Zaplanuj sobie remont



Remontowe poczynania nabrały już realnego kształtu. W tym tygodniu wszystkie pomieszczenia powinny ubrać się już w nowe barwy, a biały pył zacznie powoli osiadać. I wtedy do akcji wkroczy czyścik, mop oraz mocno podwinięte rękawy.
I tak do wiosny, kiedy będzie można porządnie przewietrzyć mieszkanie :-)

Tymczasem, kiedy nie ma jeszcze czego pokazywać, chciałabym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami, na wypadek, gdybyście w najbliższym czasie planowały małą rewolucję w Waszych wnętrzach.


I. Po pierwsze, drugie i trzecie, zacznijcie od uporządkowania Waszych szaf, szuflad i zakamarków. 
 


Nie liczcie na to, że tym zajmiecie się po remoncie. Mój kręgosłup odmówił mi posłuszeństwa, kiedy pakowałam zawartość szafek i szaf do kartonów i worków. A wizja przeglądania tych rzeczy przy ich wypakowywaniu prześladuje mnie ciągle.


II. Sporządźcie szczegółowy plan prac w poszczególnych pomieszczeniach, z uwzględnieniem tego, że fachowiec i tak zrobi po swojemu :-)
 


 Bo profesjonalista nie myśli logicznie, tylko technologicznie. Ja chciałam, żeby najpierw skończył kuchnię, gdzie mogłabym przenieść rzeczy z kolejnych pomieszczeń, on tłumacząc się procesami technologicznymi rozgrzebał wszystkie ściany w mieszkaniu.
Należy wziąć również pod uwagę, że różne elementy naszego nowego wystroju, będą pojawiały się w domku w różnym czasie. Na podłogę czekamy trzy tygodnie, drzwi przyjadą za pięć, a szafki kuchenne pojawiły się po tygodniu.
W efekcie moja stara podłoga jest już tak czysta od ciągłego jej szorowania, że aż szkoda mi ją wymieniać, a w otworach drzwiowych mam szalenie dizajnerskie zasłonki z folii ochronnej. Natomiast szafki kuchenne stanowią ekskluzywne wyposażenie piwnicy :-)


III. Jeśli tylko macie taką możliwość i męską rękę w domu, wykonajcie część prac samodzielnie. U nas udało się samodzielnie obedrzeć ściany ze starej tapety i skuć kafelki ze ściany w kuchni.
Zaoszczędzicie środki na inne wydatki i ograniczycie do niezbędnego minimum pobyt fachowca w Waszym mieszkaniu.




Uśmiecham się do Was serdecznie z mojego domowego placu boju😉


46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Basiu, Ale jaka to później przyjemność, jak patrzysz na swoje stare kąty i nadziwić się nie możesz, że wcześniej tego nie zrobiłaś.

      Usuń
  2. Rady cenne, czemu sama na to nie wpadłam, aby przejrzeć wszystkie rzeczy w szafkach przed remontem:) Straciłam połowę czasu na pakowanie, a potem i tak pozbyłam się części. Trzymam kciuki i już wyczekuję efektów. Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Ja też z jedną trzecią rzeczy, to na pewno się pożegnam.

      Usuń
  3. Jej , jak dobrze , że ja mam remonty za sobą :) Przez cztery lata , ciągle cos robiliśmy , dobijał mnie wieczny kurz ...i sprzątanie :) Na szczęście już po , jedyne co robimy teraz to coroczne malowanie ścian :) Trzymam kciuki , wytrzymaj , niedługo koniec i bedziesz mega szczęsliwa . Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wyszłam z założenia, że teraz jak zrobię duży zakres prac, to będę miała spokój na lata.

      Usuń
  4. :) my żyjemy od remontu do remontu:)
    Bez planów. Dzicz totalna;)))

    Mogę Cię tylko przytulić wirtualnej, bo wiem jak remonty męczą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Waszym wykonaniu to na pewno jest bardzo wesoło :-)

      Usuń
  5. Wygląda na to, że zdecydowałaś się na poważne remonty:-))) Nie mogę się doczekać efektu końcowego:-)))
    Pozdrawiam i wytrwałości Wam życzę:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lata zaniedbań zrobiły swoje i trzebabyło zrobić dużo. Zresztą, to jest okazja, żeby poszaleć, jeden bałagan wtedy jest :-)

      Usuń
  6. Oj z tym planowaniem to zawsze jest łatwo i przyjemnie - niestety rzeczywistość często je weryfikuje - zawsze zakładam widełki - czasowo kasowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja Kochałam zawsze remonty u nas w domu , paiętam jak byłam mała i moi rodzice remontowali Kuchnię i lodówkę miałam w pokoju, ach to były czasy ahahahha ! Niestety mieszkamy w wynajętym mieszkaniu więc nie ma co robić remontów :( BUziaczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki remont bardzo zbliża rodzinę :-) Wszyscy siedzą w jednym pomieszczeniu, na małej powierzchni i jest trochę wesoło i trochę strasznie :-)

      Usuń
  8. A po burzy przychodzi spokój i wtedy rozejrzawszy się po mieszkaniu i nie będziesz żałować. Rady przedstawiłaś cenne, a mnie czeka życiowa rewolucja, więc się przydadzą. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już widzę efekty w postaci równych ścian i to mnie cieszy :-)

      Usuń
  9. Witaj.....Znam to ..., to pewna codzienność.....Mój je robi...., zgadza się czasem fachowcy skaczą po pokojach bo coś np musi wyschnąć bo coś musi odprawać. Aby wszystko zgrać czasowo należy wszystko wcześniej zamawiać ale ten co nie robi remontów nie jest nawet tego świadomy. Przykładowo np ile kupić farby na dane pomieszczenie.Jakby co zawsze coś w temacie remontowym mogę podpowiedzieć.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego potrzebny jest dobry plan, ale i tak nie da się wszystkiego przewidzieć.

      Usuń
  10. Witaj Panno Lu-przez tą końcówkę nie skojarzyłam że to Ty :-) Bardzo dobre rady kochana! Nie zdawałam sobie sprawy ,że tak będzie remont wyglądał u Ciebie.Współczuję Ci bardzo i życzę cierpliwości ;-),

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany, zmiany, zmiany:-) Tragicznie jakoś nie przeżywam tego remontu, raczej jest to dyskomfort, ale da się przeżyć.

      Usuń
  11. Na szczęście nie mam przed sobą żadnych remontów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niby wszystko oczywiste, ale naprawdę warto o tym pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymaj się dzielnie moja Droga, dobry plan to połowa sukcesu, a druga połowa to znieść cierpliwie wszystkie niedogodności, potknięcia i nieprzewidziane niespodzianki, ale wiem że Ty dasz radę bo zabrałaś się do tego z pełną energią, stanowczością i poświęceniem. Teraz już będzie bardziej z górki a ja życzę spełnienia tych planów i tych marzeń o cudownym gniazdu w nowej, wiosennej odsłonie. Mocno ściskam, pozdrawiam i dziękuję że znajdujesz czas by do mnie zaglądać - to bardzo miłe. Buziaki ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio miałam remont i dziękuję serdecznie! Ale coś czuję, że to mnie spotka ponownie na wiosnę, bo mam parcie na małe zmiany. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Remont ekscytuje ale i stresuje. Oby w Twoim przypadku było więcej tego pierwszego.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas też dużo prac wykonanych było prze nas:)) To bardzo duża oszczędność,pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za remontami tym bardziej podziwiam rozmach twojego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajne i praktyczne rady :) Jak każdy nie lubię remontów, ale uwielbiam efekt końcowy. I wiem, że warto się przemęczyć nawet tydzień, czy dłużej dlatego efektu :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie jak ogląda się ładne mieszkania u koleżanek blogerek, to pragnie się
      zmian u siebie.

      Usuń
  19. Trzymam kciuki !!!! Myśl pozytywnie:))))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na fachowcu zaoszczędziłam maksymalnie,a do tego jeszcze sprzątał. :-D
    Remont miałam latem, robił go mój mąż. :-)
    Nie jest to jego zawód, ale jest w tym świetny i do domu nie mam potrzeby wpuszczać obcych fachowców. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozazdrościć takiego fachowca😊To na pewno ułatwia zycie, jak ma się taką złotą rączkę w domu.

      Usuń
  21. Doskonale Ciebie rozumiem. Wiem, jak to jest , gdy kilka pomieszczeń w domu jest rozgrzebanych i czeka się z robotą. U mnie tak trwa już około dwóch lat. Najpierw nie było środków, a potem robiło się po kolei różne pomieszczenia, odnawiało szafki, przestawiało... i ciągle jeszcze wiele z nich nie stoi na swoim docelowym miejscu. A co ja tu robię - przed komputerem ???? - to już inna sprawa. Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam się z taką opinią, że jak ma się dom, to buduje i remontuje się go całe życie.

      Usuń
  22. Remonty są straszne, ale pomyśl jak cudownie będzie pewnego dnia przekręcić klucz w drzwiach i wejść do zupełnie innego, nowiuśkiego, pięknego wnętrza... Tylko taka myśl trzymałaby mnie przy życiu w czasie remontu:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na razie planuje przeprowadzke :D meczaca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej! Życzę Ci wytrwałości i dziękuję za porady:) Wiesz, wyobrażam sobie co czułaś, kiedy się okazało, że jednak nie da się pomieszczenia po pomieszczeniu. Miał być chaos kontrolowany, a wyszedł absolutny, co?:) Jak już będzie po wszystkim, to odetchniesz i będziesz wypoczywać w pięknym miejscu.

    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie zaczęłam ferie i czeka mnie co . . . ? Wcale nie wypoczynek, tylko sprzątanie po remoncie łazienki w Zaciszu :( A sprzątanie będzie w całym domu ponieważ nakurzyło się co nie miara mimo zabezpieczenia :( Jak słyszę remont to mi się słabo robi. Dodatkowo po feriach trzeba będzie sprzątać w klasie bo nam remontują podłogi i będzie pyłu od groma. I jak tu odpocząć. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. Spokojnego remontu:) Pozdrawiam Holly:)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja remonty lubie bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie też czekają remonty w tym roku, mam nadzieję, że wszystko się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  29. moja łazienka przechodzi mały remoncik, ale ten większy jeszcze przed nami:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo przydatne rady:) Remont to radość ze zmian, z tego, że wszystko będzie ładne i nowe, ale potrafi porządnie zmęczyć. Ja lubię remonty, byle nie za długie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiem co przechodzisz kochana, bo sama mam remont(wieczny), ale uśmiecham się i mówię, oby do wiosny :-)
    Twoje rady są bardzo cenne, a co do sprzątania, to mój mąż twierdzi, że to moja działka i chlapie wszędzie, no bo on przecież remontuje ;-) Buziaczki :-*****

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger