznie mnie odpycha od robótek DIY. Czekam aż wiosna tchnie inspiracją i trochę od Ciebie ściągnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Pozytywnik jest przeuroczy :)!!!
    Zima nie chce odpuścić, lecz już bliżej do wiosny, niż dalej. Ta myśl powstrzymuje mnie przed popadaniem w czarną rozpacz ;)!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziś była piękna pogoda, słońce rozpieszczało swymi promieniami i wygnało mnie i moją ferajnę na długi spacer i choć ręce marzły, nawet w rękawiczkach było cudnie, kocham spacery każdą porą roku, tylko jak pada deszcz, to się z domu nie ruszam ;-) Moim pozytywnikiem jest dom, dekorowanie go lub gotowanie w domu nastraja mnie pozytywnie.Uwielbiam kiedy nadchodzą Święta i zaczynam zmieniać wystrój domu, to mój żywioł, tak jak pichcenie.Najbardziej nastrajam się pozytywnie kiedy mam gości w domu, mogę wtedy zaszaleć z menu i przystroić pięknie stół.Idzie wiosna, powoli, ale zbliża się wielkimi krokami, od samego rana słońcem puszcza oko przez okno, tulipanami, hiacyntami i narcyzami zagląda do domu...Ja już ją goszczę od rana i nie wypuszczę aż do końca maja ;-) Ściskam wiosennie :-***

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny pomysł, pozwalający umilić i skrócić oczekiwanie na wiosnę :D
    Pozytywnik optymistyczny i uroczy :D Musi wywołać uśmiech :D
    Ściskam serdecznie, Agness :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajny pomysł ;) Ja sobie zwykle siadam na kanapie w kocyku i oglądam jakiś komediowy film/serial ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wiosna już nadchodzi, wielkimi krokami! Mnie od kilku dni budzi słońce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja poprawiam sobie humor gorącymi kapielamI 😀

    OdpowiedzUsuń
  46. Też mam serdecznie dość zimy. Staram się poprawiać sobie humor czekoladą, ale ile można! Czekam na cieplejsze dni już bardzo - witamino D wróć!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi ogromnie miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią na poruszany w tym poście temat.
Dziękuję, że poświęcasz mi chwilę swojej uwagi :-)

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger