Kto nie lubi wyprzedaży?


Oczywiście, że każdy.
Okazja, żeby kupić coś upatrzonego taniej kusi wielu.
Inni takie akcje wykorzystują 
jakby przy okazji. 
Jest wyprzedaż, to idą.
A nuż trafi się coś ciekawego.
I tu kończą się, moim zdaniem zalety tego typu "rozrywek".
Z wiekiem takie atrakcje męczą mnie, nużą 
i denerwują.
Brak rozmiarów, bałagan na wieszakach, 
uszkodzone ubrania, tłumy, itp.itp.
No, chyba, że chodzi
 o  przedmioty do domu lub elektronikę,
to inna sprawa. 
Wchodzę do sklepu i wychodzę z upatrzoną rzeczą.
To lubię.
Jest jeszcze jeden rodzaj zakupów, który sprawia mi frajdę.
Kiedy podróżuję, 
służbowo lub prywatnie,
 lubię zaglądać do lokalnych sklepów
 i na bazary.
Nieoczekiwanie można natknąć się tam
 na całkiem fajne rzeczy.
Tak było podczas pobytu w małym mieście, w moim województwie.
W rynku odkryłam mały sklepik 
z produktami duńskiej firmy BoConcept.
Kto by pomyślał, prawda?
 






 



Często bywam też w Koszalinie 
i tam zawsze odwiedzam sklep marki
Marks&Spencer,
który odkryłam kiedyś w stolicy
 i zadurzyłam się w kosmetykach i słodyczach tej firmy.




 Podczas ostatnich wizyt w tym sklepie,
 udało mi się upolować na wyprzedaży cudne kosmetyczki











i zaopatrzyć się w ulubione kosmetyki.







Tak w ogóle to moją manią zakupową,
poza butami,
są właśnie kosmetyki,
roślinne, owocowe, pachnące
 i w ładnych opakowaniach.





Kupuję je namiętnie.
:-)

A Wy, lubicie wyprzedaże?
Na co polujecie najczęściej?
Czy też macie jakieś manie zakupowe?



 Na koniec chciałam ogłosić
wyczekiwane na pewno przez Was, 
wyniki konkursu na komentarz pod moim 
Dziękuję Wam bardzo, że zawsze zostawiacie w komentarzach 
dobre słowo 
i dzielicie się ze mną swoimi opiniami.
Zawsze czytam je uważnie i cieszę się,
 że poświęcacie mi uwagę i swój czas.
Jeśli chodzi o konkursowe zadanie, 
to ujęło
mnie kilka komentarzy,
ale musiałam wybrać.
Nie sposób było pominąć
 poetyckiego podejścia do tematu
Basi Wójcik,
więc do niej wędruje mój albumik,
w nagrodę za oryginalność i talent.
Ujęła mnie również opowieść
naszej Nitki Designe,
która z powodu różowych, męskich koszul
została 
"panią od angielskiego".
Niteczko, do Ciebie powędruje niespodzianka, 
którą dopiero wykonam, 
więc proszę Cię o chwilę cierpliwości.

Jeszcze raz,
dziękuję Wam wszystkim.
Buziaki.
 

48 komentarzy:

  1. Też uwielbiam. To taki szał, taki dziwny stan. Pozdrawiam i zapraszam do udziału w zabawie na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również uważam, że wyprzedaże są przereklamowane. Rzadko na coś poluję, kupuję jeśli od czasu do czasu trafi się jakaś okazja, ale i tak staram się ograniczać. Moim zdaniem na wyprzedażach człowiek kupuje mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, tylko dlatego, że są przecenione. No ale te kosmetyczki to sama bym kupiła szczególnie, że teraz nie mam żadnej fajnej oprócz dużej podróżnej, no i lakeczki kokeshi są sweet!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na takie okazy to musiałam się skusić. Prawda? Mam jeszcze inną kolekcję laleczek. Pokażę ją przy okazji :-)

      Usuń
  3. Ja nie poluję specjalnie na wyprzedaże , nie mam na to czasu ... Chyba że przy okazji coś się trafi to wtedy jak najbardziej korzystam :) Urzekły mnie woje mleczka , a raczej ich opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, na pierwszy rzut oka. Później zauroczyły mnie zapachy. Były też inne, ale dla mnie już nie tak fajne.

      Usuń
  4. W moim małym miasteczku nie ma wyprzedaży, a gdy jestem w jakiejś metropolii to jeśli chodzi o ciuszki pilnuję planu zakupowego. Ale lubię wejść do sklepików wszystko po kilka zł, czasami trafi się coś fajnego. Lubię pachnące mydełka i ładne materiały w drobne wzorki. Piękna ta druga kosmetyczka, opakowania kosmetyków urocze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka fajnych rzeczy udało mi się upolować na wyprzedażach, zwykle kosmetyki :) Mam pytanie gdzie kupiłaś laleczki kokeshi i czy to są falkoniki, do czego służą? Uwielbiam kokeshi :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tym małym miasteczku - Karlino się nazywa. To są świeczniki.

      Usuń
  6. Bardzo lubię kupić coś, na co od dawna miałam ochotę, po okazyjnej cenie, ale raczej przypadkiem. Nie żebym leciała do centrum handlowego, bo akurat jest wyprzedaż. Co to to nie! Dzikie tłumy i totalny bałagan na półkach mnie wkurzają. A z Twoich zdobyczy to urzekła mnie druga kosmetyczka i kosmetyki z ostatniego zdjęcia, a raczej ich buteleczki, śliczne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam wyprzedaże, jednak jestem bardzo ostrożna na takich zakupach bo jakże łatwo się naciąć buble i chwyty marketingowe :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale się cieszę Holly! Mam pierwszy urodzinowy prezent. Bardzo Cię proszę, napisz na przesyłce wyraźnie swój adres, bo nie sposób nie wysłać drobiazgu Osobie, która urodziła się w tym samym dniu i to w zapustny wtorek, a ja w środę popielcową:-)
    Na wyprzedaże rzadko trafiam bo mieszkam w maleńkiej wiosce i w dużych sklepach rzadko bywam, ale sieciówki mnie denerwują, bo tam rzeczywiście na wyprzedażach gorzej niż w...ogólnie, uwielbiam kupować, może właśnie dlatego, że rzadko bywam:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyprzedaże nie zwracają mojej uwagi tak jak różnego rodzaju stragany uliczne czy właśnie na rynku. A kiedy jestem gdzieś to też szukam zwykłych sklepów aby tam kupić coś w formie pamiątki z podróży. A dziś moją uwagę przykuły kosmetyki... Niby człowiek o tym wie, ale jak tak nagle zda sobie z tego sprawę to jest zaskoczony, a mianowicie ilością kosmetyków, ich różnorodnością... każdy z nas ma swoje ulubione... kurcze, to jak jest ich wiele!!! :))))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja bratnia duszyczko!!!! Ty już wiesz co lubię, ta kosmetyczka z metalowym zamknięciem jest prześliczna , lubię też kosmetyki , czasami kupuję jakiś płyn do kąpieli ze względu na opakowanie. Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  11. Podczas wyprzedaży naprawdę można upolować nie lada perełki :)
    Cudownej niedzieli dla Ciebie kochana

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne rzeczy upolowałaś. Świetne kosmetyczki. Ja też lubię kosmetyki z M&S, za zapachy i opakowania właśnie. Nie mam jakichś szczególnych upodobań jeśli chodzi o wyprzedaże. Czasem upoluje się coś fajnego. Najbardziej cieszą mnie zdobycze wypatrzone na wyjazdach. Odzywa się taki pierwotny instynkt łowcy :) Gratuluję zwyciężczyniom w Twoim konkursie :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, ależ mnie ucieszyło Twoje wyróżnienie:-) Do tej pory nie miałam szczęścia we wszelkich rozdawajkach więc tym bardziej mnie ta niespodzianka cieszy:-)
    Co do wyprzedaży podzielam Twoje zdanie, ubrań na wyprzedażach nie kupuję, bo tam nigdy nie ma mojego rozmiaru więc nawet się w ten bałagan nie zapuszczam...za to rzeczy do domu na wyprzedażach lubię kupować
    i również lubię odwiedzać sklepiki w małych miejscowościach bo czeto znajduję tam prawdziwe perełki:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyprzedaże kojarzą mi się głownie z tłumem ludzi :). Ale te sklepiki na rynkach małych miast potrafią być cudne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz poszłam świadomie na wyprzedaż pod koniec zeszłego roku :) Ubraniowe :)A jak się trafi coś - ot, tak, przy okazji to radość wielka - szczególnie jeśli chodzi o rzeczy do domu :)
    Piękne zakupy zrobiłaś!! Zazdroszczę :) Kiedy będę w Koszalinie muszę znaleźć ten sklep!! Możesz mi napisać na jakiej jest ulicy?
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tych kosmetyczek to uprzejmie zazdroszczę :-) Uwielbiam wyprzedaże, właśnie wczoraj byłam w Pepco i upolowałam sobie dozownik do mydła z 10zł na 5zł.Takie zakupy to ja lubię, nie dość, że to ładne to jeszcze takie tanie :-) Lubię też zaglądać na bazarek, w szczególności do sklepu "Wszystko po 1zł", tam kupiłam ostatnio filiżaneczki, właśnie za 1zł szt.Ogólnie lubię kupować pierdalansiki, a już z wyprzedaży to wogóle, mogłabym wydać majątek na dekoracje w obniżonych cenach.Ostatnio zaszalałam i kupiłam 3 lampę w Ikei na wyprzedaży, a jeszcze nie mam swojego M :-D Tak już mam, jak coś mi się podoba, a jest w dobrej cenie, to bez zastanowienia kupuję, na zaś, bo przecież zawsze to się przyda :-) Buziaki :-***

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję dziewczynom wygranej - w pełni na to zasługują :)
    Wyprzedaży unikam, bo nie cierpię tłumu w galeriach. Czasami natrafiam, całkiem niespodziewanie, na różne wyprzedaże w maleńkich sklepikach i obkupuję się w różne przydasie... Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nienawidzę wyprzedaży...tłumów, które maniakalnie próbują wykraść sobie rzecz, która niby czeka tylko na niego...ja w ogóle nie lubię zakupów...lubię natomiast Pchle Targi, gdzie kupowanie "perełek" przynosi mi radość...wiem wtedy, że rzecz, którą zakupiłam jest tylko moja i rzadko kto taką będzie miał...to jest ta oryginalność...
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne zakupowe cudeńka. Też lubie wyprzedaże. Ostatnio nawet kupiłam sobie buty o połowę tańsze, które tak bardzo mi się podobały. Już nie wspomnę o zakupach wnętrzarskich:):):):)
    cudnego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiem szczerze, że nie nadaję się na wyprzedaże, a szczególnie na ich początek, kiedy przez sklepy przewijają się tłumy. No nie cierpię tego. Musze mieć spokój i komfort oglądania, żeby coś wybrać. Pod koniec obniżki, jeśli jeszcze coś ciekawego zostanie, to już mogę szperać. Ale wtedy, niestety, najlepsze kąski już wykupione ;)
    Twoje zakupy super :))
    Ściskam serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyprzedaże to nie moje klimaty...ja w ogóle jestem minimalistą. Kupuję dużo książek, a tu nigdy nie patrzę na cenę, to chyba już nałóg. Jestem z tych, co nie lubią tłumów. A ten sklepik duński to rzeczywiście musi być fajne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne zakupy zrobiłąs, faktycznie masz swoje słabości jak każda z nas...moją są torebki:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz racje...często na wyprzedażach kupujemy to co nie potrzebne sugerując cię obniżką. Kosmetyczka i laleczki - urocze!
    Ściskam, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, już jakiś czas temu na szczęście doszłam do tego, że chodzę do sklepu wtedy, kiedy coś konkretnie potrzebuję. Bo kolejna bluzka nie jest mi do szczęścia potrzebna.

      Usuń
  24. Dawno mnie tu nie było a tu tyle ciekawych postów miło tu zajrzeć :) jak są wyprzedaże to chętnie zaopatruje się w to co akurat jest mi niezbędne. Ostatnio spodnie bo przy moim urwiska schudłam i wszystko mam za duże. No i druga moja pasja to makijaż, kosmetyki to jest to co lubię
    Pozdrawiam i lecę nadrabiać zaległości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że zajrzałaś. Już nawet chciałam pisać maila do Ciebie, żeby dowiedzieć się co porabiasz, bo zamilkłaś na amen i nie mam kogo podglądać :-) Pokaż co tam nowego zmalowałaś :-)

      Usuń
  25. Lubię, ale z dwójką Maluchów nie mam jak się na nich "płynnie" poruszać. A jak się już wyrwę z domu, to się okazuje, że przegapiłam już coś ładnego i taniego. A poza tym mam jakiś taki stres w środku, że wyprzedaż, i że aaaaa, żeby tylko się udało coś capnąć i, aaaaaa! żeby ktoś nie capmął przede mną, i żeby aaaaa, nie wydać za dużo.... jakieś takie to stresujące troszku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wyprzedaże potrafią ujawnić drzemiące w nas demony i lęki :-)

      Usuń
  26. Od razu zwróciłam uwagę, że wszystkie Twoje kosmetyki mają śliczne opakowania :).

    Super zakupy sobie zrobiłaś :).

    Hmm jeśli chodzi o wyprzedaże, to chyba najczęściej kupuję na nich książki. A tak, to zależnie od tego co mi jest akurat potrzebne :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie poluję na nic,po prostu zdaję się na przypadek.W home&you są przeceny rzeczy,które już znam z widzenia i szybko mogę się zdecydować na kupno.Zawsze udane zakupy z przeceny robię też w TK maxie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyprzedaż to coś co działa jak magnes na każda kobietę ;)
    Sama uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Skąd ja to znam ? Najpierw oglądam, przymierzam i wymierzam, a potem szybki zakup w dobrym momencie;) Bardzo lubię satysfakcję z kupna czegoś po niższej cenie. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  30. Tez uwielbiam kosmetyki w ladnych buteleczkach i opakowaniach - az chce sie nich korzystac :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzięki za odwiedziny na blogu i za udział w moim candy,
    wpadam z rewizytą i zostaje na dłużej:-)
    Wyprzedaże lubie ale nie wszystkie,a kosmetyczki super obie.
    Lubie ten marokański wzór ostatnio nawet pojawił się w moim wystroju wnętrz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, witaj. Bardzo się cieszę, że tu zajrzałaś i zostajesz. Ja z przyjemnością będę podglądała Twoje prace.

      Usuń
  32. Ooo, ja uwielbiam wyprzedaże. Ostatnio mam "zajawkę" na ceramikę do kuchni. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię wyprzedaże, ale nie zawsze mam czas , by z nich skorzystać. Nie pilnuję tego i nie jest to dla mnie najważniejsze. Korzystam raczej przy okazji. W ostatnim czasie najbardziej interesują mnie rozmaite rzeczy do domu i dla domu. Jutro, gdy będę w Szczecinie na pewno zajrzę do kilku sklepów i może coś wypatrzę. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak ja też lubie wyprzedaże - zwłaszcza kiedy rzeczywiście takie są :) Czasem tylko piszą - a wiadomo jak jest... Mark - sklep musi być cudowny - u mnie nidzie go nie ma w oklolicy - szkoda bo wiem że tam wiele cudoności można kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś na wyprzedażach szalałam... Od jakiegoś czasu jestem bardzo ostrożna z tym co kupuje ale nie zmienia to faktu że kiedy uda mi się coś kupić fajnego i taniej to radość jest podwójna :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie biorę udziału w wyprzedażach, ale lubię szperać namiętnie w różnych rupieciarniach, coś się ciekawego zawsze wygrzebie.Tą druga kosmetyczkę ukradłabym, lubię takie motywy.Tak naprawdę wdepnęłam do ciebie aby odpowiedzieć na twoje pytanie zadane na moim blogu a na które z braku czasu nie odpowiedziałam; skąd mam motywy do swoich prac. Buszuję po internecie od lat i zbieram , potem przeszukuję swój dysk i wybieram coś co mi akurat pasuje.Mam tego tysiące.Obecnie można wiele motywów uzyskać na pinteresie. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  37. Ubolewam, ze w Alzacji nie mamy sklepu Marks and Spencer. Ostatnio sobie kupilam pare drobiazgow, w Londynie) A wiesz, ze siec jest "troche" polska?:) Michal Marks urodzil sie w Slonimiu(dzis na terenie Bialorusi), potem wyjechal do WB i wraz z Thomasem Spencerem zalozyli spolke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawostka. To tak jak z braćmi Warner od wytwórni Warner Bros.

      Usuń
  38. Piękne kosmetyczki, aż zazdroszczę. Kosmetyki super, jednym słowem udane zakupy. Pozdrawiam serdecznie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Kosmetyczki wyglądają świetnie. Klasyka! Udany zakup.
    Niewątpliwie moją ostatnią manią zakupową stała się angielska porcelana. Kolekcjonowanie jej to pasja, która baardzo wciąga :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne kosmetyki i kosmetyczko. Muszę kiedyś przejechać się do Koszalina, mieszkam w Słupsku więc daleko nie mam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger