Usta jak korale



Pytałam Was w poprzednim poście o najbardziej ulubiony kosmetyk do makijażu.
Bezapelacyjnie wygrał tusz do rzęs.
Jeszcze jakiś czas temu dopisałabym się 
do listy jego miłośniczek, gdyby nie to, 
że od wielu miesięcy go nie używam.

Za to zdecydowanie moim numerem jeden
jest niezliczona kolekcja błyszczyków i pomadek do ust,
 które posiadam.
Tak, szminka to moja makijażowa słabość.
Moja przyjaciółka wie, że bez umalowanych ust,
 to ja z domu nie wychodzę.
:-)








I o dziwo, 
dopiero niedawno odkryłam, że do twarzy mi w czerwieni. 
Do tej pory myślałam, że ten kolor ust zarezerwowany jest zdecydowanie dla szatynek lub brunetek.
Nie prawda. To tylko kwestia odcienia.
Spróbujcie pomalować usta czerwienią, 
a zrozumiecie fenomen tej barwy.
Nie ważne w co jesteście ubrane,
Wasze usta mówią, że jesteście piękne i modne. 

Na drugim miejscu umieszczam podkład,
 bo on potrafi "zrobić" całą twarz.
Dwa odcienie zastąpią zestaw do modelowania, 
dwie warstwy nałożone w drażliwe miejsca - korektor,
a położony na powieki, wygładzi spojrzenie.
Sam w sobie natomiast lekko zmatowi skórę.





I tu moja mała rada.
Po lecie Wasza skóra jest jeszcze opalona
i ma ciemniejszy odcień niż zwykle.
Do tego przebywamy teraz dłużej w pomieszczeniach sztucznie oświetlonych
i nadaje ono naszej twarzy szary odcień. 
Aby temu zapobiec zastosujcie podkład o ton lub nawet dwa ciemniejszy od tego, którego używacie zwykle.
Wasz wygląd zdecydowanie na tym zyska.

A kiedy zależy Wam na oszałamiającym wyglądzie i trwałym efekcie wybierzcie podkład do skóry
z dermatologicznymi problemami.
Ja odkryłam Dermablend Vichy.
To bardzo gęsty, mocno kryjący i wygładzający podkład, 
dający efekt bankietowego wyglądu.
Nie należy go stosować zbyt często jeśli nie ma ku temu wskazań, ponieważ zawiera was salicylowy i może wysuszać skórę.
Ale okazyjnie, jak najbardziej polecam.






 Post nie zawierał lokowania produktu
:-)


A biografia Maxa Factora trafia do ...
 



 

41 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Będzie na pewno jeszcze jakieś rozdanie. Zaglądaj.

      Usuń
  2. Kurcze, Holly, ja chyba rzeczywiście mało wiem o makijażu, bo ja jak juz to podkład i ew.tusz... czasem kredka, ale ust nigdy nie malowałam i jakoś nieswojo bym się czuła... może dlatego że ciągle mi się wszystko rozmazuje ;) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na to sposób makijażystów. Pomadka, puder, pomadka i lekko odcisnąć na chusteczce :-)

      Usuń
  3. Ja z moimi " ciemnymi" włosami często stosuję czerwoną pomadkę, ale unikam wyzywającej czerwieni.Nie wychodzę bez umalowanych ust i cieni na powiekach ( koniecznie w dwóch odcieniach). Podkład mam z Avonu i u mnie się doskonale sprawdza. Spróbuję na powieki, bo o tym nie wiedziałam, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy. Jestem nawet tzw. konsultantką, ale dawno nic nie zamawiałam, bo mam jeszcze spore zapasy.

      Usuń
  4. Skoro tak polecasz ten podkład-dopisuję do do listy zakupów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz piękną cerę, ale na balowym wyglądzie czasami zależy każdej z nas, więc polecam.

      Usuń
  5. Gratuluję, zazdroszczę, że możesz nie malować rzęs, dla mnie ostatnim odkryciem kosmetycznym jest nasza dr Eris, na szczęście w pewnym sklepie trafiam na cudowne przeceny i juź się obkupiłam w pudry i podkład.
    Z czerwoną szminką trafiłaś w sedno, jest bardzo kobieca.
    Cieplutko pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka nowa seria dr Ireny, na którą poluję. Mam zamiar ją wypróbować.

      Usuń
  6. Aleś mnie dziewczyno zaskoczyła! Bardzo się cieszę z wygranej książki, bo na co dzień raczej nie sięgam po tego typu literaturę. Lubię jednak czasem spróbować czegoś odmiennego :) Z pewnością, zaraz po mnie, książkę przeczyta jeszcze kilka moich koleżanek :) Co do czerwonej pomadki, to ja też długo myślałam, że to nie dla mnie. Może także dlatego, że kupowałam raczej te tańsze, rozmazujące się. Szminką, którą mam teraz maluję się nawet do pracy. Przy "delikatnym" oku i stonowanym stroju wygląda ona obłędnie i wcale nie wyzywająco. A ja mam +50 do kobiecości :)
    Pozdrawiam cieplutko z zimnego Kalisza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądasz pięknie w nowej fryzurze i nic więcej już Ci nie potrzeba. A pomysł przekazania książki dalej bardzo mi się podoba. Całuję mocno.

      Usuń
  7. Serdeecznie gratuluję zwyciężczyni :) Ja właśnie stosuje ten trick makijażowy po lecie i bardzo lubię ten vichy podkład aczkolwiek znalazłam za 15 zł fluid o podobnym działaniu efektima, polecam :* Co do szminek , jakoś czerwona mi nie pasuje :( za to z fioletem bardzo się lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma inną urodę i styl. Ważne, żeby odnaleźć coś pasującego indywidualnie do siebie.

      Usuń
  8. Kochana, Vichy to też moja ulubiona marka!!!!! Gratuluję Petrabluszcz!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem fanką ich kosmetyków, choć znam i negatywne głosy.

      Usuń
  9. Podkłady , szminki, tusze jak ja bym wyglądał gdybym ich nie stosowała :-).Raz rzęs nie pomalowałam i od razu stwierdzono że chyba jestem chora bo tak dziwnie wyglądam.Jeżeli chodzi o odcienie to wierna jestem różom . Podkład też ma lekki odcień różu i dlatego tylko boleję że producenci ciągle zmieniają serie kolorów i co się przyzwyczaję i znajdę odpowiedni kolor to już go nie mogę powtórzyć. To taka dygresja moja. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo z wieloma ulubionymi kosmetykami. Przyzwyczajam się, stwierdzam że są super a tu bach, wycofują ze sprzedaży. Mam taki problem z farbami do włosów.

      Usuń
  10. Uwielbiam i używam Make up firmy AA. Szczerze polecam. Jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używałam i mam nadal. To prawda, są tańsze i dość dobre.

      Usuń
  11. A ja z kolorów szminek preferuję beżo-róże:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też. I wiele jeszcze takich mam w swoich zasobach, ale zaczęłam inaczej spoglądać na te bardziej wyraziste.

      Usuń
  12. Gratuluję Petra!!:-) Ja uwielbiam czerwoną szminkę, ona ma w sobie dużą moc, tak jak piszesz Holly, dodaje piękna, uroku, po prostu kobiecości.Na jesień taki akcent na ustach i paznokciach wręcz wskazany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje usta są Twoim znakiem rozpoznawczym :-)

      Usuń
  13. Świetny post. W sumie jestem beznadziejna w tym temacie i każda rada jest cenna dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ładnie kreujesz świat na swoich zdjęciach, więc z makijażem na pewno sobie poradzisz. Choć są nieliczne kobietki, które w ogóle go nie stosują :-)

      Usuń
  14. Czerwona szminka to jest to! :) Są kobiety, którym pasuje ona bez dwóch zdań! Tyle, że ja do nich nie należę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę :-) Ja też tak myślałam. Musisz metodą prób dojść do właściwego odcienia.

      Usuń
  15. Ja mam bardzo jasną oprawę oka i bez tuszu na rzęsach nie wyjdę z domu. Natomiast szminek nie lubię od zawsze :). Ewentualnie ochronne na zimę.
    Mam teorię ... ponieważ jest ze mnie gaduła, to szminka mi tylko przeszkadza hihi.

    Cerę też mam jasną i, niektóre najjaśniejsze podkłady są dla mnie za ciemne więc nie ma mowy o ciemniejszych tonach ...

    Ot, taka dziwna ze mnie kobieta hihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam dość jasną cerę, ale w chwili obecnej stosuję podkład o dwa tony różny od dotychczasowego i jestem bardzo zadowolona. Pomadki nie oddam za nic :-)

      Usuń
  16. Ja na co dzień stosuję lekki makijaż. Cień do oczów plus tusz i oczywiście pomadka. Na twarz krem lub krem bb. Gdy już kładę podkład to moim ulubionym jest oczywiście Max Factor Lasting Performance :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też odpowiada mi bardzo podkład tej firmy, a najprostszy makijaż jest najlepszy :-)

      Usuń
  17. zawsze mi się marzyły takie usta , chociaż nie jest mi w tym kolorze dobrze :( cóż może na stare lata się to zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę, że jest to kwestia dobrania odpowiedniego odcienia.

      Usuń
  18. To ja się podpisuję pod komentarzem Nagrodzka Art, bo też jestem laikiem w tej dziedzinie, ale bardzo chętnie poznam tajniki makijażu! Chyba przejrzę Twojego bloga od deski do deski:)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę i zapraszam Cię częściej. Cieszę się, że mogę cokolwiek podpowiedzieć.

      Usuń
  19. Och tak!!! Uwielbiam czerwone szminki :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż mogę powiedzieć. Chyba tylko tyle, że dziwna ze mnie kobieta jest:)
    Ja w ogóle nie używam pomadek ani błyszczyków. I chociaż bardzo podobają mi się kobiety z pięknie pomalowanymi ustami - ja czuję się nienaturalnie.
    Nie ruszę się natomiast z domu bez tuszu do rzęs.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ ja dawno do Ciebie nie zaglądałam:( Zaraz nadrobię:) Bardzo podobają mi się czerwone szminki, ale sama nie używam, chyba po prostu nie lubię rzucać się w oczy. Co najwyżej delikatny błyszczyk. A co do podkładu to zgadzam się z Tobą w stu procentach! Dla mnie jest najważniejszy:) Chętnie spróbowałabym ten, o którym piszesz, ale nie wiem czy to dobry pomysł, bo mam bardzo suchą skórę:( A na drugim miejscu stawiam jednak tusz:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie zdecydowanie wygrywa podkład :D szminki i błyszczyki uwielbiam i mam dużo, ale zapominam używać :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak fajnie, że poruszyłaś temat kosmetyków. Ja jakos jestem z tym tematem na bakier, więc przydadzą mi się rady kogoś, kto sie na tym zna:)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger