Mostar, część 1 - wspomnienie o wojnie


W południowej części Bośni i Hercegowiny, 
w dolinie nad piękną, życiodajną rzeką Neretwą leży 
baśniowe, wielokulturowe i zarazem naznaczone bolesną historią
miasto - Mostar.





 Do miasta szlak prowadzi od strony gór i już zjazd spiralną drogą dostarcza pierwszych, mocnych wrażeń.





Na pierwszym planie rzuca się w oczy ogromny  cmentarz  z mogiłami charakterystycznymi dla wyznań religijnych z tego regionu.
Zresztą miejsca pochówków znajdują się również w centrum miasta.


Zanim dotrzemy do serca miasta, czyli cudownego, kamiennego mostu i tureckiego bazaru, mijamy pozostałe ślady po wojnie domowej na Bałkanach ( 1992 - 1995 rok). 
Dla osoby, która tego nie doświadczyła, a zna tę historię tylko z przekazu, to smutne i pouczające doświadczenie.
Na domach, w których dziś mieszkają spokojni i wolni ludzie pozostały ślady po kulach i bratobójczych walkach. 



Wiele budynków uległo całkowitemu zniszczeniu.

Plac na którym kiedyś stała żydowska synagoga,






a pozostał pamiątkowy obelisk
 
i brama


 Inne pozostają do dziś w ruinie.



Albo zostały w całości odbudowane.


Kościół św. Piotra i Pawła, zwany Franciszkańskim.








 A te zagadkowe drzwi z lampkami kryją???


konfesjonał

Są też tradycyjne.



Kiedy już miniemy te naznaczone nie tak dawną, bolesną historią miejsca,
wkraczamy do starego miasta i przenosimy się w czasie na turecki bazar Sulejmana Wspaniałego.



c d n

18 komentarzy:

  1. Ilekroć napotykam na materiały związane z wojną domową na Bałkanach to kiwam głową z niedowierzaniem, że to działo się tak niedawno i tak niedaleko nas. Bierność Europy przeraża mnie. To postawa wręcz częsta w ostatnich latach.
    Wstrząsnął mną film, oglądany jakiś czas temu, pt: "Niewygodna prawda" poruszający tę tematykę.Dziękuję, że przybliżasz tamte wydarzenia. Dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same odczucia. Widziałam filmiki o zbombardowanym Mostarze i cały dzień nie mogłam przestać o tym myśleć. Jak w dzisiejszych czasach mogą dziać się takie absurdalne wydarzenia. Od razu myślę o Ukrainie i serce boli, jak pomyślę o cierpiących cywilach.

      Usuń
  2. Znam chłopaków - teraz dorosłych mężczyzn - którzy w ramach międzynarodowej misji brali udział w tej wojnie. Więc i ta wojna była bardzo blisko nas. Pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. To mogli być nasi bracia, sąsiedzi, narzeczeni. I nie tylko w tej wojnie, bo i Irak i Afganistan. Polityka rządzi, a rozkaz dostają młodzi ludzie, którzy mogą nie wrócić.

      Usuń
  3. Przerażające jest to, że to było tak niedawno a tak mało się o tym mówi. Ślady po kulach wstrząsają człowiekiem, zachowały się i obrazują że zło doszło tak blisko. Czekam na ciąg dalszy, dziękuję że przybliżasz mi obraz tamtych czasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem będzie już weselej, choć też z nutką wspomnień.

      Usuń
  4. To bardzo bolesne wpomnienia i takie świeże.Nie ma nic gorszego na świecie od wojny.Boli mnie fakt, że istnieją tacy ludzie na świecie, którzy zpotrafią zabić drugiego człowieka.Moje pierwsze, bolesne odczucia związane z woją pojawiły się w szkole, po tym jak przeczytałam "Medaliony" Zofii Nałkowskiej, nie mogłam spać chyba przez tydzień.Nie mogłam uwierzyć do czego zdolny jest człowiek.Jak ludzie cierpieli.Nigdy tak nie przeżywałam lektur, ale ta naprawdę wzbudziła we mnie wiele emocji.A teraz tak blisko nas toczy się wojna i nikt palcem nie kiwnie, a ludzie giną tak po prostu, bez żadnej przyczyny.Kiedy myślę o wojnie robi mi się smutno, bo żal mi niewinnych ludzi, którzy bioą w niej udział.Powinni walczyć Ci co ją wypowiedzieli, jeśli chcą walczyć ze sobą proszę bardzo, ale nie kosztem niewinnych.Szkoda mi też tych budynków, które zostały zniszczone, taki piękny dobytek naszego kraju poszedł na marne, bo komuś było za mało terytorium, albo rządy nie odpowiadały.Tym sposobem chcę powiedzieć, że nienawidzę wojny i mocno przeżywam to co się działo w czasach wojny.Aż strach pomyśleć, że to "Ludzie ludziom zgotowali ten los", to świadczy o tym, że człowiek zdolny jest tak samo do miłości jak i nienawiści.Szkoda, że tej pierwszej jest mniej na świecie, bo ludziom dobrze by się żyło.Tego właśnie nie rozumiem, dlaczego ludzie ludziom wyrządzają krzywdę, zamiast sobie wzajemnie pomagać.Przepraszam że się tak rozpisałam, ale poruszyłaś we mnie pewne uczucia, których wolałabym nie posiadać.Niektórych nic nie obchodzi, a mnie bardzo dotyka szczególnie ludzka krzywda.A teraz coś miłego, piękne miejsce ten Mostar, warto tam pojechać, widoki zachwycające!!Czekam na więcej zdjęć tego bajecznego miasta.Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie wyjątkowe, że mogę wywołać w Tobie czy innych dziewczynach takie emocje. Jest czas, żeby sobie pogadać o miłych sprawach (zakupach, drobiazgach, dekoracjach, itp.) i czas, żeby sięgnąć głębiej swoich uczuć, poruszyć się czymś, zaprotestować, pomyśleć o innych. To dla mnie bezcenne, że tutaj mamy taki kawałek płaszczyzny, na której możemy się spotkać i porozmawiać o sprawach miłych i tych mniej radosnych. I spostrzec, że ludzi podobnych nam troszkę jednak jeszcze jest. Mostar jest przepiękny. Tęsknię za nim i myślę co dzień. Już kombinuje jak by tu następną wycieczkę zorganizować, żeby znaleźć się w pobliżu i jeszcze raz tam zajrzeć. Myślę, że jak zobaczysz kolejną część moich zdjęć, to też się zachwycisz.

      Usuń
    2. Czekam zatem na 2 cz.......Jestem zniecierpliwiona :-)

      Usuń
  5. To takie smutne... ale zarazem ciekawe... czekam na kolejny wpis!
    serdeczne uściski kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo : -) Masa zdjęć do obróbki mnie czeka.

      Usuń
  6. Nigdy nie zrozumiem po co są wojny skoro sieją tylko spustoszenie i zamęt. Moi rodzice byli w Bośni i Hercegowinie 3 lata po zakończeniu walk i zrobili bardzo dużo zdjęć domów ze śladami kul i innych powojennych zniszczeń więc się trochę tego naoglądałam. I to wszystko niby w imię religii??
    Czekam z niecierpliwością na dalszą relację...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też poruszył Twój post, tak często skupiamy się tylko na sobie. Przeraża mnie Ukraina, Syria i zastanawiam się tak jak Marylin, po co rodzą się ludzie, którzy potrafią tylko nienawidzić.
    Po Chorwacji dużo jeździliśmy i też w wielu miejscach natykaliśmy się na ślady wojny. Przerażające.
    W Warszawie też są ślady od kul na budynku przy Kancelarii Prezydenta, pokazywałam je u siebie na blogu.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej szkoda tych biednych dzieci , co muszą czuć jak giną bliskie im osoby, może wciąż wołają mamę która nigdy już ich nie zobaczy....A później w dorosłym życiu jakże wielkie mają traumy , w ich umyśle wojna nigdy się nie kończy......

    OdpowiedzUsuń
  9. To byla tak niedawno.
    Moje dziecko juz bylo na swiecie..
    Bardzo sie interesowalam ta wojna, czytalam reportaze Wojtka Tochmana, o ekshumacjach. Facet po tych przezyciach wpadl w ciezka depresje.
    Straszne na naszych oczach ginelo tylu ludzi, niszczono miasta, zabytki.

    Nikt nie wierzyl, ze ta wojna, moze tak wygladac. W tym niby"cywilizoanym" swiecie. Dlatego z taka uwaga i napieciem, obserwuje dzisiejsza Ukraine..(

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe i zagadkowe miejsca, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe miejsce , zdradzę ci mój mały sekret , jestem fanką Wspaniałego Stulecia heheh , zauroczyły mnie ich stroje i język ... chciałabym się go nauczyć :) Zatem bardzo podoba mi się twoja seria postów , lecę dalej , zobaczyć kolejne widoczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie wielbicielek Sulejmana :-) To przecież fajne, kolorowe widowisko, dość dobrze napisany scenariusz i można sporo dowiedzieć się o tej kulturze, a te stroje... bajeczne.

      Usuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger