Wspomnienia i chałwa

Dźwięki i obrazy jarmarkowe już przebrzmiały.
Pozostały jeszcze smaki...



i wywołane wspomnienia z przeszłości.
Moja Babcia, często wspominała niezapomniany dla niej smak chałwy kupionej na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. 
 Papier, w którym ją przynosiła do domu był mokry od tłuszczu. Podobno jej smak był nieporównywalny z tą produkowaną współcześnie.
Moja, przyniesiona do domu w ramach jarmarkowych zakupów, miała smak kawy brazylijskiej. Różnorodność smaków to jest chyba to, co producenci proponują nam w zamian za to, że papier po opakowaniu był zupełnie suchy.




Poza słodkim deserem mój stan posiadania zwiększył się o torbę,


coś dla ducha,


jeszcze jedną torbę,



coś dla urody
(kupiłam tylko dwa kremy widoczne z lewej strony, resztę dostałam gratis. Takie promocje to ja lubię! szczególnie, że produkty są na prawdę świetnej jakości)


oraz piękne pudełeczko.



A Wy, lubicie chałwę?
Macie ulubiony smak, a może tajny przepis na to cudo?

35 komentarzy:

  1. Baaardzo lubię :) ale ostatnio liczę kalorię :(
    Świetne torebki!
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto ich nie liczy ? :-) No, znam taką jedną- chuda jak patyk, ale akurat za słodyczami nie przepada . I gdzie tu sprawiedliwość ?

      Usuń
    2. Może właśnie dlatego chuda, że nie przepada?;)

      Usuń
  2. Ale cuda. U mnie na jarmarku były podobne produkty. Chalwa tez była a ja lubię jej smak.... ale nie skusi łam się. Kupiłam za to kolczyki i ser kozi. A dla najmłodszego chrzesniak drewniany pociąg. No i napatrzylam się sporo :)
    Pozdrawiam serdecznie i ciepło.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, jak te jarmarki na nas działają. Nic, tylko kupować i kupować. Szykuje mi się następna impreza w sierpniu, gdzie będzie też część handlowa i pewnie znów polegnę.

      Usuń
  3. Holly, kochana... rozmarzyłaś mnie :) Uwielbiam chałwę. Waniliową. W zatłuszczonym papierku :) Czasem mi się kiedyś gdzieś takową udawało kupić (na wagę, odkrajaną z wielkiego bloku), ale z upływem lat zadowalam się od czasu do czasu jej namiastką w suchym papierku, bo tę w zatłuszczonym nie za bardzo mogę znaleźć.
    Fajne zdobycze przydźwigałaś z jarmarku. Ta pierwsza torba w ciekawe wzory w pastelowych kolorach zauroczyła mnie zupełnie :)
    Tak mi tym jarmarkiem zawróciłaś w głowie, że nie oprę się i w najbliższy wtorek pognam na zakopiański targ z żądzą upolowania czegoś, o czym jeszcze nie wiem, ale wierzę, iż na miejscu się dowiem :)))
    Ucałowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.... Nie wiem dlaczego kupując ją pomyślałam o Tobie? Jasnowidztwo czy co?

      Usuń
  4. Obkupilas się kochana. I super. Takie cudeńka xi się trafiły :):):) ha chałwe pewnie, że lubię. I to każdy smak :):):) uściski i buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że każdego asortymentu po trochu, były też i pyszne wędliny i chleb z Podlasia. Co roku robię sobie z tego zapasy.

      Usuń
  5. Chałwa kojarzy mi się z wyjazdami rodziców do ZSRR:-) Zawsze z tych wojaży przywozili chałwę. Ja za nią niestety nie przepadam. Jest dla mnie za słodka i za tłusta i nigdy nie mogłam zrozumieć jak można się nią zachwycać. Ale jak to mówią są gusta i guściki.
    Pozostałe jarmarczne zdobycze, super. Szczególnie mnie intryguje to truskawkowe wino:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, przecież to jeden z podstawowych produktów przywożonych stamtąd. Pamiętam, że to był rzadki okaz. Może dlatego tak, to się pamięta. Ja chałwę traktuję jako wyjątkową atrakcję kulinarną, bo zjeść jej rzeczywiście wiele się nie da. Natomiast z takich wyjątkowych okazji pozostaje wspomnienie.

      Usuń
  6. Bardzo lubię chałwę, choć zbyt dużo nie da się jej zjeść. Pamiętam bardzo dobrą chałwę z puszki jaką jadłam w Bułgarii. Niestety było to bardzo dawno, więc myślę że i tam ten produkt może też już nie jest tak dobry jak kiedyś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba by było spróbować. Może właśnie sposób przechowywania w puszcze wpływa na to, że nie jest ona taka sucha.

      Usuń
  7. Chałwa...średnio;) W nie za dużych ilościach:)
    Piękne pudełko sobie sprezentowałaś i na torby też zwróciłabym uwagę:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Raj, prawdziwy raj chałwowy.
    Uwielbiam chałwę, mogłabym ją jeść i nigdy nie mieć dosyć :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychodzi taki moment, kiedy jest jej dość. Każdy ma pewnie indywidualną normę łakomstwa :-)

      Usuń
  9. Ja uwielbiam chalwe mam właśnie blok takiej odkrajanej mniam... Waniliowy palce lizać :-) zakupy udane pudelko piękne fajne kolory zainspirowały mnie do zrobienia kuferka właśnie w podobnych barwach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa inspiracji. Jak zawsze będzie coś ekstra na pewno.

      Usuń
  10. Kto nie lubi chałwy? chociaż jej jakość już nie ta. Zakupy świetne, a wino truskawkowe o smaku truskawkowym, czy rzeczywiście truskawkowe?
    Serdeczności.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam przed zakupem. Truskawkowe.Na sztuczne smaki jestem wyczulona.

      Usuń
  11. Za chałwą nie przepadam, od momentu, kiedy pochłonęłam ją w całości, a potem oddałam w zawrotnym tempie...brrr na samą myśli jest mi niedobrze...ale to moje łakomstwo zemściło się na mnie...
    zakupy niezłe, bo kto się oprze takim zdobyczom ha ha ha ...
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja dawno nie jadłam chałwy ...
    Ech wiadomo, że teraźniejsze, a wcześniejsze produkty są bez porównania. Niestety teraz wszystko idzie na ilość, a nie na jakość ...

    Zrobiłaś super zakupy, a dodatkowe kosmetyki, to rzeczywiście niezłe gratisy :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Chałwa mmmm!!Uwielbiam!!Pamiętam jak mama kupowałą na kilogramy i kroiła w domu pod przydział, a potem chowała do dolnej szafki, gdzie zawsze jakimś cudem ubywało? :-) Piękne pudełeczko, uwielbiam takie pierdółki :-) Pozdrawiam słonecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama bardzo lubi chałwę. Jak coś przeskrobię, uciekam się do smakołyków, by ją rozweselić. ;) A pudełeczko bardzo ładne, próbuję właśnie ozdobić podobne małe pudełko, które sobie skleciłam, ale zdecydowałam się na inną kolorystykę (róż, fiolet, moje ulubione kolory). ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda apetycznie :) synek mój by z chęcią ją schrupał :) torby super :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja babcia miała absolutną rację:))tamta chałwa ,której smak pamiętam z dzieciństwa była o niebo lepsza z tym co proponują nam dzisiaj:)))była sprzedawana na wagę i ociekała tłuszczem a w ustach się rozpływała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że ktoś to potwierdza. Ja nie pamiętam takiej chałwy. Raczej tę zdobytą gdzieś "po znajomości" w puszce.

      Usuń
  17. chałwę uwielbiam, a zdobycze wspaniałe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak nabrałam ochoty przez Twoją chałwę, że dziś ledwo się powstrzymałam przed jej zakupem ;)) Pysznie wygląda na fotkach. Gdyby była taka na wagę, a nie paczkowana, to na pewno wylądowałaby w koszyku :)))
    Świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam chałwę z pistacjami. Ostatnią kupiłam w kostce na jarmarku i owinięty nią papierek nie był tłusty... Ale smakowała wybornie :) Próbowałaś chałwy słonecznikowej?
    Piękne pudełko.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam ją u Ciebie. Pięknie wygląda. Na moim jarmarku też taka była. Popróbowałam chyba wszystkie i problem polegał na tym ,że smakował tylko ten kawałek, gdzie akurat był dodatek, bo sama baza była taka sama we wszystkich. Dlatego zdecydowałam się na smak kawy brazylijskiej, bo był najbardziej oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chałwę uwielbiam od dzieciństwa:) Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś lubiłam chałwę ,teraz jakoś nie smakuje.

    Zakupy widzę , bardzo udane :) z zainteresowaniem patrzę na kremy w rozsądnej cenie :):)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moi znajomi z Emiratów, każdego roku przywożą mi chałwę, bo wiedzą, że ją uwielbiam.
    To jest chałwa! cudo, niebo w gębie!

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger