O poranku

Uwielbiam leniwie rozpocząć weekend, dlatego celebruję sobotnie i niedzielne poranki.
Szkoda mi czasu na sen, nastawiam więc budzenie na przyzwoitą godzinę, czyli jakąś 8 z minutami. Zaparzam kawę i pozostając w pidżamie lokuję się w moim ulubionym miejscu na kanapie.
Dom jeszcze śpi, a ja zaczynam dzień od lektury.
Z reguły tę przyjemność sprawiam sobie około godziny czasu.
Tej soboty miało być tak samo, a skończyło się w ... 272 strony później, czyli w samo południe.


"Przebudzenie" to kipiąca od emocji historia relacji matka-córka, ale zamiast taniego sentymentalizmu czytelnik znajdzie w niej pokrzepienie i humor. W poruszający sposób opowiada o losach kobiety, która przez lata ograniczana poczuciem obowiązku, normami społecznymi i nakazami religii z trudem okazuje uczucia, podczas gdy w głębi serca rozpaczliwie pragnie miłości".
Tak książkę opisuje wydawca. 
Dla mnie to są dwie historie. Narracja prowadzona jest naprzemiennie i przez dwie bohaterki. Matka i córka osobno opowiadają swoją historię. Łączą się one boleśnie w obliczu nadchodzącego zagrożenia.
Matka całe swoje życie podporządkowała zasadom i regułom, w jakich została wychowana. Swoje istnienie opiera na sporządzaniu list z zadaniami do wykonania. Śmieszna i irytująca "przypadłość' matki wzbudza w Grace skrajne uczucia, by w finale historii zatriumfować. 
Córka przeżywa lekcję życia i sporządza swoją własną listę. 

Na okładce książki umieszczone jako reklamę słowa:
"Będziesz na przemian płakać i śmiać się, ale nie odłożysz tej książki."
W tym przypadku okazało się to prawdą.
A wszystko to w towarzystwie oszałamiającgo zapachu narcyzów.


16 komentarzy:

  1. kolejna książka, którą muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz tak jak ja mądre, ciekawe opowieści, to koniecznie.

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tym tytule ale bardzo chętnie zasiegne po nią jeśli będzie taka możliwość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczniesz to nie skończysz za szybko. Oby Maleńka długo spała :-)

      Usuń
    2. Miło z Twojej strony. Bardzo chętnie Ciebie też lepiej "poznam" z Twojego bloga ;)

      Usuń
  3. Dzięki, że dzielisz się z nami swoimi spostrzeżeniami i podrzucasz ciekawe propozycje. Przepiękne zdjęcie z narcyzami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie, że to ktoś docenia i inspiruje się moimi spostrzeżeniami. Narcyz to przepiękny i obłędnie pachnący kwiat. Pochodzi przecież z mitologii.

      Usuń
  4. Ja również dziękuję za recenzje książek :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja to dużo powiedziane. Daleko mi do tego. Ot, po prostu moje przemyślenia i refleksje po lekturze. Dziękuję za uznanie.

      Usuń
  5. Bardzo mnie zaintrygowałaś.Chętnie pzreczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej ksiazki.relacje matka - córka to dla mnie intrygujący i i często trudny temat. Zobacze, być może sięgnę po nią... Dzięki za recenzje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, warto. Pomaga zrozumieć drugą stronę. Każdy ma matkę, kocha ją, ale i ma o coś do nie żal. Jak się spojrzy z boku, to nie wygląda to już tak jaskrawo.

      Usuń
  7. Jesteś niesamowita :) podziwiam Ciebie :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I znowu cudna recenzja, jak tu nie przeczytać? :-)

    OdpowiedzUsuń

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger