Remont czyli demolka



"Szary wiruje pył ..." . Tak powinien nazywać się ten post.
Po dwóch lat odkładania koniecznego remontu, w końcu nastał ten dzień. I tylko wizja tego, jak będzie wyglądało moje mieszkanko po tej białej zadymie, trzyma mnie jeszcze w przeświadczeniu, że warto ponieść ten trud.
Co się zmieni? 
Miała być początkowo remontowana tylko kuchnia, bo to pomieszczenie nie było zmieniane odkąd kupiliśmy nasze mieszkanie. Poprzedni właściciele wymienili na krótko przed sprzedażą szafki kuchenne, więc szkoda było je wyrzucać i priorytetem stało się wtedy odświeżenie największego pokoju, który urósł do rangi salonu.
Kiedy powstawał w dość burzliwej atmosferze wstępny plan remontu kuchni, pojawił się dylemat związany z podłogą. Wszechpanująca w niemal całym mieszkaniu terakota prosiła się już o wymianę. Demontowanie podłogi w jednym tylko pomieszczeniu, do tego otwartym na korytarz wydało się bez sensu. Pojawiła się więc opcja wymiany podłogi w całym mieszkaniu. A jak podłoga, to i ściany. 
I tak to się zaczęło...






Co zatem pojawi się w moim nowym wnętrzu? Na pewno będzie dominowała szarość. Na ścianach i podłodze planuję neutralną bazę z jej użyciem.





Pojawi się również tapeta jako element praktyczny i dekoracyjny.





Odświeżeniu ulegnie nasz pokój dzienny, szumnie zwany salonem. Nikt w nim nie śpi, służy celom reprezentacyjnym, a że mieści się w bloku mieszkalnym , a nie w pałacu, to już drobny nieistotny szczegół :-)





Pojawi się nowa podłoga, w nowej dotychczas mi nie znanej technologii.





I najważniejsze. Będą białe meble kuchenne :-)





Wciąż szukamy alternatywy dla płytek kładzionych na tzw. "fartuch kuchenny", czyli przestrzeń pomiędzy blatem a szafkami. Bardzo chciałabym odejść od tego tradycyjnego rozwiązania, bo widok płytek na ścianie doprowadza mnie do estetycznej rozpaczy. Ale jeszcze nie wiem, czy nie zwycięży ekonomia i nie ulegnę temu pomysłowi z uwagi na koszty.
Przy okazji tego remontu moja wiedza na temat technologii i materiałów wykończeniowych do wnętrz, wzbogaciła się znacząco. Myślę, że kilka fajnych pomysłów będę mogła Wam przekazać.


Zapraszam Was na mój fanpage i Instagram. Tam pojawiam się częściej i publikuję moje prace oraz dokumentuję codzienność. Bezpośrednie ikonki znajdziecie u góry na pasku bocznym, a zdjęcia z IG zamieszczane są na bieżąco na dole strony głównej bloga.

Pozdrawiam z mojej białej krainy :-) 


 



54 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa Twoich rozwiązań, bo inspiracje wyglądają bardzo zachęcająco. Trzymaj się dzielnie w tym rozgardiaszu, bo remont potrafi wywrócić do góry nogami nie tylko mieszkanie, ale też dusze i ciała mieszkańców.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest sprawdzianem cierpliwości i wytrzymałości dla całej rodziny :-)

      Usuń
  2. Boję się remontów jak ognia i trwam w...domu!!!
    Między blatem a szafkami daj piękne szkło z wyszlifowanym motywem.
    Trzymam kciuki, będzie pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo go odwlekałam z tego powodu, ale w końcu przychodzi dzień, że dłużej już wytrzymać się nie da :-)

      Usuń
  3. Siły i cieriwości przy remoncie zycze. Poczekam cierpliwie na foty tutaj nie ma mnie na podanych przez ciebie miejscach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ładne zdjęcia to jeszcze trzeba będzie poczekać, ale z pola walki coś na pewno napiszę.

      Usuń
  4. Ja lubię remonty i tą ekscytację podczas czekania na finałowy efekt :-) Wybrałaś piękne kolory do pomieszczeń -na pewno dobrze będzie Ci się w nich odpoczywać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałam szarość i biel, żeby się wyciszyc. A kolor pojawi się w dodatkach.

      Usuń
  5. Przepięknie zapowiadają się te szafki kuchenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są dokładnie te, które będę miała ja, ale i moje są niczego sobie.

      Usuń
  6. i mnie czeka remont i już się boję:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Założenia super, więc efekty na pewno będą zachwycające! Ja w kuchni w mieszkaniu miałam nad blatem szybę, a teraz w domu mam płytę meblową akrylową, taką samą jak fronty szafek, Ma połysk prawie jak szkło i też fajnie wygląda. ale ze szkła byłam bardziej zadowolona. Trzymam kciuki, żebyś przetrwała ten szary pył:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szkła trochę się boję. Ale jak mi wycenią moją ekstrawagancję, to pewnie wrócę do tradycyjnego rozwiązania.

      Usuń
  8. Zapowiada się bardzo ciekawie!!! Nie mogę się doczekać nowych zdjęć!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Holly, demolkę jakoś trzeba przetrwać a potem cieszyć oko :-) Ładne inspiracje pokazałaś, wybór kolorów też pochwalam, szarości w połączeniu z bielą dodają elegancji i są na tyle neutralne, że dodatki prawie w każdym kolorze będą dobrze wyglądać -jestem ciekawa w jakim kolorze je sobie planujesz? Pozdrawiam i trzymaj się Kochana!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pozostaną dodatki w mojej ulubionej mięcie :-)

      Usuń
  10. Wiem,jaki to ból...Trzymaj się swoich pomysłów,nie ustępuj! Z pewnością zachwycisz nas zdjeciami nowego wnętrza:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję, że będzie naprawdę pięknie! :) Życzę powodzenia i będę wypatrywała końcowego efektu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Holly ! Też chciałam koniecznie uniknąć płytek w miejscu między szafkami kuchennymi a blatem i założyliśmy panele PCV. Mąż mój był temu przeciwny, ale w końcu się zgodził i wygląda to całkiem nieźle. W każdym bądź razie mnie się podoba. Takie panele są dostępne w różnych kolorach i wzorach.
    Bardzo jestem ciekawa Twoich aranżacji wnętrzarskich. Na pewno będzie ciekawie. My już od dwóch lat mieszkamy "w remoncie" i czasem zastanawiam się :czy to się w ogóle kiedyś skończy ? Pozdrawiam i buziaki posyłam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno z domem tak jest, że buduje się go całe życie. Ciekawa jestem jak ten panel reaguje na szorowanie?

      Usuń
  13. Dzieję się u Ciebie :) Bardzo jestem ciekawa efektu remontu, na pewno będzie pięknie :)
    Tapeta jest świetna, też uwielbiam szarości :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największe prace remontowe już za nami. Już się cieszę na zaś:-)

      Usuń
  14. Ciekawa jestem efektu końcowego. Remonty stresują ale po nich pozostaje cos świetnego, co nastraja nas pozytywnie.
    Życzę udanej metamorfozy i pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wizja tych zmian też nastraja optymistycznie.

      Usuń
  15. Mogę tylko powiedzieć, że serdecznie Ci współczuję. Ja jestem po remoncie samej tylko kuchni i pod koniec wszystkich prac miałam już serdecznie dość. Ale ... nie załamuj się. Pomyśl sobie jak będzie pięknie po remoncie:)
    Ja w mojej kuchni przesiaduję teraz non-stop.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad podziw spokojnie podchodzę do tej rewolucji domowej. Po prostu miałam już dość tej stagnacji. Zmiana była długo wyczekiwana.

      Usuń
  16. Uwielbiam dobierać rzeczy do remontowanych pomieszczeń. jest to etap bardzo kreatywny, choć szczerze powiem zawsze jest to element zaskoczenia, jak wszystko razem złoży się w jedną całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie zaskakujący bywa odcień wybranej farby już po pomalowaniu, na ścianie :-)

      Usuń
  17. Kochana już się nie mogę doczekać widoku Twoich zakądków, zwłaszcza kuchni.U mnie też panują szarości, które wzbogaciłam o biel.Dziś postanowiliśmy, że na najdłuższej ścianie w pokoju stanie kominek atrapa i skrzynia na moje pierdalansiki.Codziennie coś wymyślamy i choć kuchnia nie dokończona to cieszymy się już z tego co jest.Życzę Ci szybkiego i miłego remontu i w pełni zadowolenia ze zmian :-) Lecę na IG.Buźka :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam opracowany wariant minimalistyczny, prosto bez ozdobień, w stonowanej kolorystyce. A później to wiadomo, chce się więcej i więcej. Atrapa kominka to super rozwiązanie. Ja nie mam wolnej ściany na takie rozwiązanie, niestety.

      Usuń
  18. Życzę Ci miłego remontu i przesyłam uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest już coraz fajniej, bo bliżej końca :-)

      Usuń
    2. Super, że wszystko gładko idzie i już pewno z dumą sobie na wszystkie zmiany patrzysz. Ja Ci powiem, że chętnie bym u siebie też pozmieniała.
      Uściski!:))

      Usuń
  19. Tak, to zdecydowanie demolka! Ale dla efektu końcowego naprawdę warto remontować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę efekty, dlatego lżej jest mi to znosić.

      Usuń
  20. Ja uwielbiam remonty i nie mogę się doczekać Twojego.
    Może odnajdę u Ciebie moc inspiracji...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będę mogła służyć chociażby radą.

      Usuń
  21. Przepiękne inspiracje!Powodzenia!^^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na KONKURS!^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dziękuję za wizytę na moim blogu:)) U Ciebie zostaję na dłużej,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że się zadomowilas. Mnie również będzie miło do Ciebie zaglądać.

      Usuń
  23. Jak ja Ci zazdroszczę tej demolki,uwielbiam remonty!!!
    Wprawdzie,sprzątania ogrom,ale ta adrenalina,oczekiwanie,planowanie....oj będzie się działo !!
    Mam nadzieje,że tutaj też będziesz wstawiać zdjęcia z Twoich remontowych poczynań,bo niestety nie mam dostępu do fanpage i Instagram :(
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że Wam wszystko pokaże. Narazie mam poszczególne pomieszczenia rozgrzebane i robienie zdjęć worków z gruntem nie jest atrakcyjne wizualnie😊

      Usuń
  24. Ja nie znoszę remontów ani przeprowadzek :) i jeśli tylko mam możliwość, uciekam od tego najdalej jak się da

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najchętniej wyprowadziłabym się na ten czas z domu, ale jak na razie daję radę :-)

      Usuń
  25. Ale jestem ciekaw efektu ostatecznego :)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger