Art journal


Chyba już przyzwyczaiłam Was do tego, że moje hobby ewoluuje w szaleńczym tempie :-) Ja to składam na karb mojego niespokojnego ducha i nieumiejętności skupiania uwagi przez dłuższy czas na jednym bodźcu.

Art journalingiem zainteresowałam się dość dawno, kiedy zaczęłam zagłębiać się w różne papierowe techniki. Obserwowałam piękne prace innych dziewczyn i planowałam, że kiedyś tego spróbuję. 
Myślę, że to naturalna konsekwencja tego, że prowadzę planer, kóry zamienia się naprzemiennie w zeszyt do 

handletteringu

bullet journal


Właściwie wszystko jest do siebie podobne i pokrewne. Bullet journaling i art journaling dzieli tak na prawdę cieńka granica, bo przecież prezentowałam Wam ostatnio mój 

artystyczny jesienny obrazek,

który został wykonany właśnie w bullet journalu, przeznaczonym przecież do planowania.


Czym zatem jest ów art journal? Tłumacząc dosłownie chodzi o dziennik artystyczny
Jest to rodzaj pamiętnika, w kórym wspomnienia utrwalamy za pomocą obrazu. Wykorzystując do tego większy zakres materiałów, niż ma to miejsce w bullet journalu. Tam z reguły wkorzystuje się kolorowe długopisy, mazaki, zakreślacze, czy też kredki, które ja użyłam w swoim.

Natomiast dziennik artystyczny przypomina obraz. Malujemy więc farbami, pastami strukturalnymi i dekoracyjnymi. Przyklejamy wstążki, koronki, cekiny, drobne elementy drewniane czy metalowe. Tak na prawdę wszystko, co da się ujarzmić w tej formie.
Oczywiście potrzebna jest do tego odpowedniej grubości baza papierowa, która to wszystko udżwignie. Ale widziałam takie obrazki stworzone również na bazie starej książki.




Moje powstały w specjalnie dedykowanym do tego celu małym albumie.



Co obrazuje mój wpis w art journalu?
Uwieczniłam na nim pewien urokliwy spacer w parku i zebrane tam liście. A jego zwieńczeniem była kolacja w nowo odkrytej sympatycznej restauracji.







Podoba się Wam taka forma dokumentowania wspomnień?

56 komentarzy:

  1. Śliczne, jesienne stronki. Fajny pomysł na oprawę liści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze pamiętam Twoje piękne prace😊

      Usuń
  2. Piękna sprawa :) Zachwycające są tego typu prace, ale niestety mi brakuje czasu na takie artystyczne formy. Ograniczam się do "zwykłego" planowania i zapisywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest czasochłonne, można rozłożyć na kilka dni.

      Usuń
  3. Piękne te strony, nadawałyby się do oprawienia na ścianę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie ty masz fantastyczne pomysły. Nie mogę przestać się zachwycać Twoimi zeszytami i dziennikami. Cuda tworzysz :). Uściski:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja trochę taka wariatka jestem, co lata jak szalona, po tematach😊 Ty za to piękne w drewnie robisz.

      Usuń
  5. Piękne te jesienne obrazki. Pozostanę przy podziwianiu twoich, bo koncepcja bullet i art journalingu zupełnie do mnie nie trafia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jest to forma do zachowywania wspomnień:)Tylko jeszcze trzeba mieć ten zmysł i duszę artystki by w ten sposób je dokumentować.
    Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można podpatrzeć u innych i spróbować znaleźć swój styl.

      Usuń
  7. To jak pamiętnik godnych zapamiętania chwil. Super. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  8. To witaj w klubie. Moja dusza też jest niespokojna i poszukuje ciągle czegoś nowego.
    Twoja skarbnica wspomnień rzeczywiście jest skarbnicą.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny post Holly :) Dzięki Tobie zapoznałam się bliżej z bardzo ciekawą i kreatywną formą zachowywania wspomnień. Art journal to super pomysł. A w Twoim wykonaniu bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm, to chyba właśnie odkryłam, że prowadzę bullet journal zmiksowany z planerem, bo mój kalendarz jest pełen dziwnych rysuneczków, kolorów, "wklejek" i wspomnień:-) Może kiedyś wejdę na poziom art, kto to wie... Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna praca! Masz duże zdolności manualne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię rzeczy, które przywołują dobre wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieknie, swietny pomysl. Super panietnik (zaneta szot)

    OdpowiedzUsuń
  14. ładny styl, mi by zbrakło cierpliwości w kwestii wykonania, więc zawsze podziwiam takie prace :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wykonane, fantastyczny pomysł na oprawę liści, które same w sobie sa piękne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne, jak kiedyś robiłam kartki, ale to wszystko jest bardzo drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podoba. Poznałam tę formę dzięki Jadzi- sercem tworzone- bo Ona mi podsyłała piękne journale.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne strony! Ogromnie mnie urzekły. Zazdroszczę talentu i czekam na więcej prac :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacyjny jest taki art jurnal i z chęcią z niego skorzystam. Sama korzystam z bujo więc z chęcią również coś takiego zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne, kreatywne i pomysłowe. Czekam na kolejne fantastyczne prace

    OdpowiedzUsuń
  21. A mi się przypomniały zielniki robione w podstawówce. Gdybym tak je prowadziła, byłabym klasowym mistrzem :D Przepiękne! Ja też ćwiczę kaligrafię i trochę scrappuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniały pomysł na kolekcjonowanie wspomnień i utrwalanie ich w niesamowicie pięknej formie :) Najfajniejsze jest to, że każdy może stworzyć coś zupełnie innego i całkowicie indywidualnego. Uwielbiam takie rzeczy i uwielbiam kreatywne osoby, które tworzą takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Ci pięknie za inspiracje. Zastanawiałam się nad tym od dłuższego czasu i nagle znalazłam Twój wpis. Ekstra. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypomniało mi się, jak robiłam w szkole zielniki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja totalnie nie mam ręki do takich rzeczy. Pięknie to wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie to wygląda, jednak pewnie poddałabym się, bo to dużo pracy wymaga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne, ale nie dla mnie. Ja lubię zapisywać. A że na nic czasu nie mam (bo nawet jak mi młodsza córka bawi się obok fajnie, to na widok telefonu i papieru czy gazety, już się odwraca i pełza do mnie), to i z tym miałabym problem. Swoją drogą, że nie mam takiego talentu...😃

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny sposób na ocalenie przeżyć od zapomnienia. Pięknie, artystycznie zatrzymane stopchwilki. Doskonały materiał do rozmyślań po latach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja wykorzystuję swoją kreatywność, energię i czas bardziej praktycznie - maluję drzwi, robię witraże, udoskonalam przestrzeń wokół siebie, takie formy bardziej mi odpowiadają. Ale lubię popatrzeć na Twoją twórczość - też inspiruje.

    OdpowiedzUsuń
  31. ale cudna pamiątka! Pieszczota dla oczu!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tez cos probuje w tym temacie - ale do Twojego kunsztu i talentu jeszcze mi wiele brakuje ;) Moze przynaleznosc do grupy na Fb cos zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękne te strony. Aż zainspirowałaś mnie do zrobienia czegoś podobnego w swoim szkicowniku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja prowadzę tylko Bullet Journal, a że jego celem jest stricte planowanie, to jest dość prosty i raczej minimalistyczny. Art journal to ciekawa sprawa i Twój jest piękny, ale dla mnie byłaby to już sztuka dla sztuki. Wspomnienia również zapisuję w BuJo :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny i bardzo sentymentalny album :-) Świetnie , że ciągle Twoje zdolności ewoluują. Ja postanowiłam uczyć się szyć na maszynie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda obłędnie i oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękna pasja! Tak to zwykle jest, że gdy coś nas wkręci, poświęcamy się temu bez opamiętania. Jak ja dobrze znam to uczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. jesienny klimat wszędzie :) klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny... nietypowy... inny :) Bardzo podoba mi się Twój journal . Jest naprawdę niepowtarzalny !!!
    Spodobał mi się również sposób na pisanie, czyli handlettering. Można poćwiczyć ładne pisanie. Ja piszę bardzo dużo w pracy i w domu. Mam kilka zeszytów i kalendarzy w różnych miejscach w domu, w których zapisuję swoje pomysły i myśli. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Genialny pomysł i świetny efekt! Mam te naklejki z Biedry :) Sama często robię różne rzeczy handmade. Mam trochę liści, które zostały mi z prac plastycznych, które robiłam z młodym. Ja chyba w podobny sposób zrobię zakładkę do książek :-D Świetna inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pięknie to wygląda, zazdroszczę talentu artystycznego bo ja niestety w manualnych czynnościach się nie odnajduję i mój bullet journal woła o pomstę do nieba :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Pięknie się prezentuje. Świetne. :) Nie mam takiego talentu.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pięknie! Uwielbiam taką kolorystykę:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Rewelacyjnie to wygląda. Pewnie masę przyjemności sprawia takie zapisywanie wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo oryginalnie i niezwykle pięknie!

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger