sobota, 3 grudnia 2016

Świąteczna fabryka



Nastał grudzień.
Produkcja świątecznych ozdób ruszyła.
Obserwuję na Waszych blogach piękne wieńce adwentowe, kalendarze i dekoracje

Ja w pierwszej kolejności zajęłam 
się przygotowywaniem prezentów
i kartek, które trafiają do obdarowanych.
Tworzeniem dla siebie zajmę się w drugiej kolejności.















Jako jeden z  prezentów przygotowałam kolejny grudniownik, czyli album na przedświąteczne wspomnienia.
Jest inny, niż ten
bardziej oszczędny w formie.
Założyłam bowiem, że nowa właścielka
nada mu sama osobistego charakteru,
bo potrafi 
wykonywać piękne prace.





Powstała więc baza, którą sama wypełni
dekoracjami,
według własnego uznania.

 
















Zostawiam Was teraz
w towarzystwie moich prac
i pędzę działać dalej.
Hojnego Mikołaja Wam życzę.
Uściski.
Holly


P.s. Zapraszam do mojej fabryki

 

sobota, 26 listopada 2016

Grudniownik



To jest niesamowite, ale już jutro 
przypada pierwsza niedziela 
Adwentu.
Czas wyprzedza zdecydowanie moje poczynania.
Świecznik adwentowy będę dopiero składać wieczorkiem
 na szybko, z tego co mam w domu.
Kalendarz adwentowy jest "daleko w polu".
Ale za to zaskoczyłam samą siebie
i przygotowałam już bazę do 
"grudniownika",
czyli albumu na dokumentowanie przedświątecznej
 atmosfery i wspomnień.
W tamtym roku skończyło się tylko na planach,
o których pisałam
W tym będzie inaczej,
a nawet więcej, bo zrobię go w technice,
której dotąd nie próbowałam.
Przedstawię go Wam za jakiś czas, kiedy będzie już co pokazywać.

Tymczasem wykonałam
taki albumik w klasycznej technice,
kolorystyce i dodatkach.







 













Jest trochę koronek, ozdobnych taśm
i drobnych śnieżynek




oraz skarpeta na prezent.




Są dodatkowe kieszonki na zapiski
lub przechowywanie drobnych pamiątek.











Karty są tak zaaranżowane, 
żeby można było wklejać na nie zdjęcia




















Jest też choinka, którą można udekorować
według własnego uznania.






I miejsce na przechowanie np.
 kartek świątecznych





Moim zdaniem taki album jest idealnym prezentem 
dla dziecka, przyjaciółki
czy też, a może przede wszystkim
na osobiste zdokumentowanie
tego pięknego okresu,
kiedy oczekujemy na pierwszą gwiazdkę.






 


sobota, 19 listopada 2016

Album Paris, Paris



Ten album powstał jako
inspiracja dla biorących udział
o którym pisałam w poprzednim poście.







Nie lubię czarnego koloru,
ale tutaj baza o tej barwie
stanowi świetne tło
dla użytych dodatków. 
















Zapraszam Was na 
gdzie jestem bardziej na bieżąco z publikowaniem moich prac.










 


 

niedziela, 13 listopada 2016

Paris, Paris




Świąteczny weekend mija na pewno większości z Was
leniwie i w klimatach domowych.

Mnie spotkała bardzo miła niespodzianka,
która przyśpieszyła bicie mojego serca.
Otóż, po raz pierwszy zostałam
Gościnną Projektantką
na jednym z blogów, który ogłasza cyklicznie wyzwania
dla twórców w różnych technikach.
"Szuflada", bo o niej mowa zaprosiła mnie do współpracy.
Jestem bardzo podekscytowana tym wyróżnieniem
i w trakcie długiego weekendu przygotowywałam kilka inspiracji
do wyzwania, które nazwałam:
"Paris, Paris".

Każdą z Was, która tworzy w jakiejkolwiek technice zapraszam serdecznie
do wzięcia udziału w wyzwaniu.
To dobry sposób na reklamę Waszego rękodzieła i bloga.

Szczegóły na









Dla zwycięzcy przygotuję nagrodę niespodziankę
:-)




poniedziałek, 31 października 2016

Family time album



W ostatnim czasie wykonałam album w zupełnie innej stylistyce, niż dotychczas.
A że nie każdy z Was zagląda na mojego drugiego bloga, 
gdzie już pochwaliłam się nim,
zaprezentuję go tutaj.








Albumik powstał z wykorzystaniem
papierów do scrapbookingu
oraz kart do Project Life.








Posiada luźne duże karty, kieszonki 
i mniejsze karty np. do zapisów.










A wszystko spięte metalowymi kółeczkami
i w stylistyce
wychwalającej rodzinne życie.








Jeśli ktoś jest chętny,
wystawiłam go na sprzedaż





Na zdjęciach widnieją
być może tajemnicze dla Was oznaczenia.
W końcu padło i na mnie.
Założyłam swoją stronę
na facebooku, gdzie możecie być
na bieżąco z moimi pracami
i nie tylko.
Zapraszam do polubienia i obserwowania :-)







 


 

wtorek, 25 października 2016

Lśnij i błyszcz!



Kiedy oglądam gwiazdy w kolorowych magazynach,
zwracam uwagę na ich makijaż.
W szczególności na błysk na ich twarzach.
To zasługa rozświetlaczy czyli
highlighting powder.
Wydawało mi się, że taki kosmetyk
nadaje się wyłącznie na wielkie wyjścia
i wymaga umiejętności w stosowaniu.
I tu jak zawsze okazało się, że to kwestia
dobrania odpowiedniego kosmetyku.
Zasada nr 1 - nie stosuje się go na całą twarz.
Kiedyś popełniłam ten błąd
i z przymierzalni sklepowej, gdzie sztuczne światło spotęgowało efekt, uciekłam szybko do domu
:-)




Metodą prób i błędów oraz testowania w sklepach,
odnalazłam kosmetyk idealny.
Polski producent (Celia), 
wydatek kilkunastu złotych
i mam rozświetlacz jak marzenie.
Jedna warstwa sprawdza się na co dzień,
kilka w makijażu wieczorowym.
Firma ta w serii "velvet de luxe"
ma również świetny puder matujący 
i całkiem niezły bronzer dla jasnej karnacji.
Wszystkie te kosmetyki mają jednakowe opakowania, 
różnią je tylko odpowiednie numery.

Jeśli chodzi o puder brązujący to najlepszy jaki dotąd miałam, pochodził
z Avonu (seria Luxe).








Niestety firma ta, jak wiele innych, eksperymentuje 
ze swoimi kosmetykami
i zmieniła jego formułę.
Obecnie ma on świecące drobinki,
a to mi kompletnie nie odpowiada.
Przecież inne zadania ma spełniać bronzer,
a inne rozświetlacz.
Łączenie tych dwóch funkcji uważam za niepotrzebną kombinację.

W ostatnim czasie zaopatrzyłam się w reklamowaną paletkę 
do makijażu firmy Rimmel.
Łączy ona w sobie rozświetlacz, bronzer i róż.
Występuje w dwóch tonacjach, zimnej i ciepłej.
Mój zestaw jest w tej pierwszej.










Z bronzera i różu jestem bardzo zadowolona,
za to rozświetlacz jest praktycznie niewidoczny.
Jak to często bywa, trudno jest w jednym
 zestawie trafić wszystkie produkty idealne.
Na szczęście,
 ja mam już swój ulubiony i sprawdzony highlighting powder.
Pozostaje mi tylko nosić oba pudełeczka w kosmetyczce.

A Wy stosujecie te kosmetyki?
Macie swoje ulubione marki?

piątek, 14 października 2016

Usta jak korale



Pytałam Was w poprzednim poście o najbardziej ulubiony kosmetyk do makijażu.
Bezapelacyjnie wygrał tusz do rzęs.
Jeszcze jakiś czas temu dopisałabym się 
do listy jego miłośniczek, gdyby nie to, 
że od wielu miesięcy go nie używam.

Za to zdecydowanie moim numerem jeden
jest niezliczona kolekcja błyszczyków i pomadek do ust,
 które posiadam.
Tak, szminka to moja makijażowa słabość.
Moja przyjaciółka wie, że bez umalowanych ust,
 to ja z domu nie wychodzę.
:-)








I o dziwo, 
dopiero niedawno odkryłam, że do twarzy mi w czerwieni. 
Do tej pory myślałam, że ten kolor ust zarezerwowany jest zdecydowanie dla szatynek lub brunetek.
Nie prawda. To tylko kwestia odcienia.
Spróbujcie pomalować usta czerwienią, 
a zrozumiecie fenomen tej barwy.
Nie ważne w co jesteście ubrane,
Wasze usta mówią, że jesteście piękne i modne. 

Na drugim miejscu umieszczam podkład,
 bo on potrafi "zrobić" całą twarz.
Dwa odcienie zastąpią zestaw do modelowania, 
dwie warstwy nałożone w drażliwe miejsca - korektor,
a położony na powieki, wygładzi spojrzenie.
Sam w sobie natomiast lekko zmatowi skórę.





I tu moja mała rada.
Po lecie Wasza skóra jest jeszcze opalona
i ma ciemniejszy odcień niż zwykle.
Do tego przebywamy teraz dłużej w pomieszczeniach sztucznie oświetlonych
i nadaje ono naszej twarzy szary odcień. 
Aby temu zapobiec zastosujcie podkład o ton lub nawet dwa ciemniejszy od tego, którego używacie zwykle.
Wasz wygląd zdecydowanie na tym zyska.

A kiedy zależy Wam na oszałamiającym wyglądzie i trwałym efekcie wybierzcie podkład do skóry
z dermatologicznymi problemami.
Ja odkryłam Dermablend Vichy.
To bardzo gęsty, mocno kryjący i wygładzający podkład, 
dający efekt bankietowego wyglądu.
Nie należy go stosować zbyt często jeśli nie ma ku temu wskazań, ponieważ zawiera was salicylowy i może wysuszać skórę.
Ale okazyjnie, jak najbardziej polecam.






 Post nie zawierał lokowania produktu
:-)


A biografia Maxa Factora trafia do ...
 



 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...