Starocie

Na niedzielną giełdę staroci, organizowaną na bazie starej giełdy samochodowej w moim mieście, chodzę kiedy tylko mam taką możliwość.
 Trudno mi uwierzyć w to, że kiedyś nie chciałam nawet zobaczyć tego miejsca. Miałam ku temu sposobność, ale wizja grzebania w "śmieciach" mnie nie interesowała.
Pamiętam jak w końcu udałam się tam pierwszy raz. Trochę oszołomiona atmosferą, natłokiem przedmiotów i lekko przestraszona. Z lękiem ściskałam torebkę w obawie przed tym, co może mnie spotkać w grupie ludzi przeciskających się między ciasnymi stoiskami. 
Dziś się z tego śmieję, ale torebkę zawsze trzymam blisko siebie.
Strzeżonego Pan Bóg ....
 Przez te lata, bo tyle już minęło od pierwszego razu obejrzałam mnóstwo rzeczy, kupiłam sporo i poznałam stałych bywalców.
Teraz jeżdzę tam do znajomego rolnika po jabłka, ogórki i kwiatki na balkon, do innego po jajka, a do Pani Tereski po niemieckie proszki do prania i kosmetyki.
Pan Janek ma największy bałagan na swoim placyku i bardzo lubi się targować. Często traci zainteresowanie swoimi klientami i oddaje się grze na syntezatorze. Czasami, o zgrozo próbuje śpiewać.
 Pani Halina ma natomiast wysokie wyjściowe ceny i na próbę targowania się, zawsze jedną odpowiedź. Za tę rzecz sama tyle to a tyle zapłaciła i taniej nie odsprzeda.
Żarty. Przecież wiemy skąd one pochodzą.

Niedzielna wyprawa na giełdę najczęściej kończy się zakupem bardzo okazyjnym, więc przedmiotów przybywa, a mocy przerobowych nie, bo większość z nich kupuję w celu przeróbki. 
I tak, na malowanie czeka czarny stolik. Ma ładnie wygięte nóżki, więc jak go miałam nie wziąć szczególnie, że kosztował 40 złotych. Drewniany, ciemnobrązowy gazetownik też czeka na przeróbkę, do tego sporo drewnianych pudełek i taca z naklejką linii lotniczych.

Nie inaczej było i tym razem.
Do domu wróciłam z interesującym obrazem za jedyne 10 złotych. 
Myślę o przemalowaniu i przetarciu ramy. Co o tym sądzicie?



Ktoś może wie jakiego dzieła jest to reprodukcja?
Taka cena i do tego usłyszałam od sprzedawcy, że jestem taka ładna, jak ta Pani na obrazie.
 He, he, he...Która by go nie kupiła?


Trafiła mi się śliczna puszka za 4 złote.




I kolejna.




Mała metalowa klateczka.



Na koniec, najfajniejsza rzecz - stara walizka.
Tu Pan Janek był nieustępliwy - 40 złotych i koniec gadania.
A, że widziałam w necie podobną, odnowioną farbami kredowymi,  moje pragnienie posiadania było duże.
Zastanawiam się teraz tylko na wyborem koloru farby. 
Podpowiecie coś?




27 komentarzy:

  1. Ojej, ta walizka jest cudna!!!!
    cudownego tygodnia dla ciebie:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tobie również serdeczności zasyłam.

      Usuń
  2. walizka marzenie, taki obraz też bym kupiła:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że w Twoim guście są moje zdobycze. Jak zacznę się wyprzedawać, to dam znać :-)

      Usuń
  3. Hej wpadam z rewizytą :)
    Superaśne łupy! Półka klatka mnie ujęła, bo ja w metalu lubię robić :)
    Pozdrawiam!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klateczka, faktycznie jest fajna. Oczywiście już mnie korci, żeby ją przemalować. Jednak akrylówką ciężko maluje się metal.

      Usuń
  4. I ja lubię targi staroci,ale mam na nich mało szczęścia:))a jak już coś wypatrzę to cena ,że głowa boli:))walizka super:))u mnie by dostałą biały kolor,bo lubię malować na biało:)ale można z niej zrobić fajny stolik,tylko trzeba dołożyć pod dół podstawkę,żeby była sztywna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł! Też jestem za białym kolorem, bo mam fazę na tę barwę i jeśli coś przemalowuję, to właśnie tak. Z tymi starociami to jest tak, że raz są fajne rzeczy, drugi raz nie ma nic ciekawego.

      Usuń
  5. ja taki targ z miejscami na starotki w środy wieczorami mam albo w czwartki rano i też raczej z pustymi rękoma nie wracam...
    Zdobycze piękne...też zakupuję puszki wszelakie ! hehe nieraz z myślą o przeróbce ale niektóre po przyniesieniu do domu same w sobie już mi się wystarczająco podobają :)
    żeby z farbą kredową Ci jakoś pomóc musisz nam nieco zdradzić o swoich upodobaniach :)
    ale na przestrzeni tych postów które widziałam, myślę, że jakaś ecru wpasuje się w każdy dekoracyjny Twój zamysł :) chyba że wolisz poszaleć i oddać się romantyzmowi (jak z obrazu co i go dziś zdobyłaś też) więc może jakiś delikatny jak chmurka-błękit albo pudrowy łagodny róż?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje propozycje są interesujące i trafiłaś w mój gust. Cały czas walczę ze sobą, żeby nie przemalowywać wszystkiego na biało. Niestety, póki co mam kolorowe ściany w domku, więc chciałam wyciszyć kolor bielą, stąd te zapędy.

      Usuń
  6. Oj, ja też lubię giełdę staroci. Jestem stałym bywalcem i odwiedzamy z M dość regularnie, prawie co tydzień. Wyłowiłaś same skarby, walizka jest super i obraz również, ale szczerze mówiąc nie wiem, czyje jest to dzieło jako oryginał. Przedmioty dostają drugie życie i to jest niesamowite, że tylko zależy od naszej pomysłowości jakie będzie to ich kolejne wcielenie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja. Podoba mi się to odzyskiwanie starych przedmiotów, które mają już swoją własną historię. Niewiele mam rodzinnych pamiątek, stąd ta fascynacja wiekowymi przedmiotami.

      Usuń
  7. zakupiłaś naprawdę fajne przedmioty, no to teraz do dzieła i czekam na Twoje metamorfozy !!! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe łupy!!! klateczka i walizka to zdecydowanie moi faworyci!! walizeczkę to nawet pozostawiłabym tak, jak jest, jest naprawdę piękna!! pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej przyglądam się walizce, tym bardziej mam ochotę pozostawić ją w oryginalnym kolorze. To odcień dość nienarzucający się - taka jasna szarość, albo przybrudzony beż. Trudno określić jednoznacznie. Pisałaś o "manii" malowania na biało. Tak właśnie mam, choć już mniej niż jeszcze jakiś czas temu. Czas jest dobrym doradcą.

      Usuń
  9. świetne łupy bazarkowe :) uwielbiam takie wynaleziska. retro puszki mnie oczarowały i klatka bardzo osobliwa sama w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, klatka jest najbardziej oryginalnym przedmiotem z tej paczki :-)

      Usuń
  10. Dobrze!, że mieszkam na wsi, bo tu nie ma giełd staroci, inaczej mój dom pękałby w szwach bo tyle rzeczy mi się podoba!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę się też wyprowadzić na wieś, żeby nie odczuwać pokus :-)

      Usuń
  11. Bardzo mi brakuje takiej giełdy staroci, byłaby codziennie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno masz za to dostęp do innych wrażeń, których ja bym Tobie zazdrościła.

      Usuń
    2. Nie chodzi o zazdroszczenie ale o fakt, brakuje mi giełdy staroci gdzieś w pobliżu bo bardzo lubię te stare przedmioty :)) Pozdrawiam

      Usuń
  12. Witam serdecznie !!! uwielbiam starocie, pomimo mich domowników . Mam ich troszkę w domu, dobrze,że nie mam blisko żadnej giełdy staroci bo by się załamali.Pozdrawiam Niepospolita kraina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę też czasami coś schować do szafy, ale zakupom nie mogę się często oprzeć.

      Usuń
  13. Świetny obraz,walizka też super :) Pozdrawia. pracowniapatrycjiicks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger