Uświęćmy cud ziołami

Dzisiaj świętujemy podwójnie:
95 rocznica "Cudu nad Wisłą"
i święto potocznie zwane "Matki Boskiej Zielnej".

Wszystkie tradycje, obrzędy i zwyczaje, które kultywuję są piekną pamiątką
po mojej Ukochanej Babci.
Urodziła się na wsi i wiele lat tam mieszkała, więc głęboką religijność i przywiązanie do tradycji miała wszczepione od dziecka.
Dzisiaj, kiedy jej już nie ma,
ja święcę te drobne rodzinne rytuały.
 Chronienie zapalonej świecy pod płaszczem, żeby donieść ją do domu  na "Matki Boskiej Gromnicznej", zjadanie poświęconej bazi z wielkanocnej palmy, czy omiatanie domu bukietem, żeby przegonić złe duchy to wspomnienia, od których kręci się łza w moim oku, ale i pojawia uśmiech, kiedy o tym opowiadam innym.
Własnoręcznie spleciony bukiet z okazji dzisiejszego święta to jeszcze jedna okazja 
do wspomnień i uszanowania tradycji.











 Ten bukiet to wspomnie zeszłorocznego święta.



Mam to szczęście, że jak Wam pisałam już kilka razy, mieszkam w pięknej części miasta. O jego wyjątkowości świadczy również fakt, że w pobliżu płynie rzeka, która dzieli miasto na część lewobrzeżną i prawobrzeżną. 
Kilkaset metrów od mojego domu, za mostem jest miejsce, które zachowało jeszcze swój na wpółdziki charakter. Jest to strefa typowo przemysłowa. Dużo tam różnych zakładów, warsztatów, salonów samochodowych. Część mało uczęszczana przez mieszkańców. Ja lubię to miejsce za jego naturalny charakter i to, że można pójść tam nazbierać zielska,


  
posmakować dzikich jeżyn




i popatrzeć na takie widoki





Okazuje się, że nie jestem jedyną amatorką dzikości tego miejsca.



Znajduje się tam też Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, u których schronienie i wsparcie otrzymują ci, którzy pobłądzili w swoim życiu.


A czuwająca Patronka wpisuje się w klimat dzisiejszego święta.


Miłego świętowania.
 

30 komentarzy:

  1. Bukiety-takie najpiekniejsze)) Zrobilam sobie wczoraj, z resztek , co to nie uschly tego lata.
    Fajne takie "dzikie miejsca". mialam podobne w moim dawnym Bytomiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie, że zrobiłaś bukiecik. Fakt, że sporo roślin poschło i musiałam poszukać takich niezbyt wystawionych na ekspozycję słońca. A takie dzikie zakątki niech pozostaną takie jak najdłużej.

      Usuń
  2. I ja należę do osób, które z bukietem ziół i kwiatów podążają do Kościoła, by go poświęcić - a potem zasiadam przed telewizorem i ze wzruszeniem oglądam uroczystości z Warszawy, podziwiam wojskową paradę i dziękuję dzielnym chłopcom, którzy poświęcili swe młode życie za naszą wolność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie Haneczko odchodzisz to święto. Bardzo mnie wzrusza, to co piszecie, bo to dowód, że duch w narodzie nie zaginął.

      Usuń
  3. Holly...tak, jakbym czytała o sobie. Ja też dużo zawdzięczam mojej babci, a szczególnie własnie kultywowanie tradycji. Kiedyś pewnie radowało się serce mojej babci, gdy szykowałyśmy bukiet na to piękne święto, dziś ja byłam wzruszona, gdy nasza córka była zachwycona możliwością przygotowania bukietu....wszak tak rzadko teraz układa się bukiety.
    Świętowaliśmy pięknie, odwiedziliśmy ostatnią żyjącą siostrę mojej babci i słuchaliśmy jej opowieści o tym, jak było na Wołyniu. Dopiero teraz po latach dowiedziałam się wiele informacji z życia rodziny. Moja babcia nie chciała o tym opowiadać, to było zbyt traumatyczne dla niej. Pozdrawiam i dziękuję za piękny post:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie, że wywołałam w Tobie takie wrażenia. Super, że uczysz córkę wartości, które są ponadczasowe. Kiedyś to ona będzie wspominała to święto spędzone z Tobą . A nasze Babcie miały bukiety z niebiańskiego kwiecia :-)

      Usuń
  4. Przepiekne bukiety :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz cudowne wspomnienia i jak najbardziej warto je pielęgnować :).

    Bukiet piękny i też chętnie spacerowałabym po takiej okolicy :).

    U moich rodziców 15 jest odpust, bo mają kościół pod wezwaniem NMP więc też zawsze świętujemy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super więc! Nie masz szansy zapomnieć o nim, bo rodzice czuwają : -)

      Usuń
  6. Całkiem zapomniałam już o tych dzieciach/aniołkach z nocnikami co były na drzwiach ubikacji. Fajnie, że mi przypomniałaś. Aż mi się buzia uśmiechnęła :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha. Prawda, że były urocze? I z domem rodzinnym mi się kojarzą.

      Usuń
  7. Jako dziecko uwielbiałam robić bukiety na 15 sierpnia. Długo się zastanawiałam co wybrać do bukietu, przecież za to wszystko dziękowaliśmy Maryi. Po jakimś czasie paliliśmy bukiety, nigdy nie wyrzucaliśmy. Teraz już dawno nie robiłam bukietu, za rok to zmienię. W Twoim nawet jabłuszko się znalazło :)
    Dziękuję za wspólny spacer po okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na wspólne spacery częściej, a bukiecik zrób na pewno. Możesz go jeszcze upleść, przecież nic nie stoi na przeszkodzie. Kwiecia mamy jeszcze pod dostatkiem.

      Usuń
  8. Piękny bukiet. Dobrze, że kontynuujesz dzieło Babci, ona się TAM na pewno cieszy...

    OdpowiedzUsuń
  9. JA również tradycyjnie poświęciłam kwiaty, zioła....jak co roku i bukiecik ususzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już posuszone Twoje bukieciki. Masz taki sielski, rustykalny nastrój w swoim domu. Ciekawi mnie, jak robi się szyszki z lawendy.

      Usuń
    2. Wejdź na moim blogu na zdjęcie szyszek tam jest tutorial:)

      Usuń
  10. Zrobiłaś przepiękny bukiet, cudownie połączyłaś kwiaty, zioła i owoce. Jest idealny na taką okazję. Mieszkasz w fajnej, spokojnej okolicy. Ja mieszkam w typowym bloku na osiedlu, jednak z okien mam ładny widok na łąki, drzewa i domki jednorodzinne.
    Ślę pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie że dostrzegasz potencjał swojego miejsca zamieszkania. Uściski.

      Usuń
  11. To piękne, że trzymasz się tradycji, w naszych czasach mało kto może się pochwalić takim obrzędowaniem.Mieszkasz pięknie, super, że to doceniasz. Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycja to dla mnie ważny aspekt mojego życia i sposób na zachowanie pamięci o bliskich. Fajne w moim mieście jest to, że jest i duże ze wszystkimi tego przywilejami ( teatry, kina, galerie handlowe), ale i jeszcze nie do końca zagospodarowane, więc takie zakątki są balsamem na mą duszę :-)

      Usuń
  12. Urocze bukiety :) Uwielbiam takie polne ziele.
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja bardzo lubię takie tradycyjne obrzędy i szkoda, że one giną bezpowrotnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mi nie konweniuje twoje pseudo z tematem posta, tym milsza niespodzianka.
    Kultywowanie tradycji, otóż to.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie przedstawiłaś istotę tego święta. :-) Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam w Tobie umiłowanie tradycji. Jestem tym oczarowana. Bukiet piękny - prawdziwie królewski dar :)
    Tego roku tak wypadło, że 15 sierpnia spędziłam w podróży, więc tylko wieczornym pobytem w świątyni mogłam uczcić ten dzień. A dzień później jechałam już w przeciwnym kierunku, bo nad morze :) Zajrzałam nawet na parę godzin do Szczecina :))))) ale w miejscach, które pokazałaś na zdjęciach mnie nie było :) Za to oniemiałam Holly z zachwytu wewnątrz budynku Filharmonii - cudowna harmonia!
    Teraz już nareszcie mogę wysłać Ci pozdrowienia z własnego domu :)
    Ucałowania

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger