Mostar, część 2 - w krainie Sulejmana Wspaniałego

Poprzedni mój post o Mostarze wzbudził w Was duże emocje. 
Nieoczekiwanie stał się pretekstem do manifestacji Waszych uczuć
i pacyfistycznym apelem o pokój.
Dziękuję z całego serca, że podzieliłyście się ze mną swoimi  poglądami, swoim gniewem i współczuciem.
Jestem wzruszona z tego powodu, że kilka moich zdań i zdjęć może mieć taką moc.
Ogarniam Was wszystkich swoimi myślami i najlepszymi życzeniami.
Dziękuję, że jesteście dobrymi ludźmi.

Dziś pokażę Wam to, co w Mostarze jest najpiękniejsze i stanowi o jego wyjątkowości.
Pierwsze wzmianki o Mostarze w źródłach   pochodzą z XV wieku. Przez ponad czterysta lat miasto było pod panowaniem tureckim i z kultury islamskiej pochodzi to, co w nim najcenniejsze. 
Oglądacie serial "Wspaniałe stulecie"? To właśnie za panowania sułtana Sulejmana Wspaniałego, miasto zyskuje swój unikalny,  charakter.
Dzisiaj pozostałości z tych czasów wpisane są na listę UNESCO.
Najważniejszym miejscem  i sercem miasta jest Stary Most, zbudowany właśnie za panowania Sulejmana. 
Był przez wieki symbolem pokoju chrześcijaństwa z islamem, bo łączy symbolicznie  chorwacką część miasta z muzułmańską. 
To on został zbombardowany w trakcie wojny w byłej Jugosławii przez Chorwatów.
Oglądałam ten akt wandalizmu na YouTube i polecam go tylko czytelnikom o mocnych nerwach. 
Odbudowany został  w 2004 roku przy pomocy środków Unesco, Turcji i wielu innych darczyńców.
Co ciekawe wykorzystano do odbudowy tę samą technologię co sprzed wieków, kamienie wyłowione z rzeki po zburzeniu i nowe z kamieniołomu, z którego pochodziły pierwotne.
Nazwa Mostar pochodzi właśnie od słowa "mostari - strażnicy mostu".


W mieście oprócz tego jest jeszcze jeden most zwany Krzywym, który jest o dziwo starszy od Starego, ale jego rola jest drugoplanowa. 




Bo to widok ze Starego zapiera dech w piersiach. 
I nie wiadomo, w którą stronę patrzeć.

W przód?


 W tył?




W prawo?


Czy w lewo?




Kilkusetletnią tradycją są skoki z mostu do 
Neretwy. Miały one udowadniać męstwo i odwagę śmiałków, bo nurt jest niebezpieczny, a rzeka płytka. Dziś to głównie atrakcja turystyczna i sposób zarobkowania.
Śmiałkowie zbierają datki od turystów 
( podobno trzeba uzbierać 300 euro) i dopiero wtedy skaczą,


Ja się nie doczekałam.
Co roku odbywają się profesjonalne pokazy skoków i to Wam serdecznie polecam do obejrzenia.

W mieście są trzy meczety.
Najwyższy z nich to
Meczet Karadjoz-Bega z 1557 r., z którego można podziwiać panoramę miasta.


Znajdują się tu tureckie domy,


muzułmańskie mogiły

Kolumna z kulą umieszczana jest w okolicach głowy zmarłego, prosty obelisk to nogi. Płyta wokół grobu świadczy o zamożności zmarłego lub rodziny.

i turecki bazar ...
o którym w następnej części
:-)

15 komentarzy:

  1. Rzeczywiście wcześniejszy post wzbudził we mnie dużo emocji, ale chyba się nie dziwisz dlaczego :-) Urocze miasto, przepiękne widoki, aż dech zapiera i te kolorowe budynki, o meczecie nie wpominając.Tych śmiałków, co do wody skaczą podziwiam za odwagę.Czekam na bazarek, uwielbiam takie klimaty.Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się tym emocjom, bo wrażliwi ludzie tak mają. I bardzo dobrze, że jest nas dużo, bo to jest sedno człowieczeństwa, moim zdaniem. Prawda, że Mostar jest piękny? A ten cudowny kolor wody? Ostatnio dość namiętnie oglądam " Wspaniałe stulecie" i choć jest to raczej romantyczno-obyczajowy serial, to o kulturze islamskiej, kuchni, czy ubiorach można się sporo dowiedzieć. Jak go oglądam to czuję się, jakbym znów była na tym barwnym bazarze.

      Usuń
  2. Widoki zapierają dech w piersiach i tylko brak słów na głupotę oprawców, którzy w 1993 roku ten most zburzyli.
    I pomyśleć, że w dwudziestym wieku, w środku Europy pozwolono na takie bestialstwo.
    Piękne zdjęcia, zazdroszczę wyprawy:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprzedni wpis rozbudził gniew, żal i gorycz. Dziś widzę miasto z zupełnie innej strony, ładnej, czystej z cudownymi mostami. Zapierają dech w piersiach. Z niecierpliwością wyczekuję wpisu o tureckim bazarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie też wzbudziła podobne emocje wizyta w tym mieście.

      Usuń
  4. Piękne miejsce naznaczone bolesną historią. Most prezentuje się bajecznie. Super, że podzieliłaś się z nami swoimi przeżyciami i emocjami z wakacji.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za miejsce!
    Oby nie zniknelo nigdy z powierzchni ziemi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to cudeńko i chciałabym jeszcze tam wrócić.

      Usuń
  6. Piękne miasto, choć, jak dla mnie, kontrowersyjne. W swoich chorwackich wędrówkach rozważaliśmy pomysł wyprawy do Medjugorje i do Mostaru właśnie, ale w tym roku zwyciężył Dubrovnik. To i tak było spore wyzwanie, bo do Dubrovnika jechaliśmy aż cztery godziny i siłą rzeczy na Mostar nie było już siły ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja byłam w tych trzech miejscach podczas tegorocznej wyprawy :-) Kontrowersyjność tego miejsca, jak piszesz, moim zdaniem, decyduje właśnie o jego oryginalności.

      Usuń
  7. Jakie to szczęście, że możemy podziwiać te piękne miejsca. Wspaniałe stulecie zdarzyło mi się obejrzeć, co prawda bez zachwytu, ale walory poznawcze na pewno posiada i nie dziwię się, że oglądasz.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie, że dzielisz się z nami tak pięknymi miejscami, które możemy podziwiać Twoimi oczami , fotki super;)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger