Balkonowe dylematy cebulkowe


Mój balkon w tym roku był wyjątkowo zaniedbany.
Remont mieszkania na początku roku i trwające później porządki, skutecznie odwracały moją uwagę od tego miejsca. Szczególnie, że kilka miesięcy pełnił on rolę przechowalni różnych rzeczy i  podręcznego magazynku na materiały budowlane.

Tak więc wiosna i wczesne lato minęły mi bez kwiatów, które lubię najbardziej. Szczątkowe ilości bratków czy stokrotek, nie zaspokoiły mojego ogrodniczego apetytu.
Właściwie dopiero  w okolicach czerwca, na moim balkonie  pojawiły się stałe rośliny. Głównie pelargonie, bo tylko one potrafią przeżyć południowo-zachodnie nasłonecznienie.

 I już tradycyjnie od kilku lat w odcieniach jasnego różu.
 

To najbardziej odporne balkonowe kwiaty jakie znam. Nie straszne im słońce, przesuszenie czy niska temperatura. Jeśli nie nadejdą niespodziewane przymrozki, to do listopada będą jeszcze cieszyć moje oczy na balkonie.

Oglądam na blogach Wasze jesienne dekoracje zarówno w domkach, na balkonach jak i Wasze kolorowe ogrody. U mnie bardzo skromnie w tym temacie.


Ale za to plany na wiosnę mam ambitne.
I tu zmierzam do meritum tego posta. Na jesiennym ogrodniczym kiermaszu kupiłam całe mnóstwo ulubionych kwiatów cebulowych: różowe i białe hiacynty oraz białe szafirki i narcyze.
Chciałabym cieszyć się pięknymi kwiatami wiosną na moim balkonie. 

Dlatego proszę Was o pomoc, rady i wskazówki.
Czy posadzone w płytkich doniczkach nie zmarzną?
Czy trzeba je jakoś okrywać przed mrozem? 
A przede wszystkim czy to się w ogóle uda? Chodowałyście w ten sposób wiosenne kwiaty na balkonie?
Jeśli mi to odradzicie, to mam jeszcze czas, żeby posadzić je przed domem w ziemi.
Liczę na Was, jak zawsze i nigdy się nie zawodzę.
Piszcie :-)

63 komentarze:

  1. Niestety nie znam się na roślinach, nie mam balkonu może dlatego rośliny są mi obce.. A szkoda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też się czegoś dowiesz od reszty dziewczyn. Czekamy😊

      Usuń
  2. Zdarzało mi się sadzić cebule w donicach, ale wtedy je dołowałam, czyli po prostu zakopywałam w ziemi, żeby nie zmarzły, wiosną wyciągałam, najczęściej już z zielonymi czubeczkami na wierzchu,ubierałam w osłonki i ustawiałam sobie przy wejściu do domu. Czy przetrwają na balkonie nie osłonięte przed mrozem tego nie wiem;-) Przyznam, że od jakiegoś czasu zrobiłam się wygodna i na wiosnę kupuję gotowce;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez kupuję cebulki w doniczkach, ale nie wszystkie są dostępne, np. białe szafirki :-)

      Usuń
  3. Powiem tak-próbowałam wiele razy sadzić cebulki w skrzynki ,ale niestety przemarzały i nigdy nic z nich nie było.W tym roku znowu próbowałam z szafirkami i o dziwo nie zmarzły...ale zakwitły w lipcu:)))Możesz spróbować posadzić je w dużej donicy,może nie przemarzną:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia cebulek. Jedne są bardziej delikatne, inne mniej.

      Usuń
  4. Wydaje mi się, że hodowanie na balkonie podczas mrozów się po prostu nie uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zaryzykuję, choć część cebulek posadzić w ten sposób.

      Usuń
  5. Lepiej kiedy roślinki mają głębszą doniczkę.W płytkich trzeba troszkę okryć przy bardzo niskich temperaturach i powinno się udać:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, spadasz mi z nieba. Dziękuję :-)

      Usuń
  6. Skromnie ale z klasą!
    PS. W temacie cebulek Cię niestety nie poratuję. Odróżniam jadalne od niejadalnych i tyle;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja cebulowce sadzę tylko do gruntu, z donicami nie mam doświadczenia. Gdzieś kiedyś czytałam, że takie w donicach trzeba przechowywać w domu a wiosną, gdy miną przymrozki wystawić na balkon.Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu mam za ciepło, w piwnicy i na klatce schodowej też. Co robić? :-)

      Usuń
  8. Ja sadzę tylko w gruncie. Gdy chcesz mieć na balkonie, musisz donice zabezpieczać włókniną przed mrozami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie próbowałam hodować cebulek. kupuje "gotowce"> Ja mam zabudowany balkon więc jak zima nie jest sroga to udaje mi się przetrzymać kwiaty nawet dwa sezony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przechowałam pelargonię na klatce schodowej :-)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. To niedobrze, chciałabym tego uniknąć.

      Usuń
  11. Za rok i mnie to czeka. :-) Marzę o kwiatowym, zielonym balkonie. Im więcej tym lepiej. Taka namiastka ogródka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie jest mieć na to widok z mieszkania i jeszcze jakieś małe krzesełko :-)

      Usuń
  12. Patrząc na twój to u mnie jest jeszcze skromniej, łagodnie mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty w skrzynkach mam zawsze, bo bez nich balkon jakiś taki smutny jest.

      Usuń
  13. Podziwiam każdego, kto umie opiekować się kwiatami i tworzy z nich piękne dekoracje. Babcia i Mama mają do nich rękę! Balkony ozdobione, mieszkania ozdobione. A jak wpadam z wizytą Mama zawsze powtarza: Nie chwal moich kwiatów, bo uschną! Trzeba mówić, że są brzydkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że z wiekiem nabywa się ręki do kwiatów :-)

      Usuń
  14. Nie mam balkonu a rośliny przed domem są typowo na zewnątrz i zawsze przetrwają zimę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wsadzić cebulki do ziemi i będzie kolorowo wiosną :-)

      Usuń
  15. Nie poradzę wiele. Sama mam co roku dylemat i w zasadzie co roku sądzę coś nowego. Zwykle przeróżne zioła. To ma swój urok - wieczorem cudnie pachnie a świeże ziola w kuchni jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zioła świetna sprawa. U mnie niestety balkon jest od ulicy, niezbyt ruchliwej , ale jednak.

      Usuń
  16. Z chęcią bym Ci pomogła, ale kwiatowe dylematy mam sama. To zupełnie nie moja bajka. Dopiero chwilę temu wróciłam co prawda do kwiatów doniczkowych i o dziwo kilka z nich wciąż mam :) Może przyjdzie i na mnie czas, że sama zasadzę cebulkę czy nasiona, ale to jeszcze nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się uchodować kilka kwiatków doniczkowych, więc teraz następny etap - balkon :-)

      Usuń
  17. Nie znam się na tym,ale podobają mi się elementy dekoracyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cebule W doniczkach przemarzna Niestety. Jak masz mozliwosc to znies je do piwnicy. Jak nie, to raczej pozostaje sadzic Cebule W marcu do doniczek I tyle. W środę czyli Jutro na mom blogu pojawi się wpis o roslinaxh cebulowych, Zapraszam zobaczycie jaką jest szeroka oferta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie na balkonie się nie prawdza pozostawione i okryte steropianem czy gazetami i tak marzną musiałabyś wynieść do piwnicy ,albo pimieszczenia gdzie jest około 10 stopni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym ,że piwnicę mam bardzo ciepłą.

      Usuń
  20. Jak ślicznie. My mamy mały ogródek przy mieszkaniu i ostatnio też go troszkę zaniedbałam :( Czas wykopać cebulki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wykopujemy m.inn dalie a wsadzamy te wiosenne :-)

      Usuń
  21. Niestety cebule W doniczkach przemarzam jesli Nie zostana przeniesione do piwnicy. Pozostaje Ci jedynie sadzenie cebul wczesna wiosna juz Nawęt na przelanie marca I kwietnia. Fajnie się sklada bo jutro na mom blogu pojawi się wpis o cebulach jesiennych Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiedzę na temat roślin mam niewielką i nie mam się czym podzielić. Chętnie poczytam rady innych, doszkolę się razem z Tobą:). Uściski:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś sobie posadzić je w donicach na tarasie, hiacynty na przykład :-)

      Usuń
  23. W moim przypadku cebulki, które sadziłam na balkonie nigdy nie ujrzały wiosny, dlatego teraz kupuję gotowce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzę że sporo tu takich doświadczeń niestety.

      Usuń
  24. Piękny balkon! i widok również wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Balkon ma swój urok.
    U mnie cebulki tylko w ogrodzie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, a ja nie mam ogródka i stąd ten pomysł.

      Usuń
  26. Nigdy nie sadziłam cebulek kwiatowych do doniczek, tylko do gruntu. Wydaje mi się, że doniczki muszą być głębokie,aby cebulki nie zmarzły. Jeżeli nie ma dużego mrozu to doniczki mogą stać na balkonie nieosłonięte, a jeśli jest wielki mróz to na pewno trzeba je osłonić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planowałam je wsadzić do kartonowego pudła i ocieplić styropianem.

      Usuń
  27. Mieszkasz w pięknym miejscu, cudowny widok na stare kamienice :) Bardzo lubię pelargonie, zwłaszcza w różowym kolorze :) Też nie sadziłam nigdy cebulek na balkonie. Moja bliska koleżanka sadziła dopiero wczesną wiosną, ale nie na balkonie tylko w domu.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten widok mnie codziennie uspokaja, gdy inne walory tego miejsca mnie wyprowadzają z równowagi :-)

      Usuń
  28. Dopiero jesień, a tu już plany na wiosnę ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. Obawiam się, że przemarzną... W grunt je! Chyba, że masz je gdzie przechować - jakiś zimny strych może ?

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dwóch lat przymierzamy się do zagospodarowania balkonów i wciąż nie mamy koncepcji.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie hiacynty dają radę w doniczkach przezimować, ale donice są dość duże. Może to zależy od odmiany?

    OdpowiedzUsuń
  32. Klimatyczne to ostatnie zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety, ale w temacie hodowli kwiatów jestem totalnie zielona, ale za to uwielbiam się nimi otaczać w mieszkaniu i w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie hodowałam kwiatków cebulkowych w doniczkach, zawsze w ogródku. Teoretycznie wydaje się, że skoro nie przemarzają w ziemi, to w doniczce też nie powinny, a pod włókniną może im być "za ciepło".

    OdpowiedzUsuń
  35. Lepiej wsadź w grunt, bo doniczki z reguły przemarzają.

    OdpowiedzUsuń
  36. Niestety nie mogę służyć pomocą Kochana bo nie znam się :( A u mnie z dekoracjami jeszcze gorzej, pusto hihih Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  37. My sadzimy, ale przechowujemy w domu wszystko. Nawet pelargonie tak przechowujemy. hehe Potem rosną jeszcze piękniejsze. Zawsze ochraniamy przed zimnem. Uwielbiam pelargonie. To takie wdzięczne kwiaty, a do tego bardzo silne. Dla mnie wiosna i lato oznacza multum kwiatów na balkonie. Taka moja i mamy mała oaza. Marzy się nam ławka na balkonie. Mamy tam rowery...to niestety się nie zmieści. No ale cieszmy się tym, co mamy. Bardzo podoba mi się drugie foto. Jaki ty masz ciekawy widok. :) Życzę Ci, byś miała najpiękniejszy ogród, byś stworzyła prawdziwy baśniowy ogród i mogła się nim cieszyć. <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny masz balkon, u mnie w tym roku jeszcze skromniej, ale w ubiegłych latach przezimowały mi róże, truskawki. Róże razem z plastykowymi skrzynkami wkładałam do drewnianych wyłożonych styropianem (zimą też w ciepłe dni podlewałam, cebul podlewać nie trzeba dopiero od wiosny)A truskawkę miałam w glinianej wielkiej donicy i tylko ją stawiałam na styropianie. Wiosną daj znać jak ci poszło czy przeżyły. Iwona J.

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger