Art journal


Chyba już przyzwyczaiłam Was do tego, że moje hobby ewoluuje w szaleńczym tempie :-) Ja to składam na karb mojego niespokojnego ducha i nieumiejętności skupiania uwagi przez dłuższy czas na jednym bodźcu.

Art journalingiem zainteresowałam się dość dawno, kiedy zaczęłam zagłębiać się w różne papierowe techniki. Obserwowałam piękne prace innych dziewczyn i planowałam, że kiedyś tego spróbuję. 
Myślę, że to naturalna konsekwencja tego, że prowadzę planer, kóry zamienia się naprzemiennie w zeszyt do 

handletteringu

bullet journal


Właściwie wszystko jest do siebie podobne i pokrewne. Bullet journaling i art journaling dzieli tak na prawdę cieńka granica, bo przecież prezentowałam Wam ostatnio mój 

artystyczny jesienny obrazek,

który został wykonany właśnie w bullet journalu, przeznaczonym przecież do planowania.


Czym zatem jest ów art journal? Tłumacząc dosłownie chodzi o dziennik artystyczny
Jest to rodzaj pamiętnika, w kórym wspomnienia utrwalamy za pomocą obrazu. Wykorzystując do tego większy zakres materiałów, niż ma to miejsce w bullet journalu. Tam z reguły wkorzystuje się kolorowe długopisy, mazaki, zakreślacze, czy też kredki, które ja użyłam w swoim.

Natomiast dziennik artystyczny przypomina obraz. Malujemy więc farbami, pastami strukturalnymi i dekoracyjnymi. Przyklejamy wstążki, koronki, cekiny, drobne elementy drewniane czy metalowe. Tak na prawdę wszystko, co da się ujarzmić w tej formie.
Oczywiście potrzebna jest do tego odpowedniej grubości baza papierowa, która to wszystko udżwignie. Ale widziałam takie obrazki stworzone również na bazie starej książki.




Moje powstały w specjalnie dedykowanym do tego celu małym albumie.



Co obrazuje mój wpis w art journalu?
Uwieczniłam na nim pewien urokliwy spacer w parku i zebrane tam liście. A jego zwieńczeniem była kolacja w nowo odkrytej sympatycznej restauracji.







Podoba się Wam taka forma dokumentowania wspomnień?

60 komentarzy:

  1. Śliczne, jesienne stronki. Fajny pomysł na oprawę liści:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna sprawa :) Zachwycające są tego typu prace, ale niestety mi brakuje czasu na takie artystyczne formy. Ograniczam się do "zwykłego" planowania i zapisywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest czasochłonne, można rozłożyć na kilka dni.

      Usuń
  3. Piękne te strony, nadawałyby się do oprawienia na ścianę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie ty masz fantastyczne pomysły. Nie mogę przestać się zachwycać Twoimi zeszytami i dziennikami. Cuda tworzysz :). Uściski:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja trochę taka wariatka jestem, co lata jak szalona, po tematach😊 Ty za to piękne w drewnie robisz.

      Usuń
  5. Piękne te jesienne obrazki. Pozostanę przy podziwianiu twoich, bo koncepcja bullet i art journalingu zupełnie do mnie nie trafia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jest to forma do zachowywania wspomnień:)Tylko jeszcze trzeba mieć ten zmysł i duszę artystki by w ten sposób je dokumentować.
    Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można podpatrzeć u innych i spróbować znaleźć swój styl.

      Usuń
  7. To jak pamiętnik godnych zapamiętania chwil. Super. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  8. To witaj w klubie. Moja dusza też jest niespokojna i poszukuje ciągle czegoś nowego.
    Twoja skarbnica wspomnień rzeczywiście jest skarbnicą.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny post Holly :) Dzięki Tobie zapoznałam się bliżej z bardzo ciekawą i kreatywną formą zachowywania wspomnień. Art journal to super pomysł. A w Twoim wykonaniu bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm, to chyba właśnie odkryłam, że prowadzę bullet journal zmiksowany z planerem, bo mój kalendarz jest pełen dziwnych rysuneczków, kolorów, "wklejek" i wspomnień:-) Może kiedyś wejdę na poziom art, kto to wie... Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna praca! Masz duże zdolności manualne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię rzeczy, które przywołują dobre wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieknie, swietny pomysl. Super panietnik (zaneta szot)

    OdpowiedzUsuń
  14. ładny styl, mi by zbrakło cierpliwości w kwestii wykonania, więc zawsze podziwiam takie prace :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wykonane, fantastyczny pomysł na oprawę liści, które same w sobie sa piękne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne, jak kiedyś robiłam kartki, ale to wszystko jest bardzo drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podoba. Poznałam tę formę dzięki Jadzi- sercem tworzone- bo Ona mi podsyłała piękne journale.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne strony! Ogromnie mnie urzekły. Zazdroszczę talentu i czekam na więcej prac :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacyjny jest taki art jurnal i z chęcią z niego skorzystam. Sama korzystam z bujo więc z chęcią również coś takiego zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne, kreatywne i pomysłowe. Czekam na kolejne fantastyczne prace

    OdpowiedzUsuń
  21. A mi się przypomniały zielniki robione w podstawówce. Gdybym tak je prowadziła, byłabym klasowym mistrzem :D Przepiękne! Ja też ćwiczę kaligrafię i trochę scrappuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniały pomysł na kolekcjonowanie wspomnień i utrwalanie ich w niesamowicie pięknej formie :) Najfajniejsze jest to, że każdy może stworzyć coś zupełnie innego i całkowicie indywidualnego. Uwielbiam takie rzeczy i uwielbiam kreatywne osoby, które tworzą takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Ci pięknie za inspiracje. Zastanawiałam się nad tym od dłuższego czasu i nagle znalazłam Twój wpis. Ekstra. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypomniało mi się, jak robiłam w szkole zielniki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja totalnie nie mam ręki do takich rzeczy. Pięknie to wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie to wygląda, jednak pewnie poddałabym się, bo to dużo pracy wymaga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne, ale nie dla mnie. Ja lubię zapisywać. A że na nic czasu nie mam (bo nawet jak mi młodsza córka bawi się obok fajnie, to na widok telefonu i papieru czy gazety, już się odwraca i pełza do mnie), to i z tym miałabym problem. Swoją drogą, że nie mam takiego talentu...😃

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny sposób na ocalenie przeżyć od zapomnienia. Pięknie, artystycznie zatrzymane stopchwilki. Doskonały materiał do rozmyślań po latach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja wykorzystuję swoją kreatywność, energię i czas bardziej praktycznie - maluję drzwi, robię witraże, udoskonalam przestrzeń wokół siebie, takie formy bardziej mi odpowiadają. Ale lubię popatrzeć na Twoją twórczość - też inspiruje.

    OdpowiedzUsuń
  31. ale cudna pamiątka! Pieszczota dla oczu!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tez cos probuje w tym temacie - ale do Twojego kunsztu i talentu jeszcze mi wiele brakuje ;) Moze przynaleznosc do grupy na Fb cos zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękne te strony. Aż zainspirowałaś mnie do zrobienia czegoś podobnego w swoim szkicowniku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja prowadzę tylko Bullet Journal, a że jego celem jest stricte planowanie, to jest dość prosty i raczej minimalistyczny. Art journal to ciekawa sprawa i Twój jest piękny, ale dla mnie byłaby to już sztuka dla sztuki. Wspomnienia również zapisuję w BuJo :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny i bardzo sentymentalny album :-) Świetnie , że ciągle Twoje zdolności ewoluują. Ja postanowiłam uczyć się szyć na maszynie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda obłędnie i oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękna pasja! Tak to zwykle jest, że gdy coś nas wkręci, poświęcamy się temu bez opamiętania. Jak ja dobrze znam to uczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. jesienny klimat wszędzie :) klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny... nietypowy... inny :) Bardzo podoba mi się Twój journal . Jest naprawdę niepowtarzalny !!!
    Spodobał mi się również sposób na pisanie, czyli handlettering. Można poćwiczyć ładne pisanie. Ja piszę bardzo dużo w pracy i w domu. Mam kilka zeszytów i kalendarzy w różnych miejscach w domu, w których zapisuję swoje pomysły i myśli. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Genialny pomysł i świetny efekt! Mam te naklejki z Biedry :) Sama często robię różne rzeczy handmade. Mam trochę liści, które zostały mi z prac plastycznych, które robiłam z młodym. Ja chyba w podobny sposób zrobię zakładkę do książek :-D Świetna inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pięknie to wygląda, zazdroszczę talentu artystycznego bo ja niestety w manualnych czynnościach się nie odnajduję i mój bullet journal woła o pomstę do nieba :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Pięknie się prezentuje. Świetne. :) Nie mam takiego talentu.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pięknie! Uwielbiam taką kolorystykę:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Rewelacyjnie to wygląda. Pewnie masę przyjemności sprawia takie zapisywanie wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo oryginalnie i niezwykle pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo się podoba. Znów piękne barwy. Potrafisz się nimi bawić. Zawsze jest magia. Wspaniałe strony. Świetna sprawa, uwieczniać tak wspomnienia. <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Przepiekny dziennik i bardzo kreatywny. Ja niestety nie mam cierpliwosci a raczej zaciecia do systematycznego prowadzenia takiego kalandarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Super wygląda, jesienny dziennik każdy dzień to inny listek, jakby jeszcze dodać grzyby to byłbym zachwycony, tylko jak je zasuszyć, by wyglądały dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi ogromnie miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią na poruszany w tym poście temat.
Dziękuję, że poświęcasz mi chwilę swojej uwagi :-)

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger