Hand lettering


Tytuł posta brzmi dla Was obco? Dla mnie też brzmiał, do pewnego czasu. Jak się okazuje, w naszym języku coraz częściej zadomawiają się zwroty obcojęzyczne. Taka moda i potrzeba nazwania w skrócie czegoś, co w naszym języku ojczystym przyjmuje dłuższą frazę wyrazową.

Czym zatem jest hand lettering
W skrócie - to odręczne, dekoracyjne pismo. Oznacza również malowanie/rysowanie ozdobnych liter czy też sztukę kaligfrafi.




Znacie mnie już trochę i wiecie, że u mnie hobby zmienia się z szybkością błyskawicy. Ot, pojawi się myśl, zapał i już działam. 
Tym razem tak nie było. Zainteresowanie hand letteringiem nie wynika z nudy, gonienia za nowościami czy poszukiwania nowego hobby. 
To najzwyklejsza na świecie potrzeba nauki pisania! Pisania ręcznego. 

Ze zdumieniem stwierdzam bowiem, że moje umiejętności ulegają zanikowi. Wszechobecne pisanie na klawiaturze komputera spowodowało, że napisanie odręcznej notatki, listy zakupów czy wypisanie kartki z życzeniami sprawia mi kłopot, bo moje pismo staje się nieczytelne i koślawe.

hand-lettering, dekoracyjne pismo ręczne, kaligrafia, planer, journal

 Dlatego mój nowy planer w klimacie nowojorskiego vintage, stał się zeszytem do nauki pisania.
Moje amerykańskie marzenie 


Wydrukowałam sobie z internetu różnego rodzaju wzory pisma, typografii do ćwiczenia pisania. A najbardziej podstawowe a zarazem zabawne jest stawianie literek jak za czasów przedszkolnej nauki pisania. 

Wracam do czasów dzieciństwa i nauki podstawowej umiejętności jaką jest pisanie ręczne. Przeczytałam w sieci, że ta czynność dobrze wpływa na mózg. Nie ma więc co zwlekać.
Może zacznę prowadzić odręczny pamiętnik.

A jak u Was wygląda częstotliwość pisania ręcznego?

58 komentarzy:

  1. Kiedyś bardzo lubiłam robić notatki, zapisywać ciekawe cytaty czy pisać pamiętnik. Teraz faktycznie też bardzo mało piszę ręcznie...
    PS. Kolejny poziom - pędzelek do kaligrafii! To dopiero wyzwanie.

    Piękne te Twoje notesy i zeszyty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. W niektórych kwestiach idziemy do przodu i nie możemy nadążyć za nowinkami technicznymi, ale z drugiej strony cofamy się w rozwoju. Szczególnie jeśli chodzi o pisanie.
    Sama przyłapałam się na tym, że kiedy ostatnio postanowiłam napisać list, odpaliłam komputer, ponieważ doszłam do wniosku, że będzie szybciej i ładniej. Tragedia.
    Twój pomysł z nauką pisania bardzo trafiony.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tobą, że im mniej piszę ręcznie, tym bardziej moje pismo przypomina dziecięce próby pisania. Faktycznie trzeba zacząć pisać ręcznie, chocby listę zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama się zastanawiam czy nie zacząć ćwiczyć odręcznego pisania :) ślicznie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś wręcz bawiłam się w kaligrafię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam pismo odręczne, większość notatek na studiach mam pisanych ręcznie, bo podczas pisania od razu się uczę. Jak dla mnie to powinny być osobne lekcje w szkołach na temat kaligrafii.

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda że od czasu wejścia komputerów jesteśmy wygodni i pisanie ręczne sprawia trudności. Mi też pismo się zmieniło nie muszę dodawać że na gorsze. Lubię ręcznie pisać dlatego prowadzę planner i bullet journal. Jest to naprawdę ćwiczenie wyrabiające pismo. Przecież chcemy aby nasze zeszyty były estetyczne i pięknie prowadzone. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne pismo ma swój niesamowity urok. Marzy mi się kurs kaligrafii, a sama staram się co jakiś czas coś nowego podłapać. Pisałam dużo pamiętników - teraz zrezygnowałam, ale pismo przydaje mi się bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odręczne pismo fascynowało mnie w liceum. Uwielbiałam się w ten sposób bawić :).
    Twoje wygląda świetnie :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Któregoś razu po porodzie zdarzyło mi się zapomnieć jak mam się podpisać. To był dramat. Teraz pracuję jako copywriter, więc chyba już jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow. Podziwiam za ćwiczenie 😉 ja ma co dzień notuje wiele rzeczy ręcznie. Ale staranności w tym nie ma za grosz 😉

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę tym, którzy potrafią pięknie kaligrafować, a już sztuka ozdobna to przepiękna dziedzina ciesząca niezmiernie oko ❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety piszę, jakby prąd przeze mnie przepuszczali.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pisanie ręczne jeszczr jakoś idzie, gorzrj z szybkim robiemiem notatek. Mam duży kłopot żeby je później odczytać. Może rzeczywiście czas wrócić do ćwiczeń. 😄

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczesny człowiek zapomina o kaligrafii. Boleję nad tym sprawdzając uczniowskie prace. Sama piszę piórem bardzo dużo i zachowuję zasady kaligrafii. Kiedy piszę na tablicy kredą, zwracam uwagę, by to było staranne pismo.

    OdpowiedzUsuń
  16. A... rodzinne wspomnienia spisuję ręcznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podoba takie ozdobne pismo ręczne, sama zabieram się do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy jeszcze pracowałam organizowałam miejskie konkursy kaligrafii, dlatego sama też zwracam uwagę na pismo, kiedyś grafolog potrafił odczytać charakter człowieka ze sposobu pisania, a dzisiaj? Sama rzadko piszę odręcznie, bo nie ma takiej potrzeby, świat idzie do przodu, ale czasami piszę koniecznie piórem dla samej przyjemności pisania.:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Piszę ładnie tylko na komputerze. A ręcznie na tyle rzadko, że mnie boli ręka jak mam podpisać przesyłkę kurierowi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie od kiedy skończyła szkole i studia bardzo mało pisze ręcznie ciekawy wpis

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem aktorem i czesto zapisuję notatki w scenariuszu. Pisanie ręczne jest u mnie na porządku dziennym. Wpis super.

    OdpowiedzUsuń
  22. W liceum bawiłam się takim bardzo eleganckim, odręcznym pismem. A teraz...no cóż. Może warto do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, niby zwykłe pisanie, a jak pięknie wszystko przedstawiłaś... aż chce się samemu spróbować tak po prostu popisać ;)
    Staram się robić notatki ręcznie, codziennie coś zapisuję na karteluszkach, notesach itp, ale zdecydowanie przeważa u mnie ilość tekstu pisanego na klawiaturze... ale tak jak wspomniałaś - często piszę wtedy niedbale i nieczytelnie...

    OdpowiedzUsuń
  24. To bardzo fajna zabawa ! Warto do takiego pisania wracać, bo dzisiaj w dobie komputerów i smartfonów charakter pisma nam się pogorszył. Wiem to po sobie, piszę jak przysłowiowy lekarz :))
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bardzo lubię robić zapiski w notesie:))z elektroniką jakoś mi nie po drodze:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Fakt coraz mniej piszemy ręcznie, ale osobiście kiedy tylko mogę, to używam pisma odręcznego. Uwielbiam pisać moim starym atramentowym piórem ze stalówką i zwykłą pompką na atrament;-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje notatki są chaotyczne i moje pismo pozostawia wiele do życzenia - najważniejsze jednak, że jest to skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zauważyłam po sobie, że faktycznie również tracę umiejętność ładnego pisania. Ciągle komórka, ciągle komputer. Fajna spawa... może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. W sumie to właśnie kiedyś zastanawiałam się co się stało z moim pismem. Pisałam dość ładnie, a teraz masakra... Nie wiem czy to wynikiem chorych nadgarstków czy odzwyczajenia się od pisania...

    OdpowiedzUsuń
  30. ja na szczęście nigdy nie potrafiłem ładnie pisać.:P chociaż w obecnej pracy dość dużo muszę ręcznie to robić.:P

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja chyba jestem tradycjonalistką, bo do dziś dnia, bardzo celebruję pisanie ręcznie. Uwielbiam tworzyć różne notatki itp ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cuuudne! Jako nastolatka bawiłam się w kaligrafię. Teraz od czasu do czasu zdarzy mi się coś stworzyć metodą scrapbookingu, choć o ozdobnym piśmie zapomniałam. Dziękuję za przypomnienie, przyda się <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Robię bardzo dużo notatek, często na szybko by nie zapomnieć, a później nie potrafię tego rozczytać. Może taka praca nad pismem, będzie dla mnie wybawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam hand lettering sama się przymierzam żeby zacząć ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja w sumie z pisaniem odręcznym ma często do czynienia, bo albo robię jakieś notatki, albo przepisuję jakieś przepisy, które mis ie spodobały, albo po prostu pomagam synom w lekcjach i muszę coś napisać. Więc raczej moje pismo nie zmieniło się ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię robić notatki w zeszytach. :-) A nawet powiedziałabym, że wolę w zeszycie niż np. w pliku na komputerze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nadal piszę ręcznie listy, z wyjątkiem urzędowych, i życzenia, bo jest to dla mnie wyrazem szacunku dla adresata. Tak już mam. Poza tym ręcznie pisane notatki po latach zyskują wartość sentymentalną. Przechowuję pieczołowicie stare listy na pożółkłym papierze, przepisy nieco już poplamione, stare zdjęcia opisane na odwrocie. Denerwują mnie uczniowskie bazgroły, które dla mnie są zwykłym niechlujstwem, naukowo nazywanym dysgarafią.

    OdpowiedzUsuń
  38. WoW! Piękne! Mój synek uczy się teraz pisać, chyba do niego dołączę :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Kiedyś z koleżankami wymieniałyśmy się listami pisanymi ręcznie, do dziś mam kilka na pamiątkę :) kaligrafii jednak nie potrafię, a Twoje pismo jest piękne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawe musi być przepisywanie literek, choć j chyba nie mam cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem na etapie nauki literek z synem pierwszoklasistą :) Jak się do tego wraca, to wcale nie jest to takie proste, zwłaszcza że dorośli maja już swój charakter pisma. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wspaniałe pismo!!!Kiedyś bawiłam się w kaligrafię,coś tam jeszcze piszę ale już rzadko. Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak to już jest w świecie komputerów. Ręka traci sprawność.

    OdpowiedzUsuń
  44. Podziwiam talent, precyzję i cierpliwość :) Nie wspominając już o kreatywności :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Moze wlasnie to ten powrot do dziecinstwa jest w tym najfajniejszy i w jakis taki specyficzny sposob dziala nam na wyobraznie? Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  46. Na pewno przydatne hobby w kontekście pisania kartek świątecznych.
    W ramach ćwiczeń możesz pisać w ten sposób listy zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Trochę jak w pierwszej klasie, kiedy musisz pisać wszystkie szlaczki, a i tak nie każdy potem to potrafi i pisze jak kura pazurem :p

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam tego typu rzeczy i zawsze przepisywałam notatki z pełną "dekoracją" druku hehe

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam Twoje planery. Zjawiskowy kochana. Jestem tak szczęśliwa, że jeden mam. Jest dla mnie bardzo ważny!!!! Ja lubię pisać odręcznie. Wolę to od klawiatury. Zawsze lubiłam pisać. Lubię pisać wszelakie mądrości, ozdabiać to. Jest to bardzo terapeutyczne. Mnie się bardzo podoba, że masz tyle zainteresowań. Jesteś inspirująca. Ty wiesz, że ja tylko patrze na planer od Ciebie i już czuję chęci do działania!!! Teraz np. mam zamiar zrobić sobie sweter. Dawno nie robiłam. Jesteś inspiracją i kopalnią pomysłów jak ubarwić sobie życie!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo brzydko pisze ręcznie. Zawsze podziwiałam osoby z kaligraficznym wręcz stylem, bo mnie bliżej do tego lekarskiego.

    OdpowiedzUsuń
  51. Niestety, podobnie jak u Ciebie... Coraz koślawiej... Chyba skorzystam z Twojego pomysłu, bo kiedyś miałam piękny charakter pisma, a teraz - szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ależ fajna sprawa! Też od dłuższego czasu z niepokojem spoglądam na moje pismo ręczne. Nie ma co gadać - wraz z unowocześnieniem się człowiek uwstecznił.. :/ Fajnie, że piszesz o takim wynalazku, w sklepie pewnie bym pomyślała, że to jakiś gadżet dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Czyli taka kaligrafia. 😁 bardzo lubię takie ładne pismo.

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger