Jak zrobić własny planer, organizer


Jestem zaangażowana w tak wiele spraw, że gdybym ich nie notowała, to skończyłabym marnie. 
Nawet to, (a może przede wszystkim) że mam stworzyć tego posta, musiałam zapisać. 

Dlatego już od dłuższego czasu prowadzę planer, taki swój kalendarz wydarzeń, czynności do wykonania, czy pomysłów do zapisania. Różnie bywa z jego systematycznym prowadzeniem, ale w okresach nasilonej aktywności wszelakiej, przypominam sobie o nim. 

 

Poprzedni mój organizer już się skończył, więc pojawiła się okazja i konieczność zrobienia nowego.

Jakiś czas temu poruszałam już ten temat na blogu i przedstawiłam Wam kilka moich pomysłów.

Co to jest bullet journal?

Planer handmade i kalendarz ogrodnika 


Jak zrobić planer, organizer, kalendarz na osobiste zapiski?
Mój osobisty planer to nic innego jak najzwyklejszy zeszyt i kilka dodatków, które mam pod ręką: papier do pakowania prezentów na okładkę, resztki papierów scrapowych, pisaki, dekoracyjne taśmy i spinacze. Ozdabiam go dodatkowymi kieszonkami, np. na wizytówki albo inne ważne karteczki, które zwykle gubię.
 

Co w nim zapisuję? 
Dzielę kartkę na dni tygodnia i wpisuję wszystkie zaplanowane sprawy do ogarnięcia. Dodatkowo zapisuję adresy stron internetowych, które mnie zainteresowały, pomysły na rękodzieło, szkice postów na bloga i wszystko, co mnie w danej chwili interesuje.


Zachęcam Was do prowadzenia takiego planera. 

Koniecznie pochwalcie się w komentarzach jak radzicie sobie z organizacją życia na co dzień.

40 komentarzy:

  1. U mnie już kilka planerów zaistniało i szybko straciło sens. Brak mi niestety systematyczności. Ogólnie staram się wszystko ogarniać raz z lepszym czasem z gorszym efektem. Ale nie narzekam. Często działam spontanicznie i póki co daję radę :). Przesyłam słoneczne pozdrowienia ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem systematyczna, dlatego prowadzę go w porywach aktywności. Ale zawsze jest to dobre miejsce do zapisania informacji na później.

      Usuń
  2. Jak pięknie i estetycznie ! Zawsze mnie kręcił bullet ournal, ale niestety ja wszystko tak szybko robię i nie wyszedł by mi ten bullet journalik :( Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój notes też czasem tak nazywam, bo nieważne że nie wygląda jak te poglądowe, ważne że jest mój :-)

      Usuń
  3. Ja bez karteczek, karteluszków i zeszytów bym po prostu zginęła i przepadła w otchłani chaosu! :-) Mam zwykły zeszyt, ale z ładną okładką, ;-) na blogowe zapiski. Nawet myślałam czy by takiego planera nie stworzyć, ale mój zeszyt jest tak pobazgrany, że chyba szkoda by było mojej pracy na takie pokreślenia. Ciągle coś przepisuję i wykreślam - musiałby być gruby. ;-) Ale uważam, że to świetny pomysł i Twój jest bardzo ładny i praktyczny.
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie masz już właśnie planer. Nieważne, że pismo jest szybkie czy są przekreślenia. Chodzi o to, żeby ten zeszyt odzwierciedlał właśnie Twoje prawdziwe życie. Wystarczy np. gruby flamaster do podkreśleń i już fajniej będzie wyglądał :)

      Usuń
  4. Próbuję zapamiętywać, ale to jest mało skuteczne. Wykorzystuję komputer, ale potem się gubię a poza tym trzeba go włączyć, przypomnieć sobie co i gdzie. Zwykle przy porannej kawie planuję dzień, ale to są plany na dziś a jutro, pojutrze ... . Twój pomysł mi się podoba.Łatwy w obsłudze, zawsze pod ręką, czytelny i zaraz widać, czego się nie zrobiło. Przy tym wykonany tak, że cieszy oko. Skorzystam i też sobie zrobię. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, cieszę się że zainspirowałam Ciebie do takiej formy. Na prawdę nie trzeba dużych nakładów, żeby coś takiego sobie zmajstrować.

      Usuń
  5. Podobają mi się takie kalendarze DIY. Są wyjątkowe i skrojone pod konkretne tną osobę. Mi trudo często znaleźć coś dla siebie idealnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja przejrzałam ich sporo. Do tego są dość drogie.

      Usuń
  6. Świetny pomysł. Nie dość, że bardzo praktyczny, to przede wszystkim śliczny.
    Ja bez kalendarza również przepadam. Muszę pisać wszystko.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak ładnie wygląda, to łatwiej mi się zmobilizować do zapisywania w nim :-)

      Usuń
  7. Jest przepiękny! Nigdy nie wpadlam na to, żeby zrobić taki smaodzielnie, ale juz wiem, że od dziś jest na mojej liście "to make". Lubię mieć coś, czeho nie ma nikt, coś mocno spersonalizowanego. U mnie bez zapisywania tez się nie da :-( buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, bardzo Ci dziękuję za te słowa. Na pewno wymyślisz coś fajnego, że mi szczęka opadnie :-)

      Usuń
  8. Ja od wielu lat prowadzę organizer. Jeszcze nie było to popularne. Jakoś bez takiego organizera gorzej funkcjonuję albo bimbam sobie co niektóre sprawy. Muszę zrobić sobie coś podobnego. Nie umie już zliczyć, ile rodzajów organizera wytworzyłam. Nadal nie odnalazłam tego perfekcyjnego. Twój wygląda świetnie. Powiedziałabym, że go kupiłaś. Naprawdę rewelacyjna robota!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Na pewno robiąc ich więcej, będą coraz ładniejsze i dokładniej wykonane :-)

      Usuń
  9. Patrząc na twój aż się chce ukraść zrobić;) aż mnie nosi;) a wogle planer ogrodowy powstaje ...dałam odpowiednie materiały rozpiskę roślin na cały rok i właścicielka fabryki weny właśnie projektuje ..;)coś jak ma planer ślubny....potem będzie do scrapowego przerobienia;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zawsze pod ręka mały, podręczny notesik ( format do torebki :-)), bez niego też nie umiałabym funkcjonować. Twój organizer na pewno zachęci wiele osób do zrobienia podobnego, jest super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mały się nie sprawdza, bo ginie mi w przestworzach torby. Za dużo zapisuję :-)

      Usuń
  11. Śliczny organizer.
    Ja także wszystko notuje, a i tak mi coś umyka.
    Ostatnio gonię czas. Mam mnóstwo spraw do załatwienia, są też dni, kiedy nie mam ochoty na nic, tonę w myślach...
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie dni są potrzebne, żeby się wyciszyć i zregenerować. A może zapiszesz właśnie te myśli ?

      Usuń
  12. Teraz, gdy za chwilę mam rozpocząć nową pracę, prowadzenie organizera byłoby bardzo pomocne w ogarnięciu codziennych spraw. Jutro kupuję zeszyt :)!!! Dzięki za pomysł :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny, oryginalny organizer. Ja mam choć nie zawsze kalendarz nauczycielski. Twój notes jest 100 razy fajniejszy. Może kiedyś się skuszę na jego wykonanie.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam taki zeszyt, w którym co jakiś czas zapisuję sobie strony www, które mnie zainteresowały, książki domprzyczytania i te przeczytane i kilka innych rzeczy, np. zakupy odizeżowe. Próbowałam prowadzić bullet journal w styczniu (Tak, było to jedno z postanowień noworocznych), ale szybko mi przeszło. Choć, przyznaję, idea nadal bardzo mnie pociąga. Twój nowy bullet bardzo ładny, i fajnie, że pokazujesz, ze nie trzeba wcale inwestować w notesy marki z czy y. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny organizer :-)Ja nie używam planera, ogólnie mam doskonałą pamięć i jestem dobrze zorganizowana. Kiedyś prowadziłam jeden ale pracowałam wtedy dla osoby która była bardzo chaotyczna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię wszelkie planery. A Twój Holly bardzo mi się podoba. Trzeba ćwiczyć pamięć, ale niestety mnie się zdarza zapominać, więc warto zapisywać i planować przyszłe sprawunki
    U mnie na blogu dzisiaj podobny post, tylko w szerszym wymiarze.
    Miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny planer !!!! ja też wszystko zapisuję ale w zwykłym kalendarzu jakoś nigdy nie mam czasu, zeby go ozdobic. Za to robi to moja córka która kateczki w środku ozdabia swoimi rysunkami:))

    OdpowiedzUsuń
  18. przepiekny kalendarz,ja mam niestety dwie lewe rece.. i zawsze kupuje gotowe
    http://s-busz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście od marca prowadzę bullet journal i jest to coś dla mnie. Po raz pierwszy w życiu zapełniam notes od deski do deski, do tego organizując sobie idealnie czas pracy. <3

    Czy te cuda w gwiazdeczki to jakieś mazaki, cienkopisy? Wyglądają przecudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj u mnie. To pisaki, kupiłam je dawno temu.

      Usuń
  20. Już miałam jedno podejście do własnoręcznie robionych planerów, jednak zrezygnowałam. Jestem mało systematyczna... ale chyba znowu spróbuję. Ciągnie mnie do prac ręcznych z papierem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale pięknie! Zdecydowanie łatwiej mi opisywać przeszłość niż skupiać się na kontrolowaniu przyszłości dlatego z ogromnym pożądaniem oglądam Twój planner marząc, że kiedyś uda mi się stworzyć swój upragniony, idealny i dostosowany do moich potrzeb :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł, sama mam i to naparwde ułatwia funkcjownowanie i organizacje.

    OdpowiedzUsuń
  23. super to wszystko wygląda :) ja zaczęłam, ale jakoś mi nie idzie z tą systematycznością ;P zapominam po prostu! :) Ale uwielbiam wszelkie takie pierdółki typu naklejki, notesiki, spinacze i mam tego mnóstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze zazdroszczę jak widzę takie piękne, własnoręcznie zrobione planery ale jednocześnie chyba z lenistwa korzystam z gotowych i ew. ozdabiam. I też pełni pięknie swoją funkcję.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zachwycam sie, podziwiam i zazdroszcze. Nigdy nie probowalam, bo caly czas tkwie (moze i w blednym) przekonaniu, ze jeszcze bardziej sie w czyms takim pogubie.... Ale moze czas to zmienic. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  26. Od niedawna prowadzę bullet journal i jestem z niego bardzo zadowolona. Oczywiście nie wygląda jak te na Pintereście, ale najważniejsze, że jest mój. Zaczęłam też wreszcie spisywać wszystkie luźne pomysły, które do tej pory lądowały w różnych notatkach na telefonie i tablecie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jesteś bardzo pomysłowa i kreatywna, a do tego zdolniacha z Ciebie, Twoje prace wzbudzają zachwyt, kiedyś podpatrzę pomysł na planner, a na razie wykończę kalendarz ;-)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger