Z miłości do staroci



Moje zamiłowanie do starych przedmiotów,
nadgryzionych zębem czasu,
z jakąś historią,
już znacie.








Regularnie bywam na giełdzie staroci w moim mieście, 
skąd targam do domu
upolowane okazy, żeby chronić je od zapomnienia.

Przy planowaniu tegorocznego urlopu
musiałam więc w końcu obrać jedynie słuszny kierunek.
Wielkopolska, a w szczególności miejsce, które było na mojej liście do odwiedzenia już dawno.
Czacz, bo o nim tu mowa,
 to mała wieś oddalona od Poznania o 60 km.
Co jest w niej takiego oryginalnego?
Otóż jest jedną wielką giełdą staroci.
Praktycznie przy każdym domu, w garażu, hali, na podwórku
sprzedaje się używane meble i przedmioty, sprowadzone głównie z Niemiec i Holandii.








Znaleźć tu można wszystko,
istny raj dla miłośniczek
stylu retro, vintage czy shabby chic.
Są witrynki, gazetniki, lampy, stoliczki w różnych rozmiarach, angielska porcelana.
Wszystko w bardzo dobrym stanie.
Meble często są już odnowione.









Jest też sporo rzeczy nowoczesnych: 
meble, małe AGD czy rowery.






Hal jest całe mnóstwo, 
ja sama odwiedziłam na pewno kilkadziesiąt,
a byłam tam w środku tygodnia, więc nie wszystkie były otwarte.
Jeśli chodzi o ceny to jest dość drogo.
Mówię tak z własnego doświadczenia,
 bo porównałam do cen, które są na mojej rodzimej giełdzie.
Ale jeśli ktoś nie korzysta z alternatywnego źródła,
 to w tym miejscu coś na pewno upatrzy dla siebie.
Aby nie wyjść z pustymi rękami
pokusiłam się o wiszącą lampę,
która chyba zawiśnie nad stołem w kuchni.
Wydatek - 35 złotych.
Na zdjęciu jest w towarzystwie stolika
ze szczecińskiej giełdy, 
który zastąpi szafkę nocną w sypialni.







Z tej wielkiej miłości do pięknych rzeczy,
doszłam  już  do takiego etapu w moim życiu,
że mieszkanie zaczyna pękać mi w szwach.
Dlatego postanowiłam powoli rozstawać się z nadmiarem przedmiotów.

Stworzyłam więc miejsce, gdzie będę 
w dobre ręce odsprzedawała to, co 
dla mnie stało się zbędne, a komuś może przynieść radość.

Zapraszam na mój drugi blog 







A gdzie Wy zaopatrujecie się w swoje starocie?


61 komentarzy:

  1. Kocham takie miejsca, raj na ziemi!!!!! Meble z duszą, dajesz drugie życie nie mówiąc o pięknie takich mebli!!!!! Ściskam cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze w nich jest to, że mają odpowiedni dizajn i są zrobione z porządnego drewna. W przeciwieństwie do współczesnych, nawet stylizowanych na stare.

      Usuń
  2. Kochana, zazdroszczę wycieczki! Też mi się marzy :) Ja najdalej pojechałam pod Konin, już przy trasie zaczynają się identyczne hale ;) Osobiście dużo kupuję przez internet i chyba w większości jednak u źródła (zagranicą) ;) Na Twój bazarek na pewno wstąpię, świetny pomysł!
    www.bajkowydworekwlesie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprowadzasz meble z zagranicy? Zawsze wydawało mi się to ryzykowne i drogie. Ale u Ciebie tyle fajnych rzeczy, że warto zdecydowanie.

      Usuń
  3. Też uwielbiam targi staroci:)ale na tych z prawdziwego zdarzenia jest bardzo drogo,więc chodzę na wyprzedaże garażowe,albo osiedlowe i tam udaje mi się czasem upolować coś fajnego za naprawdę małe pieniądze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprzedaże garażowe? Istnieje coś takiego w Polsce? Kojarzy mi się to zdecydowanie z USA. Ja powinnam coś takiego urządzić u siebie, bo tonę w nadmiarze przedmiotów.

      Usuń
  4. Raj dla szperaczy :)
    Moje starocie to głównie rynek przy ul. Grunwaldzkiej w Olsztynie. Za bardzo przystępne ceny.
    Pozdrawiam wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz możliwość korzystania z takiego lokalnego targowiska.

      Usuń
  5. U mnie w domu, praktycznie wszystkie meble mają drugie albo nawet trzecie życia.
    Uwielbiam takie rzeczy a w związku z tym, że biel i błękit to moje kolory number 1, więc maluję, przecieram nadając im nowe oblicze. A giełda o której piszesz faktycznie jest duża. Szkoda, że tak daleko od Krakowa. Lampa rewelacja.
    Jak znalazł - nad stół, do kuchni.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, koniecznie pokaż swoje okazy. Obejrzę je z przyjemnością szczególnie, że błękit uwielbiam.

      Usuń
  6. Ooo już się tam widzę, w przeciwieństwie do mojego męża hihihi Uwielbiam giełdy, targi i tym podobne zbiorowiska. Największą frajdę sprawia mi szukanie drobiazgów w jakichś szufladach, pudełkach. Pośród badziewia czasem trafiają się prawdziwe perełki. I to jest to! Mam zaprzyjaźniony sklepik z takimi rzeczami i nawet zaopatrzyłam się po znajomości w grafik dostaw. Ostatnio jednak wychodzę zazwyczaj tylko z jednym lub dwoma drobiazgami, bo mój dom też niestety nie jest z gumy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mężczyzna natomiast towarzyszy mi w takich wyprawach, bo zawsze upatrzy sobie jakiś element elektroniki, albo skrzynkę na niezliczoną ilość jego gadżetów - potrzebnych do pracy.

      Usuń
  7. Ja lubię bardzo odwiedzać takie miejsca ale zwykle tylko oglądam, poluję na jakiś niebanalny obraz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. O urlopik....fajniutko :) fajne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto było tam pojechać, chociażby żeby pooglądać.

      Usuń
  9. Byłam w Czaczu kilka lat temu, ale trochę byłam zawiedziona cenami i brakiem prawdziwych antyków. Niedawno polecałem Świnice Warckie i Koło, ale najpiękniejsze przedmioty upolowałam u mnie w Zduńskiej Woli na wtorkowych i piątkowych wyprzedażach. Jeśli będziesz w Łodzi, warto zajrzeć.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuję sobie te miejsca na mojej liście do odwiedzenia.

      Usuń
  10. Holly Czacz odwiedzam przynajmniej raz w roku, w tej wiosce żyli moi dziadkowie. Łączę wizytę na cmentarzu z wędrówką po halach. Kilka perełek tam znalazłam. Żal tylko przechodzić koło domku w którym spędzałam wakacje. Czasami zglądam też do Zbąszynia na dworzec, choć kiedyś był tam większy wybór. Byłaś jakieś 70 km od mojego domku bu, było tak blisko do spotkania : ) Lampa cudna, a stoliczek skradł moje serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie marzenie, żeby jeździć sobie od miasta do miasta i mieszkać w każdym chwilę. Wtedy mogłabym odwiedzić wszystkie moje ukochane blogerki :-) Szwendam się po Polsce czasami, więc na pewno będzie jeszcze okazja :-)

      Usuń
  11. Jejku, ależ tam pięknie :) Aż mam ochotę się wybrać :)
    Muszę przyjrzeć się Twojemu drugiemu blogowi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym tak umieć. Targi, ryneczki, wyszukiwanie okazji, tagowanie się - rzadko bywam, a jak już to wydaje mi się, że są same nieciekawe szpargały. Kompletnie nie umiem się w tym odnaleźć. Podziwiam więc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ja też tak miałam na początku mojej przygody z giełdą. Teraz już czuję się swobodniej.

      Usuń
  13. Uwielbiam takie miejsca. Mogłabym po nich chodzić godzinami:) Ale nie mam talentu do wynajdywania perełek, przeważnie wychodzę z niczym lub z jakimś drobiazgiem. Moje starocie raczej znoszą mi znajomi:) Bardzo podoba mi się Twój stolik:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stolik już stoi w sypialni i zachwyca mnie ciągle.

      Usuń
  14. Czacz jeszcze kilka lat temu był istną skarbnicą cudownych staroci i udało mi się tam upolować kilka perełek za bardzo małe pieniądze, ale niestety z czasem handlowcy zaczęli się orientować w wartościach przedmiotów i teraz niestety przesadzają z cenami. Czasami nowe rzeczy np. w Ikei kosztują mniej niż używane w Czaczu. Jednak mimo wszystko lubię tam jeździć od czasu do czasu bo można wypatrzeć prawdziwe perełki. Ale tak jak i Tobie i mi powoli zaczyna brakować miejsca w domu na te wszystkie skarby:-(
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, miałam pełen przegląd Twoich perełek. Przypominam się skromnie z bujaczkiem :-)

      Usuń
  15. Ja odwiedzam takie miejsca w Anglii, gdzie mieszkam. W moim mieście targi staroci odbywają się dwa razy w tygodniu. Można kupić dosłownie wszystko. Stare zardzewiałe śrubki albo upolować perełki, jak ktoś ma oko. Chodzenie po targu staroci sprawia mi niesamowitą frajdę.
    Pozdrawiam serdecznie! Wspaniałego weekendu!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam angielskie programy o urządzaniu wnętrz, szczególnie Kriste's vintage. Jak widzę co ona tam znajduje, to mam ochotę wsiąść od razu w samolot.

      Usuń
  16. Zgadzam się z Anitką. Ceny teraz są wygórowane i to bardzo. Choć jest to miejsce pełne skarbów, które zawsze się przydają:):):)
    Lampa super, a stolik choć nie z Czacza to też BARDZO mi się podoba!
    cudnego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jeszcze jeden podobny, chyba się na niego skuszę. Będzie stał po męskiej stronie łóżka w sypialni :-)

      Usuń
  17. A ja moje wszystkie szpargały, z którymi nie miałam co zrobić wydałam psiapsiółkom, im się przydadzą a mnie nie będą zawadzać :-) O Czaczu kiedyś czytałam na jakimś blogu, fajne miejsce dla poszukiwaczek zapomnianych rzeczy, dla Ciebie istny raj, tak jak dla mnie Ikeika :-) Piękny stolik i lampa super, masz oko do wyszukiwania perełek ;-) Powodzenia w sprzedaży pierdalansików ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oddaję różne rzeczy, ale nie każdy lubi taki styl jak ja. Stolikiem jestem zachwycona. Myślałam, że będzie zawadzał w sypialni, ale wygląda znakomicie.

      Usuń
  18. Bardzo lubię odwiedzać takie miejsca.Zawsze można coś tam znaleźć dla siebie. Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak nic nie kupuję, to lubię popatrzeć.

      Usuń
  19. odrobina chęci i wyobraźni i z takich starci można cuda wyczarować:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasem wystarczy tylko zmienić kolor.

      Usuń
  20. Słyszałam o tym miejscu, chciałabym kiedyś pojechać:) Jak wiesz, uwielbiam starocie, nawet chyba coraz bardziej;) A lampa niezwykła:) Dobrej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. non stop widzę, jak cos przerabiasz. Dla Ciebie to byłby niezły magazyn do tworzenia.

      Usuń
  21. Szkoda, że koło mnie nie ma targu ze starociami ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też upolować coś w necie, jeśli lubisz taki styl.

      Usuń
  22. To miejsce to prawdziwy raj dla miłośników starych przedmiotów !!! Ja też muszę tam... !!! Mam też sporo starych rzeczy i chyba za dużo. Stwierdziłam, że nie będę już niczego wynajdywać i kupować, ale nie mogę nigdy przejść obojętnie obok takich sklepików. Zawsze zaglądam. Gdy pod koniec zimy byłam w Szczecinie, najbardziej uradował mnie sklepik , który znalazłam na jednej z bocznych uliczek - ze starymi zegarami, lustrami i serwantkami. Pomysł z nowym blogiem sprzedażowym - doskonały !!! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, to pewnie było gdzieś obok mojego domku :-) na rogu mojej ulicy jest antykwariat.

      Usuń
  23. Uwielbiam stare, piękne przedmioty. Szkoda, że ta miejscowość jest tak daleko...

    OdpowiedzUsuń
  24. W Czaczu byłam dwa razy. Pierwszy udany, drugi niestety nie. Tam chyba trzeba mieć fart, żeby kupić i ładne i tanie. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś się wybiorę, to jednak spory kawałek od Krakowa ... Tym bardziej, że tu też mam gdzie buszować.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  25. O Boziuuuu.... meble.... pękło mi serce, ja chce tam być ! Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie niestety nie ma w okolicy takich giełd staroci :(
    Chętnie bym pobuszowała na takich targach :)
    Fajny ten stoliczek z szufladkami kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oh, owiany legendą Czacz! Swojego czasu, w studenckim mieszkaniu, korzystałam z zakupionej tak mikrofali :) Lampę upolowałaś cudną! Szukam ostatnio czegoś w stylu przemysłowym do przedpokoju, ale ceny są zabójcze :) Ja odnośnie giełd staroci mam mieszane uczucia, ale sama chętnie odwiedzam jedną w swoim mieście. Mydło i powidło, dosłownie. A jak mam za dużo rzeczy, to po prostu przestaję tam jeździć :) Zaraz muszę zerknąć na tego drugiego bloga.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedzialam o istnieniu tego miejsca, muszę sprawdzić na mapie google, z której strony Poznania jest ten słynny Czacz.
    Nie ma doświadczenia ze starociami niestety, kiedyś w moim mieście był fajny slepik ale chyba byłam jedyną kupującą, niedaleko mnie w pobliskim mieśćie jest fajny sklep z meblami i ozdobami z Holandii ale ceny kosmiczne, doszło do tego, że wśród ich ozdób była ramka z Pepco za 35 zł a w Pepco 10 zł. Trochę się na nich za ten numer obraziłam i teraz poszukuję nowego miejsca. Czasami na jarmarku Dominikańskim oglądam starocie ale tam też mają takie stawki, że głowa boli, pozostaje więc internet.
    Lampa bardzo fajna, mam taką w ubikacji :) pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  29. w Czaczu byłam nic nie kupiłąm - drogo Najlepsze małe lokalne targowiska Tam perełki się trafiają. Szukam patentu na upchanie tego wszystkiego z czym rozstać się nie umiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dawna mam w planach wyprawę do Czaczu- bardziej z ciekawości niż checi zakupów, bo wiele słyszałam o tamtejszych cenach;) uwielbiam natomiast okoliczne sklepy ze starociami i coniedzielna giełdę - jest dla mnie jak narkotyk i uzaleznienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ilonko! Bardzo się cieszę, że zajrzałaś. Znam Twoje upodobania, bo Cię podczytuję :-)

      Usuń
  31. Czasem mam podobnie w kwestii przydasi do rękodzieła, czasem myślę sobie, że może czas pójść na odwyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. W takim miejscu to dopiero można znaleźć skarby :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można. Choć targować się mocno trzeba.

      Usuń
  33. Spotykam u nas tych, ktorzy sprzedaja na Czaczu , to co kupia w naszych klamociarniach . Rozni to ludzie, oj rozni. Ale miejsce znam ze slyszenia od lat. No i sama podobne klimaty lubie. raz w tygodniu musze powachac kurz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ze zdziwieniem odkryłam tam lampy z Francji. To dopiero zaskoczenie, że opłaca im się tam jeździć. Ale w sumie jak kierunek Holandia, to i dystans robi się mniejszy.

      Usuń
  34. W Katowicach czasem okazjonalnie pojawia się targ staroci, ale ceny są tam kosmiczne, podobno warto zajrzeć na targ w Bytomiu, ja na moje starocie poluję na OLX, ale atmosferę takich miejsc uwielbiam:) pozdrawiam serdecznie J.

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger