Demakijaż, czyli jak wyjść poza schemat



Kosmetyków to ja używam dość sporo. 

Produktom do pielęgnacji nie mogę się oprzeć głównie z powodu ładnych opakowań, czy zapachów. Wiem, grzeszę jak nie wiem co:-)
Koszyk w łazience, drugi w sypialni, oba nie domykają się od nadmiaru zapasów. Walczę z tym od pewnego czasu, ale na skutek nabawienia się jakiejś alergii niewiadomego pochodzenia, przeszłam na kosmetyki dla wrażliwców, co spowodowało odnowienie zapasów.
Niekończąca się opowieść. 
 


Kosmetyki do makijażu to z kolei moja druga słabość. Lubię się malować, interesuję się nowościami. Śledzę trendy, więc aktualnie strobing, czy conturing, nie stanowią dla mnie tajemnicy. A do tego trzeba co najmniej kilka zakupów poczynić.
I kiedy już się tak upaćkam i umażę tymi kosmetykami, przychodzi konieczność ich zmycia. Machina potrzeb nakręca się sama:-)

Ale nie o moich słabościach miał być ten post.
Ale o pewnym przypadku, który pozwolił mi wyjść poza pielęgnacyjny schemat.

 


Przy okazji jakichś ostatnich zakupów sięgnęłam po emulsję micelarną Farmony i żel-peeling tej samej marki. Jednak dopiero w domu zorientowałam się, że jest to produkt dla cery mieszanej, tłustej i trądzikowej, czyli kompletnie nie dla mnie.
 


Skuszona kolorem i konsystencją żelu postanowiłam go jednak wypróbować. I wiecie co?  To była jedna z nielicznych fajnych pomyłek w moim życiu.
Żel okazał się znakomity. Doskonale oczyszcza skórę, odblokowuje pory, do tego stopnia, że zniknęła mi z twarzy pewna podskórna niedoskonałość, którą usuwała do tej pory tylko kosmetyczka ( zawiera ekstrakt z wierzby, biosiarkę i cynk oraz drobinki bambusa).
Ma świetną konsystencję, przyjemny zapach i jest bardzo wydajny, a kosztuje ok. 7 złotych. W te ostatnie gorące dni, daje uczucie świeżości i chłodzenia. 
Moja ślepota i wieczny pośpiech, sprawiły że odkryłam przypadkiem fajny produkt. 

I naszła mnie refleksja, że często podążamy utartymi drogami i sugerujemy się czyimiś opiniami, a eksperymentu się boimy.
Dlatego, ja wyszłam poza schemat i do mojej okrągłej buzi sprawiłam sobie upragnioną grzywkę :-) 


Ciekawa jestem, czy Wam przydarzyła się jakaś wpadka, która w rezultacie okazała się pozytywna.




49 komentarzy:

  1. Będę musiała sobie kupić ten żel, będzie w sam raz do mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzi sie przy każdej. Nie polecałabym tylko do mega wrażliwej, bo drobinki moga podrażniać.

      Usuń
  2. Ja ostatnio zaryzykowalam i kupiłam żel do mycia twarzy z jonami srebra. To była najlepsza inwestycja w moim życiu, chociaż popelniona przez Internet i bez pytania o opinię wujka Google ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze, muszę poczytać na jego temat :-)

      Usuń
  3. Nie miałam produktów tej firmy. Odnośnie obaw to i mi zdarzyła się w tym tygodniu rewolucja bo również zmieniłam fryzurę(paaardzo długo nad tym myślałam), pokażę zdjęcia w przyszłym tygodniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja często w drogeriach... kucam:) Bo na najniższej półce znajduję nasze polskie całkiem dobre kosmetyki, właśnie za kilka złotych! Siła reklamy i marki jest niesamowita, zazwyczaj sugerujemy się przekazem z ekranów telewizji, twarzami i włosami celebrytek:) A produkty np. Ziai są równie dobre i przyjemne w użyciu. Mnie ostatnio zachwyciła skoncentrowana wygładzająca maska do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tonik z Ziajki - jest niesamowicie wydajny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wpadek zaliczyłam kilka i wciąż zaliczam, ale nie pamiętam, aby jakaś okazała się pozytywna. A grzywki ci nie zazdroszczę, bo zawsze ją miałam i odkąd pamiętam nie chciałam jej mieć, ale cóż zbyt wysokie czoło. Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy produkt mam i używamy z córką.
    Też czasami lubię wyjść poza schematy kosmetyczne. Dzięki takiemu zabiegowi odkryłam linię rosyjskich kosmetyków do ciała i czarną pastę do zębów.
    Pozdrawiam i śle serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować ten tonik, bo mam problem z rozszerzonymi porami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego pierwszego sama często używam, i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam produktów tej firmy
    mało używam kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam tą serię z ziaji z liściem manuka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna szukam tego typu produktów, które w pełni by mnie zadowoliły. Tych jeszcze nie testowałam i na pewno to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiam i stosuję kosmetyki z Ziaja. Lubię tej firmy kremy do twarzy, maseczki, toniki.
    Co do grzywki, to ja przez kilka dobrych lat miałam grzywkę, a niedawno się jej pozbyłam :) Warto od czasu do czasu coś zmienić w wyglądzie.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Farmony jeszcze nic nie stosowalam ale mam ten tonik z Ziaji i bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  15. To aż tak dobrze działa ten peeling? No to drżyjcie moje niedoskonałości!

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja córka bardzo lubi kosmetyki z ziaji,ale trgo toniku jeszcze nie miała .Musimy to nabyć i wypróbować. Ja czasami ulegam reklamom i kupuję kosmetyki,które nie zawsze się sprawdzają na mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak czasem mi też zdarza się coś takiego ☺

    OdpowiedzUsuń
  18. Może i ja się tak kiedyś pomylę ;)...
    .... ostatnimi czasy ciągle wyskakują mi na buzi jakieś pryszczaki :/.

    Pozdrawiam seedecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Ziaje, ma linie i dls malych i dla duzych :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam całą linię oczyszczającą firmy Ziaja. Tonik z ekstraktem z liści Manuka świetnie pachnie i jest delikatny. Bardzo ciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tej serii ale mam wrażliwą skórę i warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę koniecznie wypróbować tę serię Farmony, bo moje aktualne kosmetyki mnie zawodzą... :(

    OdpowiedzUsuń
  23. ja z kosmetykami nie mam problemów.nigdy nie kupuję na zapas natomiast jeżeli coś się skończy kupuję nowe.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapisuję na listę zakupów! Lubię się malować ale demakijaż to moja udręka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też tak mam, że kupując kosmetyki ulegam pięknem zapachowi. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten ostatni produkt jak dla mnie. ;) Muszę się za nim rozejrzeć, może i ja będę mieć w końcu olśniewającą cerę. :)) W końcu by się przydało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten tonik od Ziajii Kochana i uwielbiam go :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie czasami warto wyjść poza swoje schematy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawi mnie ten żel-peeling, fajnie, że się u ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny żel, czuje się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam sprawę ułatwioną, bo używam tylko do cery naczynkowej :) Skoro już kupiłaś, to grzechem by było nie spróbować :) Takie pomyłki to ja lubię... z reguły kosmetyki do cery mieszanej robią dużo dobrego na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Słyszałam ostatnio, że świetnie się przy demakijażu sprawdza olej kokosowy! Próbowałaś może?

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię demakijaż i to uczucie po. Świeżość i czysta skóra. Zaopatrzyłam się ostatnio w odpowiednią szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdarzyła mi się wpadka, właśnie z grzywką. Albo z krótkimi włosami. Od tamtej pory obiecałam sobie, że nigdy nie zdecyduje się na grzywkę i krótkie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dostałam w próbce krem z wyciągiem z róży 30+ i tak mi się spodobał, że kupiłam! Wydawał się zupełnie nie dla mnie, bo do tej pory używałam kosmetyków przeciwtrądzikowych, a tutaj samo nawilżanie...W dodatku mam 24 lata, więc nie mój przedział wiekowy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę, że możemy podać sobie rękę. Jestem uzależniona od kosmetyków :) Ogranicza mnie brak miejsca w łazience ale gdybym tylko mogła... A i polecono mi kosmetyki z olejkiem różanym. Poza tym opinie w necie rewelacyjne. Niestety ale bardzo przesuszył skórę mojej twarzy. Chociaż słowo bardzo jest zbyt delikatne. Długo walczyłam o powrót skóry do dawnej kondycji. Więc jestem ostrożna w doborze kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak widzę marka ziaja wiem że musi być dobrze. jestem krypto fanką tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  38. Raczej mi się nie zdarzają takie pomyłki, zdarzają mi się natomiast zbyt spontaniczne zakupy kosmetyczne - nie zawsze trafione, wiadomo...:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Będę musiała wypróbować tę emulsję z Farmony. Mam czasem problem z niedoskonałościami, zatem mogłaby się u mnie sprawdzić ☺

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię kosmetyki Ziaja. Kilka na stałe gości w mojej łazience.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja miałam podobnie! Szukałam maseczki/kremu, który miał mi pomóc w walce z przesuszoną skórą od słońca. Fakt, że wzięłam kosmetyk nawilżający, ale pierwszy z brzegu, zupełnie nie patrząc i to właśnie to! Stosuje go teraz regularnie, a mój problem z nawracającymi krostkami zupełnie zniknął. I jak tu nie skakać z radości? :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam kosmetyki z Farmony, muszę się zainteresować tymi, o których piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger