Mostar, część 3 - turecki bazar

Old Bazar Kujundziluk 
to ostatnie miejsce w Mostarze, o którym chciałam Wam opowiedzieć.
To czarowne miejsce gdzie bajeczne kolory mieszają się z orientalnymi zapachami. 

   
Stragany ciągną się wzdłuż wszystkich ulic starego miasta. Wypełniają je oryginalne wyroby rzemieślników, którzy często swoje warsztaty mają zaraz za swoim kramem.
 
Nie ma tam chińskich wyrobów, ani plastikowych ozdób. Jedynym zgrzytem w tej egzotycznej scenerii był sprzedawca podróbek perfum znanych marek oraz żebrzący chłopiec.
Już na samym wejściu witają otwarci i uśmiechnięci sprzedawcy. 
Kiedy słyszą język polski, dopytują czy jesteśmy "Polako" i zachęcają do zakupów.
To głównie Chorwaci, którzy zamieszkują w większości tę część Bośni i Hercegowiny.
Po obu stronach Starego Mostu bogactwo  ozdób, feria barw i oryginalne wyroby powodują, że głowa obraca się nieustannie a zachwyt miesza się z pożądaniem zakupu.
Old Bazar Kujundziluk
Old Bazar Kujundziluk
O dziwo, powojenne pozostałości służą tu do wyrobu pamiątek dla turystów.
Kiedy ujrzałam te lampy, chciałam mieć je wszystkie. Ostatecznie nie mogłam zdecydować się na żadną i zadecydował rozsądek. Do domu przywiozłam dwa małe świeczniki na tealighty w barwach uniwersalnych.
A na widok tej cukiernicy w jednej z restauracji, rozbłysły mi oczy. 
Przecież wygląda jak żywcem wyjęta z sułtańskiej uczty!!!
Tu wahania nie było nawet przez minutę.
I o to jest! Moja Piękna!
Old Bazar Kujundziluk

 A na chłodniejsze dni, kiedy z tęsknotą będę wspominała 36 stopni w cieniu i cudowne obrazy z mojej bałkańskiej przygody, zerknę w lusterko

Orientalne lusterko. Lusterko w stylu Maroka. Old Bazar Kujundziluk
i otulę się szalem.
Old Bazar Kujundziluk

51 komentarzy:

  1. Pięknie pokazujesz swoje wakacje. Zazdroszczę Ci tego wyjazdu :)
    Piękne pamiątki. Będą cudownym wspomnieniem.
    Uściski :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobie zazdroszczę :-) Nawet nie spodziewałam się, że taka długa, męcząca, naprędce zorganizowana podróż dostarczy mi tyle niezapomnianych wrażeń. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. A cukiernica to już odlot. I dobrze, że nie ma tam tych tandet, które są u nas. Jadąc na plażę i idąc deptakiem byłam przerażona poziomem- lub też raczej jego brakiem- pamiątek i innych towarów. .... żenada.....

      Usuń
    3. To prawda. Kupienie fajnej pamiątki nad polskim morzem graniczy z cudem.

      Usuń
  2. O rany, ależ cudnie. Uwielbiam takie klimaty egzotycznych bazarów, pełnych wspaniałych towarów. W ogóle uwielbiam przeróżne targowiska, z rękodziełem, pięknymi przedmiotami, swojską kuchnią, aż nie chce się z nich wychodzić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak ja. Jarmarki, kiermasze, giełdy staroci, produkty regionalne - i love it! Będę teraz patrzeć na moją cudną cukiernicę i uśmiechać się na wspomnienie bazaru.

      Usuń
  3. Uwielbiam bazary, targowiska. Te daleko i bliskowschodnie mają niezwykłą atmosferę. Ze szczególnym sentymentem wspominam suk w Damaszku ze względu na sytuację jaka ma miejsce teraz w Syrii, ale również zakupy. Wybór szali był oszałamiający. Ty również przywiozłaś piękne szale. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna kultura, a pod wieloma względami bardzo dla nas atrakcyjna i pociągająca. Ma też swoją ciemną stronę i doświadczamy tego obserwując właśnie aktualne wydarzenia.

      Usuń
  4. Kocham tego typu bazarki na których jest kolorowo a sprzedawane towary są w większości ręcznie robione:-)
    I zawsze jak gdzieś jadę próbuję taki lokalny bazarek odwiedzić.
    Piękne pamiątki sobie przywiozłaś:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I gdzie Ty to wszystko mieścisz? Masz ogrom pięknych przedmiotów. Niedługo będziesz musiała wybudować drugi dom, specjalnie na pamiątki z wojaży :-)

      Usuń
  5. chyba Ci zazdroszczę tego buszowania po bazarze:)))a paputki z kućką nie kupiłaś?:))))
    cukiernica cudo:))
    byłam nad polskim morzem i zgadzam się z przedmówczyniami-nie było co kupić na pamiątkę,sama tandeta:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Dopiero jak zaczęłam oglądać zdjęcia, to byłam zdumiona, że ich nie kupiłam. W przyszłym roku planuję dalej penetrować Bałkany, może Turcję, to na pewno sobie kupię, bo są odlotowe. I Dywany zresztą też ;-)

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia i przedmioty zachwycające:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się, że podobają się Tobie i innym dziewczynom. Dzięki tym zdjęciom możecie poczuć się jakbyście tam były . Prawda?

      Usuń
  7. zachwycająco, bajkowo .... jednym słowem pięknie. Ciekawie opowiadasz o swojej podróży aż chce się zostawić to wszystko, spakować plecak i wyruszyć w nieznane... :)pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego. Polecam serdecznie te rejony. Jestem ogromnie zdziwiona, że jest tam tak pięknie, a nie spodziewałam się tego.

      Usuń
  8. Piękne pamiątki wybrałaś i cudowne miejsce zwiedziłaś.Uwielbiam kramy,jarmarki itp. toteż w tym miejscu poczułabym się jak ryba w wodzie😊 Ściskam serdecznie!Miłej niedzieli😏

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ niezwykły klimat! Piękne miejsce. Ogromnie cenię regionalne rękodzieło, nawet jeśli lekko zalatuje komercją (chociaż te powojenne klimaty trochę mnie zszokowały).
    Cukiernica - arcydzieło. Urzeka urodą. Nie dziwię się, że chwyciła Cię za serce.
    Miałaś piękne wakacje :)
    Ucałowania Holly :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Basieńko. Tobie też niczego nie brakowało. Ty pokazujesz piękno gór, ja pokazałam Bałkany. Inne dziewczyny co chwilę publikują posty z innych ciekawych miejsc. To jest cudowne w tym blogowym świecie, że możemy to przeżywać wspólnie, podyskutować, wyrazić swoje emocje. Cieszę się, że tu jestem, a Tobie dziękuję szczególnie za dobre serce.

      Usuń
  10. Piekne i barwe te wszystkie rzeczy, a podróż na pewno zostanie pieknym wspomnieniam na całe życie.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnieniami tej podróży ciągle żyję i jeszcze Was trochę tym pomęczę :-)

      Usuń
  11. Tak bardzo się cieszę, że są jeszcze miejsca wolne od chińszczyzny....Pokazałaś kawał pięknego lokalnego rękodzieła, z przyjemnością się oglądało:) Piękna wyprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Mostarze chińszczyzny nie było, ale w innym mieście w Bośni o dziwo siedział sobie jeden i sprzedawał kapelusze :-)

      Usuń
  12. Już się nie mogę doczekać kiedy mój lapek wróci z wakacji... bo teraz to ledwo co mi się wyświetla :/ Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niech i on też ma trochę wolnego latem :-)

      Usuń
  13. Jak zwykle przeczytałam jednym tchem, nasyciłam oczy pięknymi zdjęciami.
    Cukiernica jest niezłym cacuszkiem :) Lustereczka- ich nigdy dość, no i szale. Powiem Ci, ze jakbym była tam z Tobą, przywiozłabym dokładnie to samo. Nie wiem czy nie pokusiłabym się jeszcze o buciki z uroczym pomponikiem z przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty jak zwykle jesteś przemiła i zasypujesz mnie komplementami. Dziękuję. Paputki, no właśnie gdzie ja miałam oczy, że ich nie kupiłam.

      Usuń
  14. To wszystko takie zachwycające... te kolory, widoki... pięknie...
    wspaniałego nowego tygodnia kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna cukiernica!!!!!!!!!! Wspaniale zdjęcia!! Zazdroszczę ja nigdzie nie bylam na wakacjach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zachwycona zakupem. Zawsze możesz jeszcze coś zorganizować. Ja mam jeszcze coś w planach na wrzesień.

      Usuń
  16. Wspaniałe wakacje, zakupy...tureckie kolory, wzory, ornamenty bardzo mi odpowiadaja...chciałabym i ja tam kiedyś być;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaplanuj wyprawę, a ja Cię poprowadzę w ciekawe miejsca :-)

      Usuń
  17. Cudowności na tym bazarze :) Nie mogę pojąć, jak dopiero teraz odkryłam Twój blog? :)) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo tu jest fajnych blogów. Ja sama obserwuję kilkadziesiąt. Najważniejsze, że się odnalazłyśmy w końcu :-)

      Usuń
  18. Same cukierasy :) Bardzo lubię takie bazarki.
    Pozdrawiam, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne zakupy poczyniłaś , a cała wycieczka po prostu bajka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie koniec wyprawy ale przyznam,że była to jedna z najciekawszych jej elementów.

      Usuń
  20. Wspaniałe masz wakacje, bazarek świetny. Może i ja kiedyś odwiedzę Turcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu, może być Turcja, albo inny kraj Półwyspu Bałkańskiego. Klimaty podobne ze względu na duże wpływy kultury islamu.

      Usuń
  21. Jakie piękne kolory! Co widać na siódmym zdjęciu? (Wybacz, może to oczywiste ;). Cukiernica imponująca, a i lusterko godne pozazdroszczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! Na zdjęciu jest szisza, czyli fajka wodna. No, diabełku Ty to umiesz wypatrzeć czarcie przyjemności :-)

      Usuń
    2. Się wie ;) Mam nawet Diabolinę w awatarze i jestem zodiakalnym Skorpionem.
      Dzięki za odpowiedź!

      Usuń
  22. Bajecznie! Chcialabym tam kiedys zajrzec.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tyle cudowności w jednym miejscu ... Tam, to chyba trzeba jechać z pustym portfelem żeby nic nie kusiło ;).

    Kupiłaś sobie super pamiątki, a cukiernica rzeczywiście cudna :).

    Też pamiętam Licheń za czasów, gdy nie było jeszcze Bazyliki. A mama czy babcia najczulej wspominają kościół Św. Doroty i ,to on do dziś jest dla nich najbardziej klimatyczny.
    Oj tak, tam to się kasy przelewa ...
    I o dziwo parkingi i ubikacje zrobili bezpłatne, bo kiedyś tak nie było ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne pamiątki :) Fantastyczna cukiernica jak z pałacu Sułtana :)
    Bazar niesamowity, trudno się oprzeć tym wspaniałościom.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  25. W nawiązaniu do tematu suszy jaki napisałaś u mnie to napiszę i tutaj :)
    Sprawa jest poważna ponieważ My jako naród nie jesteśmy przyzwyczajeni do oszczędzania wody, dla wielu posiadanie zmywarki i pralki wystarczającą oszczędnością wody. Zapraszam do tematu http://agatekmix.blogspot.com/2015/09/sierpien-2015-roku.html jak jest bliski twemu sercu.
    Buziaki pokrewna Duszo :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Z przyjemnością obejrzałem Twoje zdjęcia z Mostaru, tym bardziej, że we wrześniu w drodze powrotnej z Czarnogóry również tam byłam. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie miasto zachwyciło. Można w nim poczuć naprawdę orientalny klimat. Jeśli masz ochotę zapraszam na Mostar w moim wykonaniu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger