Lśnij i błyszcz!



Kiedy oglądam gwiazdy w kolorowych magazynach,
zwracam uwagę na ich makijaż.
W szczególności na błysk na ich twarzach.
To zasługa rozświetlaczy czyli
highlighting powder.
Wydawało mi się, że taki kosmetyk
nadaje się wyłącznie na wielkie wyjścia
i wymaga umiejętności w stosowaniu.
I tu jak zawsze okazało się, że to kwestia
dobrania odpowiedniego kosmetyku.
Zasada nr 1 - nie stosuje się go na całą twarz.
Kiedyś popełniłam ten błąd
i z przymierzalni sklepowej, gdzie sztuczne światło spotęgowało efekt, uciekłam szybko do domu
:-)




Metodą prób i błędów oraz testowania w sklepach,
odnalazłam kosmetyk idealny.
Polski producent (Celia), 
wydatek kilkunastu złotych
i mam rozświetlacz jak marzenie.
Jedna warstwa sprawdza się na co dzień,
kilka w makijażu wieczorowym.
Firma ta w serii "velvet de luxe"
ma również świetny puder matujący 
i całkiem niezły bronzer dla jasnej karnacji.
Wszystkie te kosmetyki mają jednakowe opakowania, 
różnią je tylko odpowiednie numery.

Jeśli chodzi o puder brązujący to najlepszy jaki dotąd miałam, pochodził
z Avonu (seria Luxe).








Niestety firma ta, jak wiele innych, eksperymentuje 
ze swoimi kosmetykami
i zmieniła jego formułę.
Obecnie ma on świecące drobinki,
a to mi kompletnie nie odpowiada.
Przecież inne zadania ma spełniać bronzer,
a inne rozświetlacz.
Łączenie tych dwóch funkcji uważam za niepotrzebną kombinację.

W ostatnim czasie zaopatrzyłam się w reklamowaną paletkę 
do makijażu firmy Rimmel.
Łączy ona w sobie rozświetlacz, bronzer i róż.
Występuje w dwóch tonacjach, zimnej i ciepłej.
Mój zestaw jest w tej pierwszej.










Z bronzera i różu jestem bardzo zadowolona,
za to rozświetlacz jest praktycznie niewidoczny.
Jak to często bywa, trudno jest w jednym
 zestawie trafić wszystkie produkty idealne.
Na szczęście,
 ja mam już swój ulubiony i sprawdzony highlighting powder.
Pozostaje mi tylko nosić oba pudełeczka w kosmetyczce.

A Wy stosujecie te kosmetyki?
Macie swoje ulubione marki?

39 komentarzy:

  1. No tak, rozświetlacze (jak nikt inny) pięknie uczą pokory i poprawnego stosowania ich :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze to być zadowolonym i widzieć efekt kosmetyku:)
    ściskam Cię cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od 15 lat używam kosmetyków Avon, poza tuszami na które mam uczulenie. Avon zdradziłam jedynie z Loreal sięgając po fluid i z.tej zdrady jestem bardzo zadowolona. Teraz poszukuję dla siebie nowej firmy, chyba bliżej zapoznam się z Celią :)

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja z Avonem też byłam długo jako konsultantka i mam bardzo dobre zdanie o ich kosmetykach.

      Usuń
  4. Ciężko jest dobrać odpowiedni rozświetlacz, raczej go nie używam, wystarcza mi transparentny puder.
    Cieplutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego proponuję Wam ten przetestowany przeze mnie, jest super.

      Usuń
  5. Poszukam u siebie w rejonie. Z chęcią wypróbuję.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I podziel się koniecznie swoimi odczuciami.

      Usuń
  6. Oj tak:) Rozświetlacz stosuję od całkiem niedawna, ulubiłam sobie Kobo. Na początku wydawało mi się, że go nie widać. Ale szybko doszłam do wniosku, że właśnie o to chodzi! Twarz wydaje się zdrowsza, rozjaśniona. Używam codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie znalazłam odpowiedniego. Spróbuję 'Celii', może to będzie właśnie ten:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że tak. Spróbuj koniecznie.

      Usuń
  8. Moja córka jest konsultantką Avon i przyznaję że lubię serię Luxe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam wiele lat i przyzwyczaiłam się do ich kosmetyków.

      Usuń
  9. Zazwyczaj ograniczam się do pudru matującego i różu. Bronzera praktycznie nie używam, zdarza mi się z pudrem rozświetlającym w kulkach. Dostałam też puder utrwalający makijaż Laura Mercier i muszę przyznać, że jest na prawdę dobry, ale cena zabija, więc pewnie moja z nim przygoda skończy się na jednym opakowaniu. Generalnie korzystam także z korektora rozświetlającego pod oczy i takich tam. Cholera, to już ten wiek...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor przydaje się bez względu na wiek. To po prostu kwestia genetyczna lub nabyta podkrążone oczy. Mało śpię, więc przydaj mi się jak nic :-)

      Usuń
  10. Paletka wydaje się bardzo kusząca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci ją, bo nie daje zbyt mocnego efektu, a o to w makijażu chodzi.

      Usuń
  11. Wypróbuj bronzery z Kobo , posiadam je i są naprawdę fajne. Rozświetlacz stosuję nawet na codzień lubię ten świetlisty efekt. Godne polecnia są rozświetlacze z lovely świetna jakość za małe pieniądze. Z wyższej półki to the balm Mary Lou. A róż ostatnio męcze przez cały czas róże z wibo ta marka rozwija się niesamowicie i swoją jakościa dogania droższe marki, więc po co przepłacać...Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz. Jest sporo fajnych, tanich polskich kosmetyków.

      Usuń
  12. Świetna paletka, bardzo ładne odcienie :) Lubię kosmetyki do makijażu Firmy Rimmel więc może się skuszę. Mam tej firmy puder i paletkę brązowych cieni i je bardzo lubię :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wydatek ok. 35 złotych i na prawdę warto.

      Usuń
  13. Nie znam tych kosmetyków, ale chętnie bym spróbowała rozświetlacza. Zrobiłaś śliczne foty:)
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Już wiem, że bronzer kupić muszę, a rozświetlacz...hmmm pewnie też się skuszę:)) Dziękuję za podpowiedzi:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci ten z paletki, jest na prawdę świetny. Nie daje przerysowanego efektu jak większość innych.

      Usuń
  15. Kupię sobie ten rozświetlacz z Celii :)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja Kochana Mam swoją ulubioną Markę Sleek, uwielbiam te kosmetyki i od zawsze stosowałam bronzera, ale ostatnio dodaje rozświetlaz i jestem zaskoczona efetkem :) ps. Kochana Moja , niemiernie CI dziękuję za komentarz u mnie ! Odmłodziłaś mnie o 13 lat za co CI niezmiernie dziękuję ! Poprawiłaś mi humor i to bardzo ! Buziam :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dziewczęcą urodę, więc nic dziwnego :-)

      Usuń
  17. Ja kiedyś stosowałam rozświetlacz z awonu, skoro polecasz ten z celli to może spróbuję. Bronzera nigdy nie stosowałam, jak też nie próbowałam czerwonej pomadki zawsze wydawało mi się że do nie zbyt szerokich ust i bladej karnacji nie pasuje, ale to może rzeczywiście kwestia dobrania koloru. Justyna teraz eksperymentuje z różem, bo po makijażu profesjonalnym, jaki miała zrobiony na wesele stwierdziła, że odświeżająco wygląda na bladej karnacji. Pozdrawiam cieplutko Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm, zaintrygował mnie ten rozświetlacz Celii:/ nie używałam nigdy rozświetlacza a tu czytam, że niemal wszyscy używają... może i ja powinnam...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana, bardzo dziękuję Ci za ten wpis. Jak dla mnie jest on bardzo przydatny. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie zastanawiałam się nad rozświetlaczem, bo jeszcze nie używałam, a u Ciebie super post dla mnie. Cieplutko pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzadko używam takich kosmetyków, ale rozświetlacz, bronzer i róż w kosmetyczce można u mnie znaleźć :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam kilka swoich perełek - i jestem im wierna - ale czasem próbuję - nie zawsze z dobrym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo, Celia, na pewno siegne po ten kosmetyk:)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger