W moim ogrodzie

W moim ogrodzie 
rosła wielka śliwa renkloda, na którą wdrapywałam się 
w dzieciństwie 
i w jej rozłożystych konarach 
czytałam książki.
Owocowała jabłoń malinowa, której cudownie pachnące 
i barwne owoce
umilały zimowe dni. 
Kłujący agrest i uczulająca czarna porzeczka, 
które miałam obowiązek oberwać 
i oczyścić z ogonków.
I cała masa kwiatów, które już dziś rzadko rosną 
w nowoczesnych ogrodach, a których nazwy i zapach 
pamiętam do dzisiaj.
Ten ogród to już odległe wspomnienie.
Dziś wygląda inaczej i należy do obcych ludzi.
Wspominam go, bo tęsknota za utraconym
 i pragnienie posiadania swojego towarzyszą mi na co dzień. 
Szczególnie, kiedy wiosną 
rozkwita wszystko wokół.

 






Udaję się wtedy na wędrówkę  za miasto
i zaglądam przez płoty na cudze grządki.





 
 


 
 








W moim regionie jest jeszcze dość 
chłodno, więc roślinki dopiero powoli
 budzą się  do życia.







Jest więc teraz czas, żeby niespiesznie
cieszyć się nimi.
Choć nie są moje. 






 A na drodze sentymentalnej wędrowniczki
pojawił się i humorystyczny akcent.
Nieopodal działek, przy torach kolejowych,
przywiązana do drzewa
skubała sobie trawę 
zabawna zwierzyna.

 



Na pocieszenie mojego serca
 złaknionego własnego ogrodu,
na ogólnodostępnej przestrzeni 
można stanąć pod  
zaczarowanym drzewem




 
 i narwać kwiecia na cudowne bukiety.






Bardzo  lubię oglądać Wasze ogrody
i zawsze czuję się tam mile widziana.
Pozdrawiam Was wiosennie.

 


55 komentarzy:

  1. Cudowne widoki. Wiosną wszystko jest takie świeże, piękne i soczyste:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciągle wspominam Twoje okienko, przez które masz piękny widok z chatki.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia ze spaceru. Pomimo, że mam swój kawałek ziemi lubię zaglądać innym przez płotki : )
    Ogród mojego dzieciństwa dalej pielęgnują rodzice, ale wygląda zupełnie inaczej. Pobyt w ogrodzie był dla mnie niemiłym obowiązkiem, zero przyjemności. Teraz jest inaczej, pomimo pracy pełen relaks i radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sporo takich wspomnień związanych z obowiązkami. Z perspektywy czasu te miłe jednak przeważają szalę.

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia:-) Ja również uwielbiam zaglądać ludziom do ogrodów:-) Ale ostatnio byłam w cudownym ogrodzie - jednym z najpiękniejszych jakie udało mi się odwiedzić - w ogrodzie botanicznym w Edynburgu.
    Wkrótce będzie relacja na blogu więc zapraszam:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci tej wyprawy. Czekam na relację ze szkockiego ogrodu.

      Usuń
  4. Do mojego ogrodu zapraszam Cię na stałe i odpoczywaj w nim ile zechcesz.
    Ty masz tak z ogrodami, jak ja miałam z mieszkaniami, zaglądałam bezczelnie ludziom w okna, marząc o swoim własnym.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mieszkaniami miałam też taki okres, zanim kupiłam własne.

      Usuń
  5. Pięknie napisałaś wiesz? Wpadaj do mojego ogrodu kiedy zechcesz,zapraszam! Masz niedaleko w sumie, droga dobra :). Rozumiem Twoje potrzeby, szczególnie wiosną tęsknota jakby większa się budzi za wieloma pragnieniami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście ogród mojego dzieciństwa nadal pielęgnują rodzice.Wszystko jest bardziej nowoczesne,ale jest!Najważniejsze,że moja tytułowa altanka nadal stoi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, altanka musi być :-) Lubię tam zaglądać.

      Usuń
  7. Cudownie to opisałaś. Tak jak cudowna jest wiosna i ogród budzący się do życia. Nasze roślinki prześcigają się trochę, magnolia już po szale kwitnienia, tulipany rozmnożyły się jak szalone, klony puszczają pąki. Tylko hortensje zaspały, mam nadzieję, że nie zmarzły za bardzo:) Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hortensje rosną na moim osiedlu, pod sąsiednim blokiem i też ich jeszcze nie widać. Za to kwitną do późnej jesieni.

      Usuń
  8. Piekne zdjęcia! Też zaglądam ludziom do ogrodów, zachwycam się, podpatruję. Właśnie przyszła pora na urządzenie własnego, po dwóch latach przebudowywania i remontowania domu, ale nie mam pojęcia o pracy w ogrodzie i chyba mnie to przerasta. Jednak teraz, kiedy przyroda budzi się do życia, nawet taki dziki i zaniedbany ogród potrafi zachwycać:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdziesz pożyteczne informacje w necie. Ja prenumerowałam tematyczne czasopismo i łatwiej było wszystko planować.

      Usuń
  9. Wspaniale uchwyciłaś wiosnę!!! Kocham tą porę roku chyba najbardziej ze wszystkich pór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to jest najbardziej optymistyczna pora roku, kolorowa i pachnąca.

      Usuń
  10. Jak ja Ciebie rozumiem. Kiedy byłam dzieckiem, w naszym ogrodzie rosła ogromna śliwa renkloda. Do dzisiaj czuję smak jej owoców. Niestety starość nie radość i uschła.
    Od tej pory nie jadłam już takich śliwek, a kiedy chciałam kupić drzewko, okazało się, że takich starych odmian już się nie hoduje. Fajnie jest wracać do wspomnień. Pozdrawiam sentymentalnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ten smak. Czasami pojawia się w sklepach, ale mam wrażenie, że to jakaś egzotyczna, pozbawiona smaku odmiana.

      Usuń
  11. I znów przywołałaś u mnie masę wspomnień:) W rodzinnym domu na podwórku rosła śliwka, agrest też był, porzeczki i czereśnia. Jadłam z siostrą owoce prosto z drzew. Teraz ten dom stoi pusty, a stara śliwka wycięta... ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych wspomnieniach chyba najbardziej rzewne jest to, że te miejsca wyglądają dzisiaj inaczej niż je pamiętamy ze starych dobrych czasów. Ja staram się omijać mój dawny ogród, bo jego widok wywołuje u mnie mocne uczucia gniewu.

      Usuń
  12. Oj, ja w rodzinnym domu też miałam piękny ogródek - ten przydomowy - pełen kwiatów i warzyw. Pamiętam jak kiedyś nie wyrosła nam pietruszka, ale zamiast niej pojawił się dywan z takich kolorowych, pnących się po ziemi szparagusów (tak to u nas się nazywało - kolorowe kwiaty i mięsiste łodygi z liśćmi wyglądającymi jak kolce). Dokładnie pamiętam, jakie warzywo w jakim miejscu rosło. Z siostrą targałyśmy z pola kamienie na skalniak... Albo biegałyśmy na bagna po młode drzewka - wierzby, brzozy i jarzębinę. A za domem był sad pełen starych jabłoni, z których każda była moja. Jesienią zbierałyśmy jabłka i sprzedawałyśmy jako spady, żeby mieć na nowe buty... Jakkolwiek by to nie zabrzmiało i cokolwiek innego by się wtedy nie działo, to były to piękne czasy, które wspominam z rozrzewnieniem... Dziękuję, że mi to przypomniałaś :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszyłaś mnie swoją opowieścią. Cieszę się, że mogłam wywołać takie wspomnienia. To jest dla mnie wspaniała nagroda za przygotowany post.

      Usuń
  13. Miła Holly,spełnienia marzeń o własnym zielonym gaju Ci życzę. Piękne wiosenne kadry i piękna tęsknota :))
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kasiu i cieszę się bardzo, że zajrzałaś do mnie.

      Usuń
  14. I ja Ci życzę spełnienia marzeń o własnym ogrodzie i to jak najszybciej,bo powiem Ci w sekrecie,że to też było moje marzenie,które po trosze spełniło się przez córkę,ale za późno i nie mam już siły ciężko pracować w ziemi:)))i cieszę się,że mam tylko balkon ,bo jego daję radę obrobić:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ładne żarty. Ty taka pracowita i siły nie masz? Kochana, Ty wulkan energii jesteś.

      Usuń
  15. Przepiękne kwiaty! śmieszna koza! Obserwuję i pozdrawiam!^^

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wrażenie, że to znowu jakiś znak, te ogrody, te wspomnienia, te marzenia, te fiołki, magnolia i ta koza,to musi być przeznaczenie :-) Zapraszam Cię do mnie na bloga kochana i to natychmiast :-P Zauważyłam zdjęcie z magnolią, którą tak bardzo kocham, i marzę o takiej w moim wymarzonym ogródku, ach byłoby pięknie, życzę nam spełnienia marzeń :-)))))) Buziaki :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym roku na pewno będziesz miała magnolię w swoim własnym ogródku. Jak trzeba będzie to Ci ją osobiście przywiozę.

      Usuń
    2. Hihi😊 Słowo się rzekło😜 Udanego tygodnia 😏

      Usuń
  17. Ogrody nie są już takie jak kiedyś. Drzewka owocowe wyparły thuje, a soczyście zielona trawa ma pierwszeństwo nad warzywniakiem nawet tym najmniejszym. W moim dzieciństwie też była śliwka i też wdrapywałam się na nią, teraz już jej nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie, że masz takie wspomnienia. I roślinki lubisz, bo przecież troszkę ich masz w domku.

      Usuń
  18. Kto wie Holly może Twoje marzenia się spełnią szybciej niż myślisz ? Buziaki pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, wiosna jest wspaniała. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Holly, życzę Ci, by spełniło się Twoje marzenie, jestem pewna, że jeszcze trochę i będziesz właścielką swojego ogrodu, który będzie Ci przypominał dzieciństwo:) Ja właśnie powoli aranżują swój ogród, chciałabym bardzo, by były tam piwonie, lilie i malwy, takie jak u Babci:) To był piękny rustykalny ogród:))) Doskonale Cię rozumiem z tymi wspomnieniami, zresztą wiesz o tym:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, te babcine ogrody to przepiękne bukiety, które są nie do podrobienia. I zapachów nie da się powtórzyć, maciejka, lwie paszcze, groszek, goździki...ech.

      Usuń
  21. Czytając twój post przeniosłam się do czasów dzieciństwa i wakacji spędzonych u mojej babci :)))))))) wspaniały post!!! Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że wywołałam w Tobie takie wspomnienia. To miłe uczucie.

      Usuń
  22. Piękne kadry. Życzę Ci, Kochana wymarzonego ogrodu. P.S. Ja również zerkam za cudze płoty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiosna jest najwspanialsza! Każdy kwiat, promyk słońca budzi uśmiech :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny ogród i ciekawe ujęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może kiedys doczekasz swojego wymarzonego ogrodu...na pewno powinnas marzyć otym:)) ozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Najbardziej podobają mi się dzikie ogrody, nieucywilizowane...Coraz mniej ich, coraz mniej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie bajkowe są najpiękniejsze, bo kryją zwykle jakąś historię.

      Usuń
  27. Nie uda się spełnić marzenia o kawałku ogrodu? Poruszyła mnie twoja tęsknota i wspomnienia z dzieciństwa... więź do ziemi towarzyszy człowiekowi przez całe jego istnienie, ziemia i człowiek to duet nierozerwalny, nie wiem jak by człowiek był mocno związany z miastem to w którymś pokoleniu, najczęściej już drugim, wyłazi gen miłości do ziemi :))))) Nie da się przed tym uciec. Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie napisałaś o tym genie. Kawałek ziemi byłby nierozerwalną częścią marzenia o domku, a do jego spełnienia jest daleko.

      Usuń
  28. Moi Synowie nie cierpieli zrywać porzeczek, a musieli.
    Niedawno Starszy ( 32 lata) żartował z ojcem, że dziś by mu zakupił cały samochód, a nie zrywałby drobiazgów:-)
    Wspomnienia to nasze bogactwo!

    OdpowiedzUsuń
  29. Może nie masz fizycznie ogrodu, ale pielęgnuj ogrod Twojej duszy - Twoją wrażliwosć, ponieważ jest ogromna! :) też tęsknię za swoim ogrodem w Polsce, tutaj mam prostokąt dwa na trzy, ktory zamierzam w tym roku jakoś zagospodarować, by przypominał... ogród... |Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia... Rozmarzyłam się...
    W mojej pamięci żyje ogród mojej babci... Widzę rosnące tam krzewy, kwiaty, czuję zapach...
    Wspomnienia nas wzbogacają.

    OdpowiedzUsuń
  31. Niech sie spelni Twoje marzenie:)

    Kiey jestem w P. zagladam czasem w miejsce, gzdie dom i ogrod mej babci. ale to zupelnie inaczej wyglada. Wycieto stary krzak bzu, pozbyto sie piwonii.Serce boli.

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne foteczki:-) też lubię zajrzeć co u kogo za płotem :-)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger