Makarska

Przedwczoraj spadł w moim mieście pierwszy zimowy śnieg. 
Następnego dnia kapał deszcz
 i z pięknego zimowego krajobrazu pozostało coś na kształt śliskiego, brudnego roztopu.
Okropność.
Prognoza pogody na najbliższe
 dni  przewiduje szare, deszczowe dni.
Nic, tylko zamknąć oczy
 i przenieść się wspomnieniami do słonecznej bałkańskiej wyprawy.

Na jej trasie znalazł się jeden z najpopularniejszych kurortów południowej Chorwacji - Makarska.




 Miasto zawdzięcza swoją popularność położeniu i rozwiniętej infrastrukturze turystycznej.
Położone jest malowniczo u podnóża gór i otoczone dwoma półwyspami.
Położone w centrum miasta dwa  nadmorskie bulwary,
 stanowią główną atrakcję turystyczną.


 





Spacerując nimi
nie mogłam oprzeć się pewnemu porównaniu do naszych rodzimych, nadmorskich Międzyzdrojów.





 Szczególnie, że miejscowa plaża jest mała 
i w sezonie równie zatłoczona.




Czy widzicie ten drobny żwirek, którym obsypana jest plaża?
To niestety największa wada 
(poza czającymi się wszędzie w wodzie jeżowcami) 
chorwackich plaż.
Do tego dość brudna, wzburzona woda przez tłumy plażowiczów,
nie zachęcają do kąpieli.
Za to widoki są bajeczne.




Uciekłam z plaży czym prędzej,
 aby zobaczyć miejsce oddane opiece świętego.
Półwysep św. Piotra jest jednym z tych okalających miasto. 
Wędrówka do celu w ciszy, 
choć prażącym słońcu dostarcza spokojniejszych, wysublimowanych wrażeń.
Przede wszystkim widok 
na miasto z przeciwległego brzegu.












Tuż przed szczytem półwyspu stoi coś, 
co  wzbudza zaciekawienie.




Odpowiedź na 
kłębiące się w głowie pytanie, 
znajduje się tuż za rogiem.





 U stóp św. Piotra zakochani 
pieczętują swoją miłość,
 wyrzucając klucz do morza.




Wspinam się pod troskliwe ramiona świętego, 
gdzie zgodnie z wytycznymi,
 dotykam klucza aby doznać łask 
i błogosławieństwa 
oraz podziwiać widoki na przeciwległym brzegu.













W drodze powrotnej,
 zaglądam z ciekawością
jak mieszkają tubylcy.

 









W mieście znajduje się sporo zabytków, 
minn. barokowa katedra św. Marka




z równie zabytkową fontanną. 






Niestety, świątynia 
podczas mojego krótkiego pobytu jest zamknięta.


Polecam Wam Makarską z uwagi
 na urodę tego miejsca, 
okoliczne atrakcje i pełne zaplecze turystyczne, ale...
zdecydowanie po sezonie.
Chyba, że lubicie tłoczne miejsca
 i zewsząd otaczający Was ojczysty język.
A przecież znajdujemy się
w egzotycznym miejscu, 
oddalonym od domu o kila tysięcy kilometrów.

:-)
 







44 komentarze:

  1. Kiedyś była tam moja koleżanka i była pod wielkim wrażeniem. Piękne miasto. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj chętnie chciałabym znaleźć się w tym bajkowym miejscu. U nas jest troszkę śniegu, ale w ciągu dnia plucha straszna. Nie ukrywam, że marzy mi się już wiosna i to najlepiej cieplutka. Pozdrawiam Cię cieplutko i skromnie zapraszam do siebie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie dotarłam do Makarskiej, a szkoda, bo tyle mi jeszcze zostało miejsc w Chorwacji do zobaczenia. Masz rację, że Polaków w tym kraju jest sporo, ale gdzie nas nie ma?
    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie! !!!!!!!!!chcę tam!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację w taką pogodę to tylko i wyłącznie wspomnienia. Jeśli znajdziemy chętnych do opieki nad naszym futrzakiem to w wakacje wybierzemy się do Chorwacji dlatego z wielkim zaciekawienie czytam Twoje posty i notuję sobie co należy zwiedzić...jedyny minus jest taki, że mogę tam jechać tylko w sezonie:-(
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach jak pięknie ! Już nie mogę doczekać się wakacjii !

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż trudno uwierzyć w te gorące kadry:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż za latem zatęskniłam .... cudne , pełne ciepłego słońca zdjęcia i niezapomniane wrażenia ...

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też szarawo, więc z wielką przyjemnością zamykam razem z Tobą oczy i przenoszę się w to cudowne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie! Zwłaszcza te zakątki z dala od głównej trasy zwiedzania, gdzie - jak piszesz - mieszkają tubylcy:) Nigdy nie byliśmy w Chorwacji, choć kusi... z tym, że jedynie poza sezonem, bo jak dla nas w pełni lata z pewnością byłoby za gorąco:) Pozdrawiam i dziękuję za rozświetlenie dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tubylcy fajnie mieszkaja. Juz sobie wyobrazam, jak tam ucztuja w altance, wieczorami)
    Kiedys-tam tez sie wybierzemy)
    Dzieki!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham Chorwację!!! Zachwycają mnie te nadmorskie miasteczka!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj...tak to był wykrojnik listeczki ..., a potem Big Shot:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dobrze, że byłam tutaj po sezonie. W spokoju i ciszy rozkoszować się tym co jest w Makarskiej najlepsze. Faktycznie patrząc na Twoją plażę - chyba ciężko było się wcisnąć.
    A w październiku? Nie dosyć, że pusto to jeszcze pogoda jet idealna 28-30 stopni.
    No ale cóż, mądry Polak po szkodzie i zdaję sobie sprawę, że nie każdy może podróżować po sezonie.
    Ale, jeśli w przyszłości będziesz planować wyjazd na południe Europy, a nie lubisz zgiełku i tłoku- pamiętaj - tylko przed lub po sezonie. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bajkowo........rozmarzyłam się, marzę o naładowaniu baterii bo powiem szczerze jestem trochę zmęczona codziennymi obowiązkami. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Chorwację, uwielbiam te klimaty i gorące powietrze... Mogłabym na takie fotki patrzeć godzinami, a najbardziej podobają mi się te, na których można podpatrzeć miejscową ludność, architekturę, krajobrazy, piękne wejścia do domów itp. Od samego patrzenia na cudowne, wysokie palmy od razu pobudza się mój apetyt na fajne wakacje... Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Holly, po raz kolejny zabrałaś mnie na wycieczkę po urokliwym zakątku świata. Piękne zdjęcia i opisy sprawiają, że chce się tam być. Słoneczne krajobrazy przywołują myśli o wyborze wakacji, a do nich niestety jeszcze parę miesięcy... :) A za oknem mamy podobny krajobraz, wczoraj śnieg dziś po nim tylko kałuże zostały.
    Dlatego wrócę jeszcze do Twoich zdjęć :) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj tak pogoda nas nie rozpieszcza, ja o mało się nie wywróciłam na tym szkle po deszczu.No i znowu ukazujesz piękne, urokliwe miejsce, które nastraja, dziękuję Ci za tę wspaniałą wycieczkę z widokami zapierającymi dech w piersiach :-) Uściski :-*

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, jak bardzo potrzebowałam takiego promyczka słońca! U nas plucha i mgła. Jeśli właśnie siedziałabym w domu, pod ciepłym kocem z chai latte w jednej ręce i z książką w drugiej, to powiedziałabym, że uwielbiam taką pogodę, ale niestety nie ma tak dobrze...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wczoraj spadł śnieg po kolana, ale niestety za chwilę także będzie szaro bo temperatura dodatnia :(
    Miejsce nadzwyczaj piękne z chęcią się przeniosę razem z Tobą :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  21. Tam nie dotarłam, ale wyjazd do Chorwacji był jak do tej pory najpiękniejszy w moim życiu :)
    Piękne zdjęcia :)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie jest powrócić do wspomnień z gorących wakacji, kiedy na dworze zima :)
    Cudowna fotorelacja. Przepiękne widoki na morze i miasto. Dziękuję Ci za tak wyjątkową wirtualną wycieczkę :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A wiesz, że ja w tę szarą, mokrą pogodę uwielbiam odwiedzać nasze morze i wyludnioną plażę....
    Piękna fotorelacja!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniałe widoki! Miło pooglądać zimą:):)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne zdjęcia, zachęciłaś mnie do zwiedzenia tego miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Byłam tam parę lat temu - fantastyczne wspomnienia:) Dziękuję za odwiedziny:) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne miejsce. Też by mi się tam podobało :).

    zirytowała mnie tylko jedna rzecz. Rozumiem kłódki ale po co wrzucać klucze do morza i je zaśmiecać ... Może po sezonie są jakieś służby sprzątające ...

    Hihi, a pierś podróżniczki chyba też jest traktowana jak amulet na szczęście ;).

    Oj, tak zdecydowanie wolę wszelkie urlopowanie po sezonie :).

    Jeśli chodzi o moje bombki styropianowe, to nie używałam żadnego podkładu pod farbę. Zapomniałam nawet bombki delikatnie przetrzeć papierem ściernym.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam się z tobą, że Chorwacja jest fajna i nie fajna:) Najgorzej niestety z plażami bo np przy moim hotelu była tylko betonowa bez zejścia do wody. Trzeba było skakać. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  29. to dobry pomysł, żeby chociaż na chwilę w takie smutne dni jak ostatnio bywają przenieść się do cudownej Chorwacji. Osobiście jeszcze nie byłam, ale jest dopiero 4 na mojej liście planowanych wakacji ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rejony nie były też nigdy moim priorytetowym celem, ale jak tam się znalazłam to zmieniłam zdanie.

      Usuń
  30. Piękne zdjęcia, piękny reportaż z wakacji i cudnych miejsc. A swoją drogą to człowiek przewrotny jest - jak jest zima, tęskni do lata - jak lato i upał, myśli o śniegu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za zimą nigdy nie tęsknię. bo zmarźluch jestem i do tego nie lubię ubierać się warstwowo. Zima dla mnie ma tylko wymiar poetycki, tzn. kocyk, herbatka, książka i piękny biały puch za oknem :-)

      Usuń
  31. Holly , dziękuje ci za ten wpis taki piękny i pozytywny- dzisiaj mam jeszcze chandrę i poprawiłas mi humor:)))))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobie też poprawiam nastrój przywołując dobre, słoneczne wspomnienia :-)

      Usuń
    2. Jeszcze sobie popatrzę , lubię Chorwację ,mam tyle pięknych wspomnień z tego kraju.......ale sie rozmarzyłam :)))))))

      Usuń
    3. To zapraszam Cię do lektury i oglądania wcześniejszych moich postów z etykietą "Bałkańska przygoda". Ściskam Cię mocno :-)

      Usuń
  32. Byłam w wielu krajach, ale z Chorwacją zawsze jakoś nie było mi po drodze;) Mam nadzieję, że kiedyś tam zawitam, Twoje zdjęcia tak zachwycające, że lepiej nie patrzeć teraz przez okno, bo można doła złapać;))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne widoki - od razu milej jak się takie obrazki poogląda - bo za okno nie ma co wyglądać - ani to deszcz ani to śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  34. Marzy mi się kiedyś pojechać do Chorwacji... :))) Pięknie... poproszę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Makarska jest piękna i jest tam co podziwiać, widać to zresztą na zdjęciach. Sama też tam byłam . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Znalazłam Twój blog dzięki Basi W.
    Piękne widoki. Cudne zdjęcia. Kochamy z mężem podróże.
    Tam jeszcze nie dotarliśmy.
    Pozdrawiam serdecznie i wolnej chwili zapraszam na mój blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dobrze popatrzeć na takie słoneczne zdjęcia w ten szary i zimny dzień.
    Makarską zwiedziłam, ale nie tak dobrze jak Ty. Żałuję, że nie dotarłam do pomnika św. Piotra. Ach, nawet nie wiedziałam, że tyle kłódek tam wisi :) Naszą przystanią była Brela. Piękna miejscowość i nie tak gwarna jak Makarska :)
    Pozdrawiam! Ola.

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger